"Prognozy nie są alarmistyczne, ale czujność musi być zachowana"
- Groźny niż genueński przyniósł do Polski intensywne opady deszczu;
- Nie spełniły się najgorsze scenariusze, ale służby radzą, by nie tracić czujności;
- 'Zasoby są właściwie przygotowane' - zapewnił w TOK FM wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Wiesław Leśniakiewicz.
Z powodu intensywnych opadów deszczu od północy do godziny 16 w środę straż pożarna w całej Polsce interweniowała ponad 700 razy. Najczęściej wyjeżdżali w województwie mazowieckim. Działania strażaków polegały głównie na wypompowywaniu wody i usuwaniu przewróconych drzew.
Nadal w mocy są ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydane dla znacznej części kraju. Wszystkie alerty będą obowiązywały najpóźniej do czwartku do godz. 20. W województwach objętych ostrzeżeniami III stopnia, a więc miejscami w woj. śląskim i małopolskim suma opadów może wynieść do 140 mm.
'Czujność musi być zachowana'
Jak powiedział w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji, 'prognozy nie są już alarmistyczne', ale różne modele pokazują nieco odmienne scenariusze rozwoju sytuacji, 'dlatego czujność musi być cały czas zachowana'.
- Zasoby ratownicze i pomocowe są właściwie przygotowane. Lepiej żeby stały w pogotowiu, niż żeby ich miało zabraknąć - podkreślił wiceminister.
Niż genueński, z którym związane są obecne opady deszczu, przypomnijmy - doprowadził do tragicznej powodzi jesienią 2024 roku. Dlatego służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Leśniakiewicz podkreślił, że największe niebezpieczeństwo stwarzają intensywne, nawalne opady deszczu na obszarach zurbanizowanych. W miastach duże ilości deszczu mają problem, żeby wsiąknąć w glebę, dlatego może dochodzić do podtopień i powodzi błyskawicznych.
Podniesiony stan wody w rzekach
W związku z obfitymi opadami podniesiony jest stan wody w rzekach w południowej części kraju. Powyżej stanu alarmowego znajduje się rzeka Sękówka, natomiast powyżej stanu ostrzegawczego są rzeki: Biała, Dunajec i Białka, których stan może się podwyższyć do poziomu alarmowego w czwartek.