Będzie protest służby zdrowia? "To może być poważna sprawa"
- W skali najbliższego roku do podmiotów leczniczych trafi blisko 18 mld zł - ogłosiła ministra zdrowia Izabela Leszczyna;
- To odpowiedź m.in. na apel szpitali powiatowych ws. uregulowania zasad wynagradzania;
- Dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim zwracał uwagę w TOK FM, że w tym komunikacie brakuje konkretów.
Ministra zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła w środę, że 'w skali najbliższego roku do podmiotów leczniczych trafi blisko 18 mld zł'. Problem ze sfinansowaniem wchodzących w życie 1 lipca podwyżek pensji minimalnych pracowników ochrony zdrowia od kilku miesięcy sygnalizował m.in. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).
Jak powiedziała Leszczyna, "chcemy ten strumień finansowania skierować w taki sposób, żeby finansować nie tylko podwyżki płac pracowników medycznych, ale przede wszystkim, żeby rosnące finansowanie systemu ochrony zdrowia przekładało się na większą dostępność, na świadczenia medyczne i na coraz wyższą jakość opieki medycznej".
"Problem tkwi w szczegółach"
- My z tego komunikatu dowiadujemy się tak naprawdę ogólnych formuł, ale konkretów nie znamy i o to będziemy zabiegać - skomentował w "TOK 360" Mariusz Trojanowski, dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim. - Problem tkwi w szczegółach. My mówiliśmy o 18 miliardach, ale mówiliśmy, że 18 miliardów potrzeba na same wynagrodzenia, w tym nie tylko pracowników na umowę o pracę, ale także na umowach cywilno-prawnych - zaznaczył.
Rozmówca Filipa Kekusza dodał, że "nie znamy źródła finansowania". - Według naszych obliczeń ze składki zdrowotnej tego się nie da pokryć, jedynie w przypadku dotacji z budżetu państwa - przekazał.
Co z protestem?
Także w środę Zarząd Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych zorganizował spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych i samorządów pracowników ochrony zdrowia, by rozmawiać z nimi o ewentualnym proteście. Niewykluczona jest manifestacja przed Ministerstwem Zdrowia.
Na pytanie, co, jeżeli nie zostaną wysłuchani, Mariusz Trojanowski odpowiedział: "Będziemy rozważać różnego innego rodzaju formy protestu". - Musimy pamiętać, że jeżeli zrobimy to wspólnie, jak zostało to dzisiaj ustalone, to wchodzą w to wszystkie związki zawodowe. To może być poważna sprawa - dodał dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim.