Czy praca w czasie upału może być skrócona? Szef PIP wyjaśnia
W rozmowie w "Magazynie EKG" szef Państwowej Inspekcji Pracy Marcin Stanecki, mówił o największej od dekad reformie PIP, nowych uprawnieniach inspektorów oraz o tym, jak prawo chroni pracowników w czasie upałów przekraczających 30 stopni.
Marcin Stanecki za kilka dni przestanie pełnić swoją funkcję. - Odchodzę z poczuciem dużego spełnienia – mówił w TOK FM. I dodał, że w czasie jego kadencji udało się przeprowadzić "największą od dekad reformę PIP", obejmującą m.in. wzmocnienie kadrowe o blisko 300 etatów. Jak przypomniał rozmówca Wojciecha Kowalika, podobna skala zmian miała miejsce ostatnio w 2007 roku, gdy do Państwowej Inspekcji Pracy włączono zadania związane z legalnością zatrudnienia.
Jednym z najgorętszych tematów ostatnich dni - dosłownie i w przenośni - są wysokie temperatury. Stanecki przypomina, że w polskim prawie nie ma sztywnego limitu maksymalnej temperatury w miejscu pracy, ale obowiązuje ogólna zasada: warunki muszą być odpowiednie do rodzaju wykonywanej pracy. Pracodawca ma konkretne obowiązki. Przy pracy na zewnątrz powinien zapewnić m.in. miejsce odpoczynku chroniące przed słońcem, a w przypadku wysokich temperatur nawet klimatyzowane pomieszczenie do regeneracji. Obowiązkowe są także napoje w ilości dostosowanej do potrzeb pracowników bez limitów i ograniczeń.
Państwowa Inspekcja Pracy uruchomiła już działania kontrolne oraz infolinię, na którą można zgłaszać przypadki braku reakcji pracodawców czy łamania przepisów. - Reagujemy na każdy sygnał – zapewniał w TOK FM główny inspektor pracy. Jak podkreślił, co roku do PIP trafiają setki zgłoszeń związanych z upałami, ale w wielu przypadkach pracodawcy współpracują i wdrażają zalecenia bez większego oporu.
Za dwa tygodnie wejdą także w życie przepisy dające inspektorom możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w etaty, jeśli w ocenie kontrolerów faktycznie spełniają one cechy umowy o pracę. Inspekcja zapowiada też większe wykorzystanie analizy ryzyka oraz wymianę danych z ZUS. Dzięki temu kontrole mają być bardziej precyzyjne i skierowane tam, gdzie najczęściej dochodzi do naruszeń.
A cała rozmowa do odsłuchu dostępna jest w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM