,
Obserwuj
Świat

Lider Hezbollahu nie żyje. Co teraz zrobi Izrael? "To jeszcze nie koniec"

3 min. czytania
29.09.2024 16:49
Hasan Nasrallah zginął w izraelskim ataku na kwaterę główną Hezbollahu na przedmieściach Bejrutu. - Izrael przekroczył barierę strachu, a niedawny sukces operacyjny pewnie go jeszcze dodatkowo ośmieli - skomentowała w TOK FM prof. Joanna Dyduch z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu.
|
|
fot. - / -/AFP/East News

Libańska organizacja terrorystyczna Hezbollah potwierdziła śmierć swojego lidera Hasana Nasrallaha. Izraelska armia ogłosiła wcześniej, że przywódca Hezbollahu został zabity w piątkowym nalocie na Bejrut. Śmierć poniósł wówczas także zastępca dowódcy Gwardii Rewolucyjnej Iranu Abbasa Nilforuszana. Hezbollah zapowiedział kontynuowanie walki z Izraelem.

Jak mówiła w TOK FM prof. Joanna Dyduch, wydarzenia ostatnich kilkudziesięciu godzin mają charakter przełomowy. Jak zapewniła, ich znaczenie dostrzegają nie tylko Izraelczycy, Libańczycy i Irańczycy. Aktywnie przysłuchują się temu, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, także Rosjanie i Amerykanie.

- To absolutny zwrot w napiętej sytuacji, będącej konfliktem, a w zasadzie wojną, między Izraelem a libańskim Hezbollachem. Jesteśmy w sytuacji, w której w zasadzie Hezbollah został bez polityczno-wojskowej głowy, co nie oznacza jednak, że ta organizacja nie istnieje i nie będzie działać - tłumaczyła ekspertka z zakładu Izraela w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu.

Przypomniała przy tym, że Hezbollah ma podwójną tożsamość - z jednej strony jest partią polityczną, a z drugiej - organizacją paramilitarną uznawaną np. przez Stany Zjednoczone za organizację terrorystyczną.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Izrael przekroczył barierę strachu"

Czy śmierć Hasana Nasrallaha przyniesie choć trochę spokoju w regionie? - chciał wiedzieć prowadzący.

Zdaniem gościni TOK FM, tak się nie stanie. I to z kilku powodów.

- Z perspektywy Izraela, to o tym w sobotę mówiło się bardzo głośno i wielu komentatorów to podkreślało: Izrael przekroczył barierę strachu. A to oznacza, że to, co wydawało się jeszcze np. w lipcu niemożliwe, spektakularna akcja nie mieściła się w głowach wielu Izraelczyków, teraz po prostu się zdarzyła. Poza tym niedawny sukces operacyjny pewnie też Izrael dodatkowo jeszcze ośmieli - przekonywała w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.

Jak wskazała, potwierdzają to też słowa samego Beniego Ganca z soboty. Przedstawiciel izraelskiej opozycji, były członek gabinetu wojennego i były minister obrony twierdzi, że eliminacja Nasrallacha to było wydarzenie redefiniujące sytuację bezpieczeństwa Izraela w regionie. - To nie jest koniec. Tym bardziej, że powiedział on też, że otwiera to Izraelowi nowe możliwości - dopowiedziała prof. Joanna Dyduch.

W tym kontekście, jak wskazała, mówi się teraz o możliwej operacji lądowej w Libanie, jeśli nie całkowitej, to przynajmniej w południowym Libanie, najprawdopodobniej w formie długotrwałej obecności izraelskiej armii. Ekspertka przypomniała przy tym, że taka sytuacja miała już miejsce - Izrael okupował południowy Liban i wycofał się z niego pod koniec lat 90.

- Izrael będzie chciał doprowadzić do bardzo istotnego ograniczenia możliwości operacyjnych, ale także politycznych i ideologicznych Hezbollahu. Tutaj najważniejszym wyzwaniem będzie fakt, że Hezbollah był jednym z najważniejszych ramion Iranu i irańskich strażników rewolucji islamskiej. Dlatego to, co teraz zrobi Iran, będzie mieć kluczowe znaczenie. Niebawem okaże się, czy zamiast eskalacji militarnej będziemy mieć do czynienia z działaniami dyplomatycznymi - skwitowała w TOK FM.