advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Problemy zdrowotne Franciszka poważniejsze niż twierdzi Watykan? "Papież jest ciężko chory dopiero po śmierci"

4 min. czytania
31.03.2024 13:32
Papież Franciszek podczas niedzielnych uroczystości wydawał się być w dobrej formie. 87-letni przywódca Kościoła w piątek jednak czuł się gorzej i nie wziął udziału w Drodze Krzyżowej w Koloseum. - U Franciszka widzimy coraz mocniej postępujące problemy zdrowotne. Jest w Watykanie takie powiedzenie: "Papież jest ciężko chory dopiero po śmierci". Bo bardzo często nie wiemy o tym, jaki jest prawdziwy stan zdrowia papieża - mówił w TOK FM Edward Augustyn, dziennikarz "Tygodnika Powszechnego".
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Papież Franciszek w niedzielę wziął udział w mszy na placu Świętego Piotra. Potem objechał plac w papamobile pozdrawiając tysiące wiernych. W południe z balkonu bazyliki wygłosił wielkanocne orędzie i udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli miastu i światu. Papież był w dobrej formie.

Ale dwa dni wcześniej, w Wielki Piątek, papież Franciszek w ostatniej chwili zrezygnował z udziału w Drodze Krzyżowej w Koloseum. Nieobecność 87-letniego papieża w Koloseum wywołała duże zaniepokojenie, zwłaszcza, że poinformowano o tej decyzji w chwili rozpoczęcia nabożeństwa. Według nieoficjalnych informacji Franciszek zrezygnował z przyjazdu na Drogę Krzyżową z powodu zmęczenia po długiej wielkopiątkowej liturgii Męki Pańskiej, której przewodniczył po południu.

Niepokojące wieści z Watykanu. Chodzi o papieża Franciszka

Problemy ze zdrowiem papieża Franciszka

Jak relacjonował w Magazynie Radia TOK FM Edward Augustyn, dziennikarz 'Tygodnika Powszechnego', akredytowany przy Sala Stampa Stolicy Apostolskiej, po operacji jelita grubego, którą papież przebył 3 lata temu, coraz bardziej opada z sił. - U papieża Franciszka widzimy coraz mocniej postępujące problemy zdrowotne. Jest w Watykanie takie powiedzenie: "Papież jest ciężko chory dopiero po śmierci". Bo bardzo często nie wiemy o tym, jaki jest prawdziwy stan zdrowia papieża - mówił autor i tłumacz książek historycznych, filozoficznych i teologicznych.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca Przemysława Iwańczyka wyjaśnił, że do choroby Jana Pawła II, którą wszyscy obserwowaliśmy, bardzo często Watykan nie informował o tych sprawach. Albo informował, że to rutynowa wizyta w szpitalu, zwykłe, typowe dla wieku problemy zdrowotne. - Jan Paweł II to troszeczkę zmienił. Ale w przypadku papieża Franciszka do pewnego momentu też tak było, że nie wiedzieliśmy, co mu dokładnie jest - wskazał Augustyn.

Jak zauważył, ostatnio coraz częściej te komunikaty są bardziej precyzyjne, a tym samym, w jego ocenie, wiarygodne. - Choć plotki też krążą przeróżne - że to jest nieprawda, że papież jest dużo bardziej chory niż się mówi. Ale plotki, plotkami, oficjalne wypowiedzi lekarzy papieża Franciszka są takie, że to co teraz obserwowaliśmy przez świętami, to przemęczenie i problemy typowe dla 87-letniego człowieka, który bardzo intensywnie pracuje. I ma prawo jednego dnia czuć się lepiej, a następnego po postu opaść z sił i potrzebować czasu, żeby odpocząć - mówił dziennikarz 'TP'. - Więc nie do końca nie wiemy, jak jest naprawdę, ale musimy wierzyć, że jest tak, jak w tej chwili Watykan nam podaje - stwierdził Augustyn.

Słyszeliście taki list w święta w swoim kościele? 'Trąci to naprawdę kabaretem'

'Papież Franciszek swoimi wypowiedziami naraża się wszystkim'

Papież Franciszek w wielkanocnym orędziu zaapelował o "drogę pokoju" w Izraelu, Palestynie i na Ukrainie. Wezwał Rosję i Ukrainę, by dokonały wymiany wszystkich jeńców. Prosił o zapewnienie dostępu pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy oraz uwolnienie zakładników, porwanych 7 października. Trudno jednak uciec od jego kontrowersyjnych wypowiedzi o wojnie w Ukrainie. Niedawno w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji papież Franciszek mówił o "odwadze białej flagi, by negocjować" z Putinem.

Zdaniem gościa TOK FM autorytet papieża i znaczenie papiestwa stopniowo upada. - To się zaczęło w pewnym sensie od Benedykta XVI i jego abdykacji, gdy nagle wszyscy zrozumieli, że papież to jest człowiek, który ulega różnego rodzaju słabościom. Okazało się, że jednak papież może przejść na emeryturę. Benedykt XVI zdesakralizował papiestwo. To już nie był taki Ojciec Święty, tej świętości już tak nie podkreślano. A papież Franciszek różnymi swoimi wypowiedziami jeszcze mocniej ten autorytet papiestwa nadwyrężył - mówił Augustyn.

Dziennikarz 'Tygodnika Powszechnego', akredytowany przy Sala Stampa Stolicy Apostolskiej podkreślił, że papież Franciszek naraża się swoimi wypowiedziami wszystkim stronom. - Mówiąc o Ukrainie czy Rosji naraża się Europejczykom, którzy mają inną wizję niż on, pochodzący z Ameryki Łacińskiej. Ale przecież mówiąc o błogosławieniu par homoseksualnych naraża się konserwatystom. Z kolei potępiając aborcję, mówiąc, że to wynajęcie płatnego zabójcy naraża się stronie bardziej postępowej. Więc on tak naprawdę zbiera baty ze wszystkich możliwych stron - powiedział rozmówca Przemysława Iwańczyka.

- I tak naprawdę po tych już 11 latach już w zasadzie nie czekamy z nadzieją co papież powie. Raczej z obawą co papież powie - podsumował gorzko Augustyn.

'Złote lądowanie' abp. Dzięgi. Tak Watykan 'karze' biskupów, którzy kryli pedofilów