Koniec "trzódki" w TOK FM. Jacek Żakowski: Umówiliśmy się, że jak ktoś umrze, to będzie ten moment
Jacek Żakowski zaczął swój piątkowy "Przegląd Prasy" od pożegnania Tomasza Wołka, który zmarł w środę. Ogłosił, że to koniec 'trzódki', czyli piątkowego poranka komentatorskiego w TOK FM w takiej formule. - Wiele lat temu umówiliśmy się właśnie z Tomkiem, Wiesławem Władyką i Tomaszem Lisem. Daliśmy sobie deadline trwania 'trzódki'. Że jeśli któryś z nas umrze, to będzie ten moment. Kiedy umarł Tomek Wołek, to nadszedł ten moment - mówił ze wzruszeniem Żakowski.
Zaznaczył, że dalej będzie spotykał się ze słuchaczami w piątkowe poranki. - Jednak 'trzódka' odeszła i nie wróci. Jej fenomen polegał na specyficznym połączeniu kompetencji i relacji w tym czteroosobowym gronie, którego Tomek Wołek był częścią - podkreślał Żakowski.
Tomasz Wołek nie żyje
Tomasz Wołek od 19 lat był stałym gościem Jacka Żakowskiego w piątkowym Poranku Radia TOK FM. Był dziennikarzem, pisarzem i komentatorem sportowym. Urodził się w 1947 roku. Był absolwentem studiów z zakresu historii na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Gdańskiego. W 1968 r. brał udział w wiecach studenckich związanych z ówczesnym kryzysem politycznym. Działał w Ruchu Młodej Polski i Solidarności. Był m.in. redaktorem naczelnym "Życia Warszawy" i "Życia", a podczas stanu wojennego publikował w pismach podziemnych.
Tomasz Wołek publikował w "Gazecie Wyborczej", "Rzeczypospolitej" i "Polityce". Publikował także książki, w tym "Copa America" czy "Mexico Catolico". Za swoją działalność otrzymał Nagrodę Kisiela (1997) i został odznaczonym Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2011).
Posłuchaj pożegnania Tomasza Wołka: