,
Obserwuj
Polska

Hołownia studiował na Collegium Humanum? Marszałek o "poważnym kryzysie w koalicji"

tokfm.pl/PAP
5 min. czytania
28.11.2024 12:16
Według informacji "Newsweeka" Szymon Hołownia miał studiować na Collegium Humanum. Marszałek Sejmu stanowczo odpiera te zarzuty. - Oskarżenia kierowane pod moim adresem to sygnał, że zaczęła się w Polsce kampania wyborcza - oświadczył. Lider Polski 2050 zasugerował, że za tymi "fake newsami" wypuszczanymi do mediów, mogą stać służby. Szef MSWiA Tomasz Siemoniak temu zaprzecza.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W środę wieczorem tygodnik 'Newsweek' poinformował, że lider Polski 2050, marszałek Sejmu Szymon Hołownia studiował na Collegium Humanum.

Jak wskazuje autor tekstu, 'Hołownia nigdy tak naprawdę nie studiował. Miał po prostu otrzymać dyplom ukończenia studiów magisterskich. Podstawą do tego miały być zaliczenia i oceny otrzymane wcześniej podczas studiów na SWPS. A także życzliwość byłego rektora Pawła Cz., który na własną odpowiedzialność wpisywał oceny i zaliczenia'. 'Newsweek' przypomina przy tym, że Paweł Cz. ma już  blisko 100 zarzutów, w tym m.in. fałszowania dyplomów na masową skalę i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. 

Collegium Humanum jak 'Rodzina Soprano'. Wiceminister wstrząśnięty. Co z dyplomami?

Hołownia studiował na Collegium Humanum? "To brudna gra"

Informacje gazety zdementował w środę wieczorem Szymon Hołownia w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

- Te oskarżenia czy insynuacje, które kierowane są pod moim adresem i które polegają na nie wiem czym, na jakichś brudnych domysłach, brudnych grach, które zaczynają się toczyć, muszę traktować tylko w jeden sposób. Bo jeżeli ktoś mówi: to nazwisko mogło znaleźć się na liście studentów, tak, mogło się znaleźć, bo złożyłem wniosek o przyjęcie na studia, natomiast tych studiów nie podjąłem. Ale jeżeli ktoś mówi: aha, on był dogadany, żeby nie chodzić na te studia i tak naprawdę mieć za to dyplom, to jest to bardzo poważne oszczerstwo i sygnał, że zaczęła się w Polsce kampania wyborcza - powiedział Hołownia.

- Rozumiem, że komuś bardzo przeszkadza to, że zgłosiłem swoją kandydaturę, że jest w tej grze kandydat niezależny i zaczęło się dokładnie to, co bardzo często niestety w kampaniach wyborczych w Polsce się zaczyna, a więc seria obelg, pomówień, insynuacji, przecieków - wskazał. - Zastanawiam się, skąd pochodzą te informacje, którymi dzisiaj obracają dziennikarze. Bo jeżeli pochodzą ze śledztwa i ujawnia je ktoś z otoczenia podejrzanego rektora albo innych osób, to oznacza przestępstwo. Nie można ujawniać informacji ze śledztwa - dodał.

Po co Hołowni ten start w wyborach? 'Nie walczy o prezydenturę'

- Natomiast jeżeli miałoby się okazać, w co nie chcę wierzyć, że do gry wkroczyły służby naszego państwa i to one dzielą się z dziennikarzami albo jakimiś innymi osobami, którym zależy na pomawianiu mnie w tej sytuacji przedwyborczej, takimi fake newsami, pomówieniami, kłamstwami, to oznacza, że sprawa jest bardzo poważna i to oznacza, że dojdzie do bardzo poważnego kryzysu zaufania w naszej koalicji, bo jeżeli służby za tym stoją albo służby lub prokuratura miała w tym jakikolwiek udział, bo skądś te informacje musiały też wyciec, no to będzie znaczyło, że nie jest to to, na co się umawialiśmy przychodząc i zmieniając państwo, żeby nie wyglądało tak, jak wyglądało za PiS - oświadczył.

Oświadczenie w tej sprawie wydała również partia Polska 2050. 'Na każde z pytań, które w przestrzeni publicznej stawiane są w kontekście Collegium Humanum odpowiedź jest jedna: Szymon Hołownia nie studiuje i nigdy nie studiował na Collegium Humanum. Nigdy też nie spotykał się z jej władzami w oficjalny czy nieoficjalny sposób. Każdy, kto twierdzi inaczej - kłamie' - napisano w oświadczeniu, które zostało zamieszczone w mediach społecznościowych.

Co Jaśkowiak powiedział w TOK FM? Kontrowersyjne słowa prezydenta Poznania

Siemoniak: Żadne służby z tą sprawą nie mają nic do czynienia

Do sprawy odniósł się w czwartek w rozmowie z Wirtualną Polską szef MSWiA Tomasz Siemoniak. - Absolutnie wierzę marszałkowi Hołowni, że mówi prawdę' - podkreślił. Jak jednocześnie dodał, 'żadne służby z tą sprawą nie mają nic do czynienia'.

Siemoniak powiedział, że 'dziennikarze docierają do różnych informacji'. Zaznaczył jednak, że przekonany jest o tym, że sprawa w żadnej mierze nie jest związana ze śledztwem, które w sprawie Collegium Humanum toczy prokuratura.

- To nie jest tak, że za każdym działaniem, za każdym artykułem miałyby stać jakieś służby. Służby koncentrują się na sprawach bezpieczeństwa Polski, na walce z przestępczością, a nie na grach politycznych, ja tego bezwzględnie pilnuję - oświadczył minister.

Szef MSWiA podkreślił, że 'nie ma żadnego kontekstu', że Hołownia miał zdobyć na uczelni 'jakiś dyplom MBA'. - On to wyjaśnił, nie mam żadnych podstaw, żeby uważać, że jest tutaj cokolwiek nieprawidłowego - powiedział Siemoniak.

Drugie dno zatrzymania Sutryka? To mogła być wiadomość od CBA do kogoś innego

Trzaskowski: Znam Szymona Hołownię i zakładam jego pełną uczciwość 

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski, pytany o to na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie, zaznaczył, że nie zna sprawy, czytał jedynie doniesienia medialne. - Znam Szymona Hołownię i zakładam jego pełną uczciwość - podkreślił.

Stwierdził zarazem, że insynuowanie, iż ze sprawą ma coś wspólnego inna partia w ramach koalicji rządzącej niczemu nie służy. - Wszystkim zależy nam po stronie demokratycznej na tym, by prowadzić kampanię, która jest przyjazną rywalizacją. Z moich ust nie usłyszycie państwo żadnych słów poważnej krytyki względem kontrkonkurentów (z obozu rządzącego, PAP). Możemy mówić o swoich zaletach, spierać się w kwestiach merytorycznych - powiedział Trzaskowski.

Zaapelował, szczególnie do obozu koalicji rządzącej, o obniżenie emocji, zwłaszcza w mediach społecznościowych, bo - jak dodał - 'to nikomu i niczemu nie służy'. Wyraził nadzieję, że wszystkich kandydatów na prezydenta 'po stronie demokratycznej' będą 'obowiązywały reguły przyjaznej konkurencji'.

Afera Collegium Humanum

W sprawie nieprawidłowości dotyczących uczelni Collegium Humanum (obecnie Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych Varsovia) funkcjonariusze CBA działają od lutego. Wtedy to dziennikarze 'Newsweeka' ustalili, że prywatna uczelnia miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA. Takie dyplomy ułatwiały m.in. ścieżkę do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Wiarygodność dokumentów wydawanych przez Collegium Humanum miały zapewniać m.in. zagraniczne uczelnie, jednak okazało się, że nie miały one uprawnień do prowadzenia studiów MBA. Wśród absolwentów Collegium Humanum byli m.in. politycy, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, oficerowie służb specjalnych i dowódcy wojskowi.

Od lutego CBA zatrzymało ok. 30 osób w związku ze sprawą Collegium Humanum. Zarzuty usłyszeli już m.in. b. europoseł PiS Karol Karski i prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.