,
Obserwuj
Polska

Obajtek nie stawił się na wezwanie. Prokuratura postawiła ultimatum

oprac. MK tokfm.pl
3 min. czytania
03.06.2024 11:20
Daniel Obajtek nie pojawił się w prokuraturze. Były prezes Orlenu wydał oświadczenie, w którym poinformował, że pełnomocnictwo przekazał swojemu adwokatowi. Prokuratura zdecydowała, że jeśli Obajtek nie pojawi się do 15, to zarządzi poszukiwania kandydata PiS na europosła.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Zgodnie z zapowiedzią, przekazałem pełnomocnictwo mojemu adwokatowi do reprezentowania mnie w postępowaniach przed Prokuraturą oraz Sejmową Komisją Śledczą.

Liczę na to - choć nadzieja jest złudna - że będę mógł w spokoju dokończyć prowadzenie kampanii wyborczej.

W…

— Daniel Obajtek (@DanielObajtek)
June 3, 2024

Daniel Obajtek został wezwany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie składania fałszywych zeznań dot. zatrudnienia dwóch pracowników w spółkach Orlenu. Zawiadomienie złożył dziennikarz i były likwidator Radia dla Ciebie Grzegorz Jakubowski, który uważa, że Obajtek skłamał przed sądem w sprawie swojej znajomości, relacji i spotkań z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.

Były szef koncernu miał stawić się w prokuraturze w poniedziałek o godzinie 10:00, jednak zignorował wezwanie. 20 minut po upływie wskazanego terminu Obajtek wydał oświadczenie, w którym swoją nieobecność ponownie uzasadniał kampanią przed wyborami do europarlamentu.

Obajtek "nie będzie kłaniać się elitom z Brukseli"

"Zgodnie z zapowiedzią, przekazałem pełnomocnictwo mojemu adwokatowi do reprezentowania mnie w postępowaniach przed Prokuraturą oraz Sejmową Komisją Śledczą" - napisał na X (dawny Twitter) Daniel Obajtek. Jak przekazał, liczy na to, że "będzie mógł w spokoju dokończyć prowadzenie kampanii wyborczej".

Nic się nie stało? Zaskakujące wyniki sondażu poparcia dla partii. Ważny moment zadania pytań

"W uśmiechniętej Polsce wolnego człowieka, bez wyroku i bez spraw toczących się przeciwko, traktuje się jak przestępcę, którego ściga policja i służby, na polityczne zlecenie KO" - napisał w oświadczeniu były prezes Orlenu. Skarżył się również, że jest inwigilowany, a w ramach politycznej zemsty za niestawianie się na komisji śledczej zostały skonfiskowane mu banery wyborcze. "Tak wygląda Polska Donalda Tuska. Chcą zniszczyć wszystko, co przez 8 lat PiS zbudował" - przekazał Obajtek.

Jak przed kilkoma dniami, były szef Orlenu ponownie zapowiedział, że " nie będzie brał udziału w cyrku Koalicji Obywatelskiej ". "Elitom z Brukseli, jeśli tak wyborcy zdecydują, też kłaniać się nie będę" - oświadczył.

Obajtek może być poszukiwany

Na zachowanie Daniela Obajtka zareagowała prokuratura. - Do godziny 10:00 do prokuratury nie wpłynęło żadne pełnomocnictwo - powiedział prokurator Piotr Skiba. Jak dodał, wezwanie w charakterze świadka zostało wysłane, lecz nie zostało odebrane. Wyjaśnił również, że prokurator referent wystąpił do Krajowego Biura Wyborczego o przekazanie do godziny 15:00 wszystkich adresów korespondencyjnych Obajtka. Ma to pomóc "skutecznie wezwać go do stawiennictwa".

- Jeśli do godziny 15:00 nie otrzymamy, jako prokuratura, odpowiedzi, w której zawarte będą nowe adresy do korespondencji, prokurator referent zarządzi poszukiwania świadka w celu ustalenia miejsca jego pobytu - zapowiedział prokurator.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>