,
Obserwuj
Wielkopolskie

"Część miłości dla wnuków oddaję tutaj". Poznański szpital przywraca ważną akcję

Maciej Szefer
2 min. czytania
15.07.2023 09:00
Odpowiednio przeszkoleni seniorzy będą spędzać czas z maluchami w szpitalu - za zgodą rodziców i personelu medycznego. Będą je karmić i przytulać. Wyjątkowy wolontariat wraca do lecznicy miejskiej imienia Raszei w Poznaniu po pandemicznej przerwie.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Wolontariusze już się zgłaszają. Szkolenia trwają, najbliższe zaplanowano na 27 lipca. Tegoroczna edycja to kolejna odsłona wyjątkowego wolontariatu, który swój początek miał już w 2019 roku, ale został przerwany przez pandemię.

Poznańscy seniorzy, którzy zgłosili się do projektu, musieli najpierw przejść przez cały cykl przygotowań. Poznali topografię szpitala i organizację pracy na oddziale, ukończyli kursy BHP.

W tajniki opieki nad noworodkami wprowadziły ich wykwalifikowane położne. Wyjaśniły, jak bezpiecznie zajmować się tak małymi dziećmi, jak je karmić i jak przytulać. Wolontariusze nauczyli się też zasad epidemiologicznych związanych z przebywaniem na oddziale noworodkowym, poznali psychologiczne aspekty pracy, a podczas pierwszych praktyk zapoznali się ze znajdującym się w szpitalu sprzętem i akcesoriami.

- Pewne wiadomości trzeba sobie przypomnieć. Trzeba zapoznać się z charakterem pracy w naszym oddziale, zbadać też stan zdrowia, aby móc podjąć tę pracę i opiekę nad naszymi małymi pacjentami - mówi doktor Eryk Matuszkiewicz, rzecznik Szpitala Miejskiego imienia Franciszka Raszei w Poznaniu.

Podkreśla, że cała akcja przynosi korzyści i dla starszych, i dla młodszych. - Z jednej strony seniorzy, którzy mają wolny czas i chcieliby pomóc, mogą się realizować. Z drugiej strony małe dzieci, które potrzebują opieki, dotyku, obecności, wszystko to dostają. To szczególnie ważne, kiedy rodzice są daleko, są niedysponowani albo mają inne dzieci i nie mogą przyjechać do szpitala. To miejsce właśnie wypełniają nasi seniorzy - dodaje.

Barbara Chałupka uczestniczy w tej akcji od samego początku. Wolontariuszka wskazuje, że na pomoc seniorów mogą liczyć również te dzieci, które czekają w szpitalu na nowe rodziny. W tym przypadku rola wolontariuszy jest szczególna. - Bardzo często nasze wnuki mamy gdzieś daleko. Ja swoje poza ekranem komputera widuję raz do roku, więc część tej mojej miłości, którą chowam tam na dla nich, mogę oddać tutaj. Mogę przytulić, mogę pogłaskać. Jest to po prostu cudowne - podkreśla Barbara Chałupka.