Atak na Lwów. "Tam nie było obiektów wojskowych". Dziennikarz o przyjmującym zdjęciu
Donald Tusk zadeklarował, że Polska jest gotowa pomóc w odbudowie zabytkowych kamienic we Lwowie uszkodzonych w wyniku rosyjskiego ataku. 'Lwów potrzebuje pomocy!' - napisał premier na platformie X.
W wyniku rosyjskiego ataku na Lwów, do którego doszło w nocy z wtorku na środę, zginęło siedem osób w tym troje dzieci. W sumie poszkodowanych zostało ponad 60 osób.
W rosyjskim ataku między innymi zginęła matka i jej trzy córki. - Najbardziej przejmujące zdjęcie, które dzisiaj widziałem, nie było zdjęciem ofiar czy zniszczeń. To było zdjęcie rodziny, która się składała z pięciu osób: matki, ojca i trzech córki. Po uderzeniu ojciec został sam. Trzy córki i żona zginęły podczas tego rosyjskiego uderzenia - mówił w TOK FM przebywający we Lwowie dziennikarz Artur Żak.
Rosyjski atak na Lwów. 'Nie było żadnych obiektów wojskowych'
W wyniku ataku Rosjan zniszczone zostały dwie szkoły, kilka zabytkowych kamienic. Rosyjskie pociski spadły między innymi niedaleko lwowskiego dworca. - Tam też nie było żadnych obiektów wojskowych, bo siłą rzeczy trudno jest ulokować jakiś militarne obiekty w tak gęstej zabudowie - mówił dziennikarz platformy Czarne niebo. Rosjanie w komunikatach informowali, że celem były bloki i kamienice, w których mieli być ulokowani ukraińscy wojskowi. - Jeden budynek to jest kamienica z końca XIX/początku XX wieku, a drugi został oddany eksploatacji w ubiegłym roku - wyliczał rozmówca Jakuba Janiszewskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rosyjski atak na Lwów. Co zniszczyli Rosjanie?
Według Żaka nic nie wskazuje na to, by rosyjski atak zaszkodził ukraińskiej infrastrukturze krytycznej. Jak mówił, w mieście nie ma przerw w dostawach prądu, więc Rosjanom nie udało się trafić w infrastrukturę energetyczną. - Wszystkie miejsca uderzeń to są miejsca cywilne: kamienice, bloki mieszkalne, szkoły, przedszkola i gęsto zaludniona zabudowa miejska - podkreślił.
Polityczne trzęsienie ziemi na Ukrainie. Szef MSZ podał się do dymisji. Polityk PiS komentuje
W miasto uderzyły 'manewrujące pociski rakietowe i nawet hipersoniczne, drony Shahed'. - Jeżeli chodzi o zachód Ukrainy (o ataki na miasta tej części Ukrainy), to padają czasem określenia, że to zemsta za Kursk, czy jakiekolwiek inne działania. Moim zdaniem Rosjanie nie potrzebują żadnych pretekstów do atakowania także zachodniej części Ukrainy. Teren całej Ukrainy jest terenem niebezpiecznym - mówił, przypominając, że w tragicznym wtorkowym rosyjskim ataku na Połtawę zginęło ponad 50 osób.