Kto zaatakował Zaporoską Elektrownię Atomową? "To prowokacja"
MSZ w Kijowie odrzuciło oskarżenia Moskwy o atak ukraińskiego drona na kontrolowaną przez Rosję Zaporoską Elektrownię Atomową i zaapelowało do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), by nie przyznawać Rosji miejsca w składzie Rady Gubernatorów MAEA.
Kto zaatakował Zaporoską Elektrownię Atomową? "To prowokacja"
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy stanowczo odrzuca kolejne bezpodstawne oskarżenia Federacji Rosyjskiej o rzekomy 'atak Ukrainy' na Zaporoską Elektrownię Atomową, rozpowszechnione 30 maja przez przedstawicieli rosyjskiej państwowej korporacji Rosatom. Rosyjskie oskarżenia zostały już również oficjalnie zdementowane przez Siły Obrony Ukrainy" - ogłosiła ukraińska dyplomacja.
Podkreśliła, że traktuje te oświadczenia jako kolejną operację dezinformacyjną państwa okupującego, która ma na celu odwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej od rzeczywistego źródła zagrożenia nuklearnego w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, czyli nielegalnej rosyjskiej okupacji obiektu.
"Rosyjskim oskarżeniom, jak zwykle, brakuje logiki: nie jest jasne, w jakim celu Ukraina miałaby przeprowadzać uderzenia na własną elektrownię jądrową, znajdującą się na jej terytorium, którą sama chce odzyskać pod swoją suwerenną kontrolę" - oświadczyło MSZ w Kijowie.
"Obecna prowokacja ma miejsce w przededniu czerwcowej sesji Rady Gubernatorów MAEA, podczas której państwa członkowskie będą rozpatrywać Roczny Raport Agencji za 2025 rok oraz Raport Dyrektora Generalnego dotyczący stosowania gwarancji. (…) Wzywamy członków Rady, aby podczas czerwcowej sesji nie poparli przyznania Federacji Rosyjskiej miejsca w składzie Rady Gubernatorów MAEA" - zaapelowano w komunikacie.
MAEA poinformowała w sobotę późnym wieczorem, że otrzymała od Zaporoskiej Elektrowni Atomowej informację o tym, że dron uderzył w budynek turbiny. Poważne zaniepokojenie incydentem wyraził szef MAEA Rafael Grossi. Według informacji uzyskanej przez MAEA w ścianie budynku miała powstać wyrwa. Agencja poinformowała też, że jej zespół, który przebywa w kontrolowanej przez Rosję, a położonej w południowo-wschodniej Ukrainie elektrowni, poprosił o dostęp do budynku turbiny, by zbadać rozmiary zniszczenia.
W połowie maja Reuters cytował oświadczenie MAEA, według której znacząco wzrosła wówczas aktywność rosyjskich bezzałogowców w pobliżu ukraińskich elektrowni atomowych. Tylko w ciągu dwóch dni - 13 i 14 maja - zanotowano ponad 160 przelotów dronów w pobliżu elektrowni: Południowoukraińskiej, Czarnobylskiej i Rówieńskiej. Przekazano zarazem, że nie wiązało się to z bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa tych obiektów.
Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź, czy je pamiętasz
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Jak dotąd najwięcej incydentów związanych z bezpieczeństwem obiektów nuklearnych zanotowano właśnie w Zaporskiej Elektrowni Atomowej i jej okolicach. 26 kwietnia br. obiekt stracił zasilanie po raz piętnasty od lutego 2022 r., kiedy Rosja rozpoczęła na pełną skalę wojnę z Ukrainą.
Źródło: PAP