,
Obserwuj
Polska

Ile ludzi na Marszu Niepodległości? Ratusz podaje liczby

2 min. czytania
11.11.2023 16:27
- Ten tłum zmieścił się na rondzie Dmowskiego i odcinkach przyległych ulic. A pochód sprzed ponad miesiąca potrzebował o wiele więcej miejsca - tak Tomasz Fenske, reporter TOK FM, opowiadał o frekwencji na Marszu Niepodległości, który w sobotę przechodzi przez Warszawę. Po godzinie 16 prezydent Warszawy podał pierwsze szacunki.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Tegoroczny Marsz Niepodległości, który rozpoczął się ok godz. 14., a z Ronda Romana Dmowskiego ruszył przed godz. 15., idzie pod hasłem "Jeszcze Polska nie zginęła". W tłumie widać wiele biało-czerwonych flag, dostrzec można również transparenty z wizerunkiem Chrystusa, plakaty antyaborcyjne, transparenty klubów "Gazety Polskiej" czy krzyże celtyckie.

Prezydent stolicy po godz. 16 przekazał, że sytuacja na ulicach Warszawy jest pod kontrolą, jest spokojnie. Choć podkreślił, że nadużywane są środki pirotechniczne. - Oceniamy ten marsz na mniej więcej 40 tysięcy uczestników. Mam nadzieję, że nic złego się nie stanie przez te najbliższe godziny - podkreślił.

Wyjaśnił, że w Warszawie było zrejestrowanych kilkanaście zgromadzeń, które są od siebie oddzielone, więc zachowane jest bezpieczeństwo. Pytany był o incydenty związane z paleniem flag Unii Europejskie i tęczowej. - Zwróciliśmy na to uwagę policji. Natomiast palenie tych flag, abstrahując od tego jaki jest tego wydźwięk, nie powodowało większego zagrożenia dla uczestników marszu - skomentował.

Reporter TOK FM: Tłum zmieścił się na rondzie Dmowskiego

Tomasz Fenske, który od lat relacjonuje Marsz Niepodległości, przyznał, że w pochodzie na pewno bierze udział kilkadziesiąt tysięcy osób. - Może nawet tegoroczny marsz jest nieco liczniejszy od zeszłorocznego. Moje subiektywne odczucie jest też takie, że jest mniej huku petard, mniej pirotechniki z racami włącznie. Ale może to akurat kwestia tej części zgromadzenia - podkreślał reporter TOK FM.

To 'koniec ery Roberta Bąkiewicza'? 'Ten Marsz Niepodległości będzie przełomowy'

Fenske relacjonował, że przekrój uczestników Marszu Niepodległości jest ogromny. - Od rodzin z dziećmi, także w wózkach, przez chłopców w kominiarkach z różnymi groźnymi naszywkami, po osoby starsze. Niektórzy radykalnie wrodzy Unii Europejskiej, wrodzy Niemcom, inni podkreślający potrzebę bycia razem, dania świadectwa pewnej wspólnoty - relacjonował na antenie TOK FM.

Przyznał, że w porównaniu z Marszem Miliona Serc, który przez Warszawę przeszedł 1 października, a był organizowany przez Koalicję Obywatelską, na Marszu Niepodległości idzie znacznie mniej ludzi. - Ten tłum zmieścił się na rondzie Dmowskiego i odcinkach przyległych ulic. A pochód sprzed ponad miesiąca potrzebował o wiele więcej miejsca - dodał Fenske.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>