,
Obserwuj
Wielkopolskie

Porwali i brutalnie zgwałcili. 14-latka przeżyło piekło. Jest wyrok w głośnej sprawie

PAP, tokfm.pl
3 min. czytania
08.01.2024 14:20
Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał w poniedziałek na kary więzienia sprawców porwania i zgwałcenia 14-latki. Paulina K. została skazana na karę 10 lat i 1 miesiąca więzienia, a Alan M. na karę 7 lat.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Oboje oskarżonych zobowiązanych zostało do solidarnego zadośćuczynienia krzywdy przez zapłatę na rzecz pokrzywdzonej kwoty 200 tys. zł. Proces prowadzony był z wyłączeniem jawności ze względu na dobro małoletniej pokrzywdzonej. Wyrok jest nieprawomocny.

Sprawa dotyczy zdarzeń z lipca 2022 roku w Poznaniu. Według prokuratury 14-latka została wciągnięta do samochodu kierowanego przez Paulinę K. i wywieziona z miasta. Tego samego dnia odnaleziono ją w Złotnikach koło Poznania. Jak ustalili śledczy, po przewiezieniu do Złotnik 14-latka była poniżana i została zgwałcona ze szczególnym okrucieństwem. Paulina K. i Alan M. - po zatrzymaniu - zostali tymczasowo aresztowani.

- Wobec pokrzywdzonej stosowana była zarówno przemoc psychiczna, jak i fizyczna. Z pewnością do dzisiaj odczuwa psychiczne skutki negatywne, traumę związaną z tym zdarzeniem - powiedział sędzia Andrzej Klimowicz w uzasadnieniu wyroku.

Sąd nie miał wątpliwości, że zarówno jedno, jak i drugie z oskarżonych popełniło zarzucany czyn. - Popełnili go razem ze sobą, ale również z trójką nieletnich poniżej 17. roku życia, którzy byli już osądzeni. Wszystkie te osoby działały wspólnie i w porozumieniu. Przy takich przestępstwach nie jest konieczne, żeby każda z osób wykonywała poszczególną czynność, którą im się zarzuca i którą sąd im przypisał. Ważne jest porozumienie, akceptowanie wzajemnych zachowań i tego, co kto robi. Ten czyn był popełniony wspólnie i w porozumieniu przez pięć osób - dodał sędzia.

Sąd: Kara surowa i sprawiedliwa

Prokurator i oskarżyciel posiłkowy domagali się kary 15 lat pozbawienia wolności wobec oskarżonej Pauliny K. Sąd skazał ją natomiast na 10 lat i jeden miesiąc.

- Kara maksymalna byłaby zbyt wysoka. Natomiast wymierzona kara nie jest karą łagodną. Jest karą surową i sprawiedliwą. Okolicznością obciążającą było przede wszystkim to, że oskarżona była osobą, od której zależało popełnienie tego przestępstwa. W każdej chwili mogła je przerwać, bo to ona zainicjowała to zdarzenie - podał sędzia.

Przypomniał, że motywem działania było to, że pokrzywdzona nazwała Paulinę K. w wulgarny sposób. Zaznaczył, że przestępstwo gwałtu było popełnione ze szczególnym okrucieństwem. Zauważył, że kara 10 lat pozbawienia wolności to kara, która niejednokrotnie zapada za zabójstwa, za przestępstwa poważnych okaleczeń.

Sąd uznał, że również Alan M. popełnił zarzucony mu czyn. - Nie jest tak, że był bezwolną ofiarą oskarżonej. Brał udział aktywny w tym zdarzeniu. Można powiedzieć, że nie było to jego inicjatywą, ale zachowanie było jego. Oskarżony był poczytalny, był osobą 17-letnią w chwili czynu; niedojrzałą, z zaburzeniami, tak samo jak oskarżona, ale jednak wolną w swojej woli. Mógł sprzeciwić się, nie robić tego, co ostatecznie zrobił - powiedział sędzia.

Gwałciciel w 'malinowej czapce' niedługo wyjdzie na wolność. Zbrodnie zapisywał w notatniku

Oskarżenie wnosiło dla Alana M. o karę w wysokości 13 lat pozbawienia wolności. Obrońca wnosił o nadzwyczajne złagodzenie kary i wymierzenie kary 3,5 lat pozbawienia wolności, argumentując młodym wiekiem i wpływem, pod którym oskarżony był w stosunku do oskarżonej Pauliny K. Sąd uznał jeden i drugi wniosek za nieuprawniony.

Będzie apelacja?

Reprezentująca pokrzywdzoną mec. Karolina Borowiecka powiedziała, że zapadł wyrok, który jest zbyt łagodny dla oprawców jej klientki. Nie wykluczyła złożenia apelacji. Poinformowała, że poszkodowana dziewczynka cały czas pozostaje pod opieką specjalistów. - Niewykluczone, że skończy się na hospitalizacji. Ona żyje w głębokiej traumie. Jakakolwiek kara będzie wymierzona, w żaden sposób nie będzie adekwatna do tego, co ona przeżyła i tego, co się stało - powiedziała adwokatka.

Złożenie apelacji zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami także adwokat Alana M.

Tylko TAK oznacza zgodę. Polska potrzebuje zmiany definicji gwałtu [AKCJA TOK FM - REAGUJ]

W maju ubiegłego roku poznański sąd rodzinny wydał postanowienie ws. dwojga nieletnich - Szymona M. i Marzeny G. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich środka poprawczego w postaci umieszczenia w zakładzie poprawczym o wzmożonym nadzorze wychowawczym. Szymon M. i Marzena G. mają przebywać w zakładzie poprawczym do ukończenia przez nich pełnoletności. Pełnomocniczka pokrzywdzonej złożyła apelację od tej decyzji.

Sąd rodzinny podjął już także decyzję w sprawie córki Pauliny K. - Laury B., która również brała udział w zdarzeniu. Sąd uznał, że Laura B. dopuściła się wraz z innymi osobami czynu karalnego. Zdecydował o umieszczeniu jej w zakładzie poprawczym, zastosowanie tego środka zostało warunkowo zawieszone na trzy lata.