,
Obserwuj
Świat

Takiej misji myśliwce F-35 jeszcze nie miały. Pierwszy taki lot w historii

Karolina Opolska
2 min. czytania
20.01.2025 13:54
W bazie Oerland w środkowej Norwegii dyżur bojowy rozpoczęły w piątek pierwsze na świecie myśliwce napędzane biopaliwem - poinformowało ministerstwo obrony w Oslo. Kiedy pierwsze F-35 trafią do Polski.
|
|
fot. Oleg Marusic/REPORTER/East News
  • W piątek, po udanych testach przeprowadzonych w bazie wojskowej Oerland w okolicach Trondheim, maszyny zatankowane zrównoważonym paliwem lotniczym rozpoczęły służbę.
  • Norweskie F-35 są przystosowane do paliwa wytwarzanego ze śmieci i domowych odpadków.
  • Tym samym Norwegia stała się pierwszym krajem na świecie, który ma na wyposażeniu niskoemisyjne samoloty bojowe.

"Korzystając ze zrównoważonego paliwa, nie tylko zmniejszamy emisję CO2. Poprawiamy też nasze bezpieczeństwo dostaw. Osiągamy cele klimatyczne, jednocześnie zwiększając naszą gotowości" - skomentował wprowadzenie zmodernizowanych myśliwców norweski minister obrony Bjoern Arild Gram. SAF (Sustainable Aviation Fuel) to mieszanka tradycyjnego syntetycznego paliwa lotniczego i dodatków wytwarzanych z odpadów komunalnych. Składniki powstające z resztek po obraniu ziemniaków, skórek po bananach czy plastikowych opakowań stanowią w nim 40 proc.

Norwegia ma 40 samolotów wielozadaniowych F-35. W ciągu najbliższych miesięcy otrzyma kolejnych sześć. Docelowo każdy ma być przystosowany do korzystania z paliwa pochodzącego częściowo ze śmieci. Przed Norweskimi Siłami Zbrojnymi postawiono zadanie osiągnięcia poziomu zerowej emisji dwutlenku węgla. Do 2030 r. sprzęt operacyjny norweskiej armii ma zredukować ślad węglowy o jedną piątą. W lotnictwie wojskowym najwięcej dwutlenku węgla wytwarzają samoloty myśliwskie. Cele klimatyczne nie były jednak jedynym powodem modyfikacji maszyn; chodziło też o uniezależnienie sił zbrojnych od zewnętrznych dostaw paliwa.

Oto trudna prawda o polskim wojsku. Były snajper nie gryzie się w język. 'Mleko pod nosem'

Kiedy Polska dostanie F-35?

Jak zachowałyby się F-35 na wojnie z siłami Putina? W tokfm.pl opowiada o tym jeden z najbardziej doświadczonych polskich pilotów F-16. - W tym scenariuszu wykorzystujemy przewagę F-35 i słabość F-16 do zaatakowania przeciwnika. Gdy już to zrobimy, to dokonujemy egzekucji na wrogu - opisuje ppłk rezerwy Marcin Modrzewski.

A artykule Konrada Oprzędka czytamy też, kiedy pierwsze myśliwce F-35 trafią do Polski. Doświadczony wojskowy wylicza też wady i zalety tych maszyn, w porównaniu do F-16, którymi dysponuje nasze wojsko. Pilot F-35 ma na głowie hełm, który kosztuje ponad 400 tysięcy dolarów. Według mojego rozmówcy ten hełm jest niemal tak samo ważny jak silnik. - Bez tego gadżetu nie miałbyś po co wyruszać na misję bojową. Wyświetla ci informacje z wszystkich sensorów i kamer rozłożonych na kadłubie. Niezależnie gdzie patrzysz, masz przed oczami pełny obraz pola walki. Widzisz nie tylko "przez" burty, czyli to, co jest dookoła samolotu, ale też wrogie cele, które mogą znajdować się wiele mil od ciebie - opisuje były pilot wojskowy.

F-35 będą strącane jak kaczki? Pilot ujawnia najsłabsze ogniwo zakupów za miliardy