,
Obserwuj
Polska

To nie była pusta tuba? Nowe informacje w sprawie wybuchu granatnika w KGP

aa, iar
2 min. czytania
18.02.2025 11:23
Najnowsze informacje dotyczące eksplozji granatnika w gabinecie gen. Szymczyka wzbudzają podejrzenia co do prawdziwości wersji ukraińskich generałów - podaje "Rzeczpospolita". Pamiątkowe zdjęcie z chwili przekazania granatnika sugeruje, że była to w pełni działająca broń, a nie pusta tuba.
|
|
fot. Oleg Marusic/REPORTER / East News
  • Pojawiły się nowe ustalenia w sprawie wybuchu granatnika na Komendzie Głównej Policji;
  • Kluczowe może być zdjęcie, na którym widnieje moment przekazania sprezentowanej gen. Szymczykowi broni;
  • Na fotografii widać, że jest to w pełni wprawna broń, a nie - jak twierdzili ukraińscy świadkowie - pusta tuba.

Granatnik, który - według ukraińskich generałów - miał być zużytą bronią, został przekazany 12 grudnia 2022 r. ówczesnemu szefowi polskiej policji gen. Jarosławowi Szymczykowi. W jego gabinecie doszło do wystrzału, co spowodowało obrażenia u niego oraz pracownika komendy, a także uszkodzenia sufitu.

Pamiątkowe zdjęcie kluczowym dowodem

Według przeprowadzonego w Polsce dochodzenia granatnik był naładowany. Biegli ustalili, że doszło do wystrzału ze sprawnego granatnika przeciwpancernego RGW-90. Dowodem ma być fotografia wykonana przez insp. Mariusza Ciarkę w momencie wręczania granatnika - podaje 'Rzeczpospolita'.

Na zdjęciu widoczny jest gen. Szymczyk trzymający granatnik z wysuniętym elementem służącym do ustawiania trybu działania broni. To jednoznacznie wskazuje, że urządzenie było załadowane.

Wybuch granatnika w gabinecie szefa policji. Szymczyk ofiarą dywersji? Zarzuty mogą być przedwczesne

Nowy dowód podważa wersję Ukraińców

Ukraińscy żołnierze twierdzili, że sprezentowali pustą tubę po granatniku Javelin. Ukraińscy generałowie z Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w czerwcu 2023 r. zeznali w tej sprawie przed polskimi śledczymi. Generał Dmytro Bondar utrzymywał, że podjął wszelkie środki ostrożności, aby upewnić się, że przekazywany przedmiot nie stanowi zagrożenia.

Gen. Bondar przeszedł na emeryturę, a obecnie jest rektorem na uniwersytecie. Jak podaje 'Rzeczpospolita', polska prokuratura wykluczyła możliwość podmiany broni w trakcie transportu.

Posłuchaj podcastu: