Jan Paweł II i Półtawska siali "spustoszenie w Kościele". "Była teologiczną analfabetką"
Zmarła Wanda Półtawska - współpracowniczka i przyjaciółka Jana Pawła II, lekarka psychiatrii, była więźniarka niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. 2 listopada skończyłaby 102 lata. Kobieta zmarła w nocy w swoim domu w Krakowie. Informację tę przekazał w środę PAP rzecznik kurii krakowskiej ks. Łukasz Michalczewski.
- To znamienne, że to kuria podaje wiadomość o śmierci, a nie najbliżsi np. córki. To oznacza, że kuria traktuje ją jako dobro kościelne - mówił w "A teraz na poważnie" w TOK FM prof. Stanisław Obirek, teolog i antropolog kultury, który w książce "Gomora" opisywał, jak wielki wpływ wywarły poglądy Półtawskiej na papieża Polaka. W rozmowie z Mikołajem Lizutem były jezuita ocenił, że przy tym "Półtawska była teologiczną analfabetką". - W ogóle nie miała przygotowania teologicznego, nie orientowała się, co się dzieje w teologii. Spotkała Wojtyłę nie na jakiejś debacie teologicznej tylko w konfesjonale. Więc to rodzaj jakiejś mistycznej niemalże przyjaźni, którą cementowało bardzo osobliwe podejście do ludzkiej seksualności i rozrodczości, zwłaszcza do zarodków - wskazał.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"To pociągnęło za sobą lawinę decyzji, z której Kościół się nie pozbierał"
Półtawska była bowiem zdecydowaną przeciwniczką aborcji, antykoncepcji, masturbacji czy pozamałżeńskiego seksu. - To zestaw poglądów, który jest mocno zakorzeniony w teologii, wręcz średniowiecznej. Nie ma absolutnie rozumienia ludzkiej psychiki, ciała. Jest fundamentalistyczne podejście do seksu, z którym współbrzmiał Karol Wojtyła - relacjonował prof. Obirek. W jego ocenie Półtawska i Wojtyła "wzmacniali się wzajemnie w poglądach, które mieli, niezależnie od tego co świat, teologowie czy refleksja naukowa na ten temat mówiła".
Teolog zwrócił uwagę, że miało to ogromny wpływ na Kościół katolicki. - To był bardzo mocny ideologiczny background, z którym nie sposób dyskutować. Zwłaszcza jeśli przedstawia go człowiek, który ma wpływ na obsadzanie stanowisk biskupich czy powierzanie lub odmawianie prawa do nauczania. To pociągnęło za sobą lawinę decyzji, z której Kościół się właściwie nie pozbierał do dzisiaj. A polski Kościół jest dokładnie ilustracją tego, jakie spustoszenie ten tandem zrobił w nauce kościelnej, jeśli chodzi o seksualność - stwierdził prof. Obirek. I wskazał, że spadkobiercą tego sposobu myślenia jest, chociażby abp Marek Jędraszewski. - Była to bowiem enigmatyczna mieszanka seksualnej obsesji z jednej strony i mowy nienawiści z drugiej. Bo to się łączy z obsesją na punkcie homoseksualizmu. Oni chcieli leczyć homoseksualistów, co prowadziło do prawdziwych tragedii - mówił. - Jest to o tyle groteskowe, że jednocześnie wiemy, że sam Kościół jest "liberalny" w podejściu do praktyk homoseksualnych samych księży - dodał.
Czy Wanda Półtawska zostanie świętą?
Jak zauważył Mikołaj Lizut, Półtawska może być wręcz symbolem czegoś, co często szyderczo nazywane jest "teologią ginekologiczną", w której seks urasta do czegoś złego. Jego zdaniem obecny papież stanowczo odcina się od tego sposobu myślenia. - Franciszek w jednym z pierwszych wywiadów mówił, że oprócz aborcji, antykoncepcji i homoseksualizmu, są inne rzeczy ważne w Kościele. Nawet człowiek, który jest następcą Wojtyły, uznał, że najwyższy czas, żeby z tą obsesją zerwać. To znaczy, że ta "teologia" ginekologiczna była rzeczywiście przedmiotem żartów i prawdziwego ambarasu. Teologia ciała to coś, co jest dziwne i egzotyczne - ocenił prof. Obirek.
Zdaniem gościa TOK FM Półtawska nie zostanie więc świętą. - Myślę, że to jest moment, w którym katolicyzm z papieżem Franciszkiem rewiduje te najbardziej ciemne strony doktryny. I takie podejście, że homoseksualizm jest zboczeniem, masturbacja jest czymś śmiertelnie grzesznym, to są poglądy, które dyskwalifikują kandydatkę na ołtarze w oczach obecnej grupy decydentów, czyli Watykanu. Więc absolutnie nie. To jest raczej, myślę przedmiot badań, którym powinni się zająć psychiatrzy - skwitował prof. Obirek.