Telefon jak "plecak wiedzy". Tak zmienisz smartfon w przenośne centrum ratunkowe
Telefon w kryzysie to nie tylko aparat do dzwonienia. Nawet bez Internetu może stać się czymś w rodzaju "plecaka wiedzy". Warto go jednak odpowiednio "wyposażyć". Jak? O tym w kolejnym odcinku naszego poradnika bezpieczeństwa.
Aby telefon komórkowy dobrze nam służył w momencie kryzysu - powinno się zapisać w nim wcześniej odpowiednie informacje. To na pewno ważne numery telefonów - do bliskich czy służb. Warto pobrać mapy (by mieć do nich dostęp również offline), instrukcje pierwszej pomocy czy proste przepisy na jedzenie.
Telefon dobrze jest potraktować jak miniaturową bibliotekę z najważniejszymi wiadomościami albo po prostu notatnik, który zawsze będziemy mieć pod ręką i który okaże się pomocny nawet w samym środku awarii sieci.
Plan B, gdy telefon nie działa
Z telefonem komórkowym jest podobnie jak z zegarkiem - analogowy prawie zawsze będzie służył. Elektroniczny - choć pełen gadżetów - ma słaby punkt: bateria. Dlatego warto mieć też plan B - zwykły papierowy zeszyt.
W zeszycie powinno się zapisać: telefony do bliskich, adresy miejsc spotkań na wypadek np. nagłej ewakuacji, listę zapasów i kilka prostych procedur (przykładowo: jak odłączyć gaz czy wodę). Taki notatnik działa jak backup offline - nie zawiesi się, nie rozładuje i nie potrzebuje Wi-Fi. Najlepiej, jeśli będzie zabezpieczony przed wodą, np. w foliowej koszulce.
Dobrze jest mieć także powerbank lub ładowarkę solarną - proste rozwiązania, które wydłużą czas działania telefonu.
Warto traktować telefon i zeszyt jak dwie stabilne nogi. Na jednej można stać, ale nie za długo - a na dwóch można zajść bardzo daleko.
O naszym bezpieczeństwie decyduje wiedza i przygotowanie. W TOK FM prowadzimy cykl krótkim przewodników pod hasłem "Plan działania" - to praktyczny poradnik, który podpowie, jak zachować spokój i skutecznie działać w chwili zagrożenia.
Współpraca: Jakub Żebrowski, TOK FM
Źródło: TOK FM