Dramatyczna sytuacja pogodowa na południu Polski. Strażacy mieli pełne ręce roboty. Konieczna była ewakuacja kilkuset osób
Rośnie poziom wody w polskich rzekach. W związku z intensywnymi opadami deszczu głównie w województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim i małopolskim, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w nocy o ostrzeżeniach. Te dotyczą przede wszystkim gwałtownych wezbrań rzek z przekroczeniem stanów alarmowych i ostrzegawaczych - informuje Polska Agencja Prasowa. Magazyn tokfm.pl! Wszystko, co najlepsze! Czytaj, słuchaj i oglądajNadchodzi wielka woda. Nocna ewakuacja, przekroczone stany alarmowe na rzekach Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie na Opolszczyźnie.
W związku z podnoszącym się stanem rzek podjęto decyzję o ewakuacji części mieszkańców wsi Morów i ponad 400 mieszkańców Głuchołaz. Na miejscu jest od piątku minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Na godzinę ósmą rano zwołano sztab kryzysowy.
Jak mówi reporterka TOK FM, sytuacja jest naprawdę trudna. - Poziom rzeki Białej Głuchołaskiej przekroczył o metr poziom alarmowy. W nocy opolscy strażacy interweniowali ponad 500 razy przede wszystkim na południu regionu, gdzie po wystąpieniu z brzegów rzeki Straduni, woda zalała podwórka okolicznych mieszkańców - przekazała reporterka TOK FM.
Jak dodała, źle wygląda także sytuacja na Dolnym Śląsku, gdzie przekroczenia stanów alarmowych zanotowano w ponad 20 miejscowościach na kilku rzekach w regionie.
- Największe przekroczenia stanów alarmowych są w Kotlinie Kłodzkiej, Karkonoszach, na Pogórzu Kaczawskim oraz na Ślęzie, która wpływa do Odry we Wrocławiu - podkreśliła Waszkiewicz. Śląsk też walczy ze skutkami opadów deszczu Niewesoła jest także sytuacja na Śląsku. Także tam strażacy mieli w nocy ręce pełne roboty. Do godziny szóstej rano odnotowano bowiem ponad 170 zdarzeń. Strażacy wzywani byli do pompowania wody ponda 30 razy.
- W związku z opadami straż pożarna odnotowała 173 zdarzenia, w tym 30 pompowań. Reszta to działania związane z zabezpieczaniem budynków i wałów - przygotowaniem worków z piaskiem, kontrolą wałów i cieków wodnych, wiatrołomy - poinformowała PAP bryg. Aneta Gołębiowska. Jak dodała, najwięcej interwencji było w powiecie pszczyńskim, bo aż 44.
W całym regonie obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne, dotyczące intensywnych opadów, a także silnego wiatru. Pogoda ma poprawić się po weekendzie.
Polska szykuje się na powódź. Wojsko jest w gotowości Pomoc w walce z żywiołem deklaruje polskie wojsko. Jak podkreślił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, ponad 2,5 tys. żołnierzy jest gotowych do działań.
- Potwierdziliśmy pełną gotowość wojska do wsparcia wszystkich działań związanych z zagrożeniem powodziowym i z dynamiczną sytuacją meteorologiczną. (...) Jesteśmy w pełnej koordynacji z poszczególnymi jednostkami, które zostały przesunięte na południe naszego kraju - powiedział szef MON cytowany przez PAP. Podkreślił, że utworzono już zgrupowania zadaniowe, a w gotowości są wszystkie rodzaje wojsk - w tym wojska lądowe i saperzy, a także sprzęt potrzebny do ewakuacji czy zabezpieczania wałów przeciwpowodziowych.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że wojewodowie są w bieżącym kontakcie z szefem MON i odpowiednimi dowódcami na poziomie regionalnym, a każdym województwie odbywają się sztaby kryzysowe.
Podkreślił, że główny ciężar działań to działania państwowe i straży pożarnej. Zadeklarował też pełne wsparcie wojska na rzecz wspólnot lokalnych czy ewentualnej ewakuacji ludności.Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>