,
Obserwuj
Świat

Rodzinę wygnał, wrogów oślepił. Jakim władcą Bolesław Chrobry był naprawdę?

Karolina Głowacka, TOK FM
5 min. czytania
27.04.2025 16:36
Bolesław Chrobry pozostawił po sobie państwo potężne, ale otoczone przez samych wrogów. Jego wojny doprowadziły do wyczerpania zasobów państwa i cierpliwości jego poddanych - o panowaniu Bolesława Chrobrego i tysięcznej rocznicy koronacji mówił w TOK FM mediewista prof. Jerzy Pysiak.
|
|
fot. Pawel Wodzynski/ East News
  • W 2025 roku przypada tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego;
  • W ocenie prof. Jerzego Pysiaka - mediewista z Wydziału Nauk o Kulturze i Sztuce UW, Chrobry był władcą, który umiejętnie prowadził politykę zagraniczną;
  • - Mógł korzystać z tego, że jako dziecko, przebywając jako gość honorowy, ale w istocie zakładnik, na dworze cesarza Ottona I w Magdeburgu, z pewnością zawarł bardzo wiele interesujących i korzystnych potem politycznie znajomości - mówił w TOK FM ekspert.

Bolesława Chrobrego widujemy często: jego podobizna znajduje się na banknocie dwudziestozłotowym. Książę Polski od 992. roku, zaczął dzierżyć władzę jako dwudziestopięciolatek. W tym roku świętujemy tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego. O tym, jak przejął władzę i jak kształtowało się wtedy państwo polskie, opowiedział w podcaście "Sprawy Różne" prof. Jerzy Pysiak - mediewista z Wydziału Nauk o Kulturze i Sztuce Uniwersytetu Warszawskiego.

Bolesław Chrobry przejął władzę w wieku 25 lat

- Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że jeszcze za życia swojego ojca Mieszka I Bolesław Chrobry sprawował władzę w Małopolsce, która przypadła mu z kolei jako dziedzictwo matczyne po Dobrawie, księżniczce czeskiej. Chrobry nie zamierzał wyrzekać się rodowego piastowskiego dziedzictwa. Wygnał braci przyrodnich i macochę, a przynajmniej dwóch przedstawicieli elity państwa Mieszka potraktował bardzo okrutnie, każąc ich oślepić - opowiedział mediewista, zaznaczając, że byli to zapewne zwolennicy politycznego testamentu Mieszka I i podziału państwa pomiędzy wszystkich synów Mieszka.

Prowadząca "Sprawy Różne" Karolina Lewicka dodała, że Bolesław Chrobry, kiedy przejmuje władzę, ma 25 lat. - Jest to wiek, który w tamtych czasach sprawia, że człowiek może uchodzić za osobę dojrzałą. Ma trzecią żonę. Dwie pierwsze nie spełniły pokładanych w nich nadziei, po prostu zostały odesłane rodzicom - stwierdziła dziennikarka.

Piknik na 1000-lecie koronacji Chrobrego? Lewicka cytuje SMS z Kancelarii Premiera

Brutalne przejęcie władzy i umiejętna gra polityczna

Prof. Pysiak ocenił, że istniała potrzeba stabilizacji władzy, "zwłaszcza po dość brutalnym przejęciu całego dziedzictwa". Ekspert zaznaczył, że nie wiemy, jak Bolesław tego dokonał.

- Z całą pewnością w porozumieniu z przedstawicielami lokalnych elit państwa. O tym, że wówczas państwo nie było słabe, świadczą roczniki kroniki niemieckiej, relacjonujące zwłaszcza drugą połowę rządów Mieszka I. Wiemy, że Mieszko był aktywnym graczem w polityce wewnętrznej Cesarstwa Niemieckiego, wybierając w zależności od aktualnej koniunktury politycznej sojuszników. Ostatecznie opowiedział się po stronie cesarza, za początków panowania jeszcze małego chłopczyka Ottona III w sojuszu z jego matką regentką, księżniczką Teofano - przypomniał prof. Pysiak.

Według mediewisty tradycje aktywnego uczestnictwa w grze politycznej w Cesarstwie włączył się także Bolesław Chrobry. - Mógł korzystać z tego, że jako dziecko, przebywając jako gość honorowy, ale w istocie zakładnik, na dworze cesarza Ottona I w Magdeburgu, z pewnością zawarł bardzo wiele interesujących i korzystnych potem politycznie znajomości - powiedział gość TOK FM.

Prof. Pysiak porównał to do współczesnego uczestnictwa Polski w grze interesów Unii Europejskiej. - Można się albo obrazić i demonstrować, że jesteśmy suwerenni, albo można w tych grach z korzyścią dla siebie, jeśli się to potrafi, brać udział. Bolesław Chrobry to potrafił. Można powiedzieć, że jest to tradycja zapoczątkowana przez Mieszka I, trwająca do czasów Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela - stwierdził ekspert.

Polityka Chrobrego była polityką ekspansji

Karolina Lewicka oceniła, że cała polityka Bolesława Chrobrego była polityką ekspansji. - Tak jakby utrzymywanie i rozwój państwa zależały od wyniku kolejnych toczonych wojen i poszerzania granic. Zastanawiam się, czy w tej polityce ekspansji, tych rozmaitych wojnach toczonych z niemal wszystkimi sąsiadami nie krył się zalążek przyszłej słabości tego państwa, jakie Chrobry zostawił w spadku swoim następcom? - spytała dziennikarka.

- Nie ulega wątpliwości, że wskutek tych wojen i polityki ekspansji militarnej i politycznej Chrobry pozostawił po sobie państwo potężne, budzące respekt, ale otoczone przez samych wrogów. Wszyscy nasi sąsiedzi, może z wyjątkiem sąsiadów przez morze: Skandynawów, wikingów, byli do tego państwa nastawieni wrogo, bo wszyscy od ekspansji Chrobrego ucierpieli - stwierdził prof. Pysiak. - Wojny prowadzone przez Chrobrego, doprowadziły do wyczerpania zasobów państwa, ale także w jakimś sensie cierpliwości jego poddanych. Dla ludności ówczesnej Polski stawały się coraz większym ciężarem, ze względu na kampanie wojenne i ze względu na rosnący ciężar ekonomiczny utrzymania dworu i kościoła, struktury kościelnej - zaznaczył profesor.

- Jednocześnie były też czynnikiem, który utrwalił świadomość przynależności do jednej wspólnoty politycznej wśród lokalnych elit wszystkich prowincji wchodzących w skład państwa Chrobrego: Wielkopolski, Kujaw, Mazowsza, Sandomierszczyzny, Śląska, Małopolski - podkreślił ekspert.

Śmierć misjonarza Chrobry wykorzystał politycznie

Karolina Lewicka zwróciła uwagę na "brylantowy moment rządów Bolesława Chrobrego", czyli kanonizacji Świętego Wojciecha, którą to Chrobry wykorzystał politycznie do powstania archidiecezji w Gnieźnie. Według prof. Pysiaka chodziło o kwestię wizerunku.

- Bolesław wykorzystał śmierć Wojciecha na misji wśród pogan do tego, żeby wpisać swoją politykę w ogólny program renowacji imperium Ottona III, który był człowiekiem niesłychanie uduchowionym i Wojciecha osobiście znał. Bolesław mógł uzyskać arcybiskupstwo, dlatego że kanonizacja Świętego Wojciecha i pogrzebanie ciała Świętego Wojciecha Gnieźnie były niejako kamieniem węgielnym, duchowym fundamentem - stwierdził gość TOK FM.

Śmierć Chrobrego karą boską za koronację

Koronacja Bolesława Chrobrego nie była fetowana przez wszystkich. Król zmarł w pół roku po koronacji. Karolina Lewicka zacytowała słowa z kroniki niemieckiej. "Bolesław, książę Polski, dowiedziawszy się o śmierci wzniosłego cesarza Henryka, podniesiony na duchu trucizną pychy do tego stopnia zalał swoje wnętrzności, że zuchwale odważył się po namaszczeniu nałożyć sobie koronę, za którą to jego zarozumiałości śmiałością ducha rychło spotkała go zemsta Boga, albowiem wkrótce zszedł poddany smutnemu wyrokowi śmierci."

- To jest typowy sposób rozumowania dla ludzi średniowiecza. Kara boska miała spotkać Chrobrego za swego rodzaju świętokradztwo. Należy pamiętać, że Cesarstwo Rzymskie było uznane za święte i cesarz rzymski też był święty. Zatem kto działał na szkodę Cesarstwa, powinien ponieść karę. Tymczasem Bolesław Chrobry w momencie śmierci miał co najmniej 58 lat. Mamy tutaj do czynienia z czystą retoryką polityczną - podkreślił prof. Pysiak, dodając, że w XI w. śmierć w wieku ok. 60 lat była zupełnie naturalna.

Karolina Lewicka przywołała słowa prof. Henryka Samsonowicza, że "tradycja korony Chrobrego była hasłem tych wszystkich, którzy w XII w. walczyli o zjednoczenie państwa polskiego. Koronacja Chrobrego utworzyła z Polaków naród, który miał się czym chwalić, był dumny ze swojej suwerenności i przeszłości historycznej". Prof. Pysiak zaznaczył, że nie tyle koronacja Chrobrego stworzyła z Polaków naród, co pamięć historyczna o tej koronacji.

Posłuchaj: