"Mówi się, że idziemy w kierunku schizmy". Kościół po Franciszku się rozpadnie?
- W wieku 88 lat zmarł papież Franciszek;
- Jego 12-letni pontyfikat określany jest jako rewolucyjny. Ks. prof. Andrzej Kobyliński tłumaczył w TOK FM, że wynika to m.in. z wysiłku decentralizacji, jaką przeprowadził zmarły papież;
- Gość TOK FM tłumaczył też, jak różnymi tematami zajmował się papież Franciszek i jego dwaj poprzednicy - Jan Paweł II i Benedykt XVI;
- Wskazywał również, że jednym z największych wyzwań, jakie będzie stało przed następcą Franciszka, będzie niedopuszczenie do schizmy.
Papież Franciszek zmarł rano w Poniedziałek Wielkanocny. Miał 88 lat. Zmarł w czasie rekonwalescencji po ciężkim zapaleniu płuc, dzień po tym, gdy przybył na błogosławieństwo Urbi et Orbi, by pozdrowić wiernych. Pontyfikat pochodzącego z Argentyny Jorge Mario Bergoglio trwał 12 lat i, jak mówił w TOK FM ks. prof. Andrzej Kobyliński, jest uważany za rewolucyjny.
Franciszek, papież rewolucjonista
- To był pontyfikat rewolucyjny, a największe zmiany dotyczyły nowego rozumienia doktryny katolickiej, gdy chodzi o prawdy wiary i moralności. I tutaj skutki tych zmian, które wprowadził papież Franciszek, są długofalowe i będą mieć ogromny wpływ na rozwój katolicyzmu w najbliższych dziesięcioleciach - komentował gość Wojciecha Muzala.
'Postanowił powiedzieć: stop'. Z czego zapamiętamy Franciszka? Trzy punkty
Jako przykład podał wprowadzenie nowego modelu Kościoła. - Wcześniej Kościół katolicki był mocno scentralizowany. Mieliśmy Watykan, papieża i prawdy wiary ustalane w Rzymie, a potem publikowane w katechizmach. A Kościół papieża Franciszka jest zdecentralizowany - zachowujemy strukturę, ale pozwalamy na różne rozumienie prawd wiary i moralności w różnych regionach świata. Odchodzimy od jednorodnego modelu, idziemy w stronę jedności w różnorodności. To jest rewolucja kopernikańska - wyjaśniał filozof, etyk, doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Ks. prof. Andrzej Kobyliński przyznał jednak, że pontyfikat Franciszka sprawił, że pogłębiło się "bardzo głębokie napięcie między katolicyzmem konserwatywnym i katolicyzmem liberalnym". - Papież Franciszek miał tak wielu swoich zwolenników, jak też bardzo wielu zdeklarowanych przeciwników - wyjaśniał.
Co po Franciszku? Kościół konserwatywny a Kościół liberalny
Linia podziału między katolicyzmem konserwatywnym a liberalnym rysuje się również na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci i pontyfikatów Jana Pawła II oraz Benedykta XVI po stronie konserwatywnej oraz Franciszka po stronie liberalnej. Widać ją chociażby w tematach, którymi zajmowali się poszczególni papieże.
- Papież Franciszek odszedł od zagadnień bioetycznych, takich jak aborcja czy eutanazja, które były centralne w nauczaniu papieża Wojtyły czy papieża Ratzingera. Skoncentrował się na etyce społecznej, na trosce o ochronę środowiska naturalnego, ale także gdy chodzi o imigrantów i uchodźców, biednych, bezdomnych. Tematy społecznej były o wiele ważniejsze dla papieża Franciszka, niż tematy etyczne czy bioetyczne - wskazywał gość Wojciecha Muzala.
Jego zdaniem ten kierunek zostanie utrzymany, a zadbał o to sam Franciszek, nadając godności kardynalskie duchownym wyznającym takie jak on wartości. Dlatego dziś w Kolegium Kardynalskim prawie wszyscy kardynałowie kojarzeni są z liberalnym modelem katolicyzmu. - W związku z tym jest rozstrzygnięte, że następca będzie doktrynalnie identyczny jak Franciszek. I nie ma większego znaczenia, czy to będzie taki, czy inny kardynał - będzie zachowany kierunek rozwoju Kościoła - podkreślał gość TOK FM.
Jak wygląda konklawe? To oni wybiorą nowego papieża. 'Bitwa kontynentów'
Franciszek nie żyje. Czy Kościołowi grozi schizma?
Ale ks. Kobyliński wskazywał, że to rodzi bardzo poważne pytanie o to, czy katolicyzm konserwatywny będzie w stanie ten kierunek zaakceptować. - Czy nie dojdzie do schizmy? Czy Kościół katolicki się nie rozpadnie z powodu tego głębokiego napięcia doktrynalnego? - pytał ks. prof. Kobyliński.
I przywołał słowa niemieckiego kardynała Waltera Kaspera, prawej ręki papieża Franciszka i 'mózgu całej tej głębokiej, rewolucyjnej zmiany w Kościele'. - W ostatnich latach Kasper wielokrotnie publicznie twierdził, że po Franciszku potrzeba jeszcze 2-3 kolejnych pontyfikatów, żeby te wszystkie zmiany, które Franciszek wprowadził, weszły w życie. Pozostaje pytanie, czy Kościół katolicki po tych wszystkich reformach będzie jeszcze Kościołem katolickim w tym wcześniejszym, tradycyjnym znaczeniu - zastanawiał się ks. prof. Andrzej Kobyliński.
Przyznał również, że przed nowym papieżem będzie stało poważne wyzwanie. - To będzie wielki wysiłek i w Polsce, i w Europie, i na poziomie Rzymu i nowego papieża, żeby uchronić Kościół katolicki od schizmy. Coraz częściej mówi się o tym, że idziemy w kierunku schizmy, że Kościół katolicki rozpadnie się na wiele części, tak jak się rozpadły wszystkie inne kościoły chrześcijańskie w ciągu ostatnich dziesięcioleci czy stuleci - dodał gość TOK FM.