Kaczyński kontra Morawiecki. Co dalej z PiS? "Zbyt ryzykowne na rok przed wyborami"
- Mam nadzieję, że Mateusz Morawiecki nie zdecyduje się na założenie własnej partii - mówił w TOK FM Jarosław Sellin. Poseł PiS w rozmowie z Dominiką Wielowieyską odniósł się do sporu, którego głownymi aktorami są Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki.
Jarosław Kaczyński zaapelował w niedzielę do polityków ugrupowania o "chwilę oddechu i łyk zimnej wody". Prezes PiS podkreślił, że "wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce; czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji".
Wcześniej kierownictwo PiS podjęło uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania. Chodzi m.in. o "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" posła Jacka Sasina. Rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, "wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego". Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca.
- Złożyłem w piątek oświadczenie w klubie. Nie miałem z tym problemu, bo do żadnego stowarzyszenia w PiS nie przystąpiłem, więc nie potrzebowałem składać deklaracji, że się z tego wypisuję. Ale też w punkcie drugim tego oświadczenia było zobowiązanie, że nie będę współtworzył albo tworzył struktur politycznych wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości - mówił w "Poranku TOK FM" poseł Jarosław Sellin.
Na uwagę, że ponad 40 parlamentarzystów ze stowarzyszenia "Rozwój plus" napisało list do prezesa Kaczyńskiego, by jednak nie stawiać ultimatum, wskazał, że chodzi o dwie kwestie. Ocenił, że inicjatywa Morawieckiego ma charakter polityczny i taka aktywność może prowadzić do zakwestionowania wydatków partii politycznej.
- Dzisiaj każdy pretekst, który może umożliwić Donaldowi Tuskowi i jego ministrowi finansów zakwestionowanie naszej subwencji, jest dla nich dobry. A niekontrolowana przez władze Prawa i Sprawiedliwości aktywność wewnątrz partii jest po prostu ryzykowna - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
"Zbyt ryzykowne na rok przed wyborami"
Zjednoczona prawica miała w swoich strukturach różne środowiska, nawet osobne partie. Były to m.in. Solidarna Polska i Porozumienie Jarosława Gowina. - I problemu nie było. Teraz nagle się okazuje, że ktoś zakłada stowarzyszenie i jest problem. Trudno to wyborcom zrozumieć - oceniła prowadząca rozmowę Dominika Wielowieyska.
- Kierownictwo partii tę sytuację dogłębnie analizuje, rozmawia, czyta dokumenty i podjęło decyzję, że jednak jest to zbyt ryzykowne na rok przed wyborami - odpowiedział Jarosław Sellin.
Dopytywany, czy Mateusz Morawiecki jednak zdecyduje się założyć swoją własną partię, odpowiedział krótko: "Mam nadzieję, że nie". - Mateusz Morawiecki to cenny nabytek dla Prawa i Sprawiedliwości. Mam nadzieję, że wytrwamy w jedności, a kryzys od czwartku zostanie rozwiązany - dopowiedział.
Przypomniał w tym kontekście, że w piątek odbyły się rozmowy między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim (trwały trzy godziny), zapowiedziano też kolejne. - Elektorat prawicowy nie lubi dzielenia, nie lubi podziałów, nie lubi wielości podmiotów. Raczej ceni sobie jedność - podsumował w "Poranku TOK FM" poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: TOK FM, PAP