,
Obserwuj
Świat

Spadki w Europie po nowemu. O majątku polskich emigrantów zadecydują obce sądy

Michał Janczura, TOK FM
3 min. czytania
13.08.2015 13:46
Rewolucyjne zmiany w prawie spadkowym wchodzą w życie już 17 sierpnia. Dotyczą głównie tych, którzy wyjechali z Polski lub mają majątek za granicą. Wszystko przez rozporządzenie Parlamentu Europejskiego, które ma ujednolicić procedurę dziedziczenia w 25 państwach wspólnoty.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Gdyby chcieć opisać te zmiany jednym krótkim zdaniem, można by powiedzieć: 'jeden spadek, jedno postępowanie'. Tak określają to eksperci, ale zaraz potem dodają, że proste jest to tylko z pozoru. Nowe rozporządzenie określa i próbuje porządkować te sytuacje w których mamy do czynienia z prawami spadkowymi różnych krajów i nie zawsze jasne jest jakie prawo stosować. Na początek można sobie zadać pytanie dlaczego 25 a nie 28 państw? Odpowiedź jest prosta Wielka Brytania, Irlandia i Dania nie przyjęły rozporządzenia. Np. Brytyjczycy uznali, że obowiązujące na kontynencie zasady dziedziczenia są dla nich nie do zaakceptowania i postanowili, że będą wszystko załatwiać po staremu.

Co kraj to obyczaj

Różnicę pomiędzy tym co było a co będzie najlepiej przedstawić na przykładzie. Weźmy więc pod uwagę zamożnego polskiego obywatela, który miał dom w Polsce, wyjechał do Francji, dorobił się kolejnej nieruchomości, a potem jeszcze kupił dom w Hiszpanii. Zmarł.

- Obecnie w takiej sytuacji mamy tak naprawdę do czynienia z trzema spadkami. Trzema osobnymi postępowaniami, które trzeba przeprowadzić w każdym z tych krajów - mówi notariusz Tomasz Kot i dodaje, że teraz właśnie to się ma zmienić. - Od 17 sierpnia cała sprawa spadkowa będzie się toczyć w jednym miejscu - mówi Kot i dodaje, że jeden sąd zajmie się spadkiem i w Polsce i w Hiszpanii i we Francji

Który sąd będzie właściwy?

I tu też rewolucja. Najważniejsze będzie nie obywatelstwo, a określenie tzw. miejsca zwykłego pobytu. Pojęcie bardzo nieostre, ale polscy prawnicy twierdzą, że można je określić jako główne centrum egzystencji danej osoby. Czyli sprawa spadkowa będzie się toczyła przed sądem w tym kraju w którym zmarły w chwili śmierci miał miejsce zwykłego pobytu.

Wracając do naszego przykładu: skoro obywatel Polski wyjechał do Francji. Tam żył płacił podatki. Nie miał zamiaru wracać do kraju, a do Hiszpanii jeździł tylko na wakacje, to jego całym majątkiem zajmie się sąd francuski i to on zdecyduje o spadku.

Oczywiście są wyjątki!

Załóżmy, że wszyscy spadkobiercy Polaka, który wybrał życie we Francji są w Polsce. Nowe przepisy utrudnią im nieco życie. Nawet losy domu w Polsce będą się przecież decydowały we Francji. Tak może być, ale nie musi. Radę jak zabezpieczyć się w takiej sytuacji ma sędzia Andrzej Ryng z ministerstwa sprawiedliwości - Żeby nie zrobić kłopotu swojej rodzinie czy swoim spadkobiercom powinien zadbać o to, żeby to polskie sądy i polskie prawo decydowało o sprawie spadkowej - mówi Ryng i dodaje, że jedynym sposobem by to zrobić jest spisanie testamentu i zastrzeżenie w nim jakie prawo ma mieć zastosowanie.

Co jeśli decyzja nam się nie podoba?

Załóżmy, że sąd francuski podzielił spadek ale komuś z rodziny zmarłego ta decyzja wyjątkowo nie pasuje. W takiej sytuacji nie wiele da się zrobić - Orzeczenie wydane w jednym państwie nie może być ponownie badane merytorycznie mówi Andrzej Ryng i powołuje się na przepisy rozporządzenia, które zapewniają wzajemne uznawanie rozstrzygnięć, które zapadły w sądach innych państw.

Jeden dokument, który wiele może

Ważnym dokumentem, który ma szansę najbardziej przyspieszyć procedurę, będzie europejskie poświadczenie spadkowe. To 7 stronicowy formularz, w którym mają się znaleźć informacje potrzebne do załatwienia sprawy spadkowej we wszystkich 25 krajach. W Polsce będzie go wystawiał sąd i notariusz. Na jego podstawie będzie można wykazać, że jest się uprawnionym do spadku i co ważne przyśpieszyć rozpatrywanie spraw.

W naszym przykładzie o taki dokument będzie mogła wystąpić np. rodzina zmarłego Polaka. Przedstawiając przed francuskim sądem europejskie poświadczenie spadkowe, będzie można szybko załatwić sprawę dziedziczenia.

Eksperci oceniają, że przepisy mają słuszną ideę, ale to czy ułatwią życie okaże się dopiero w praktyce. - Ilość spraw gdzie jakiś element spadku jest położony za granicą jest bardzo duża - ocenia notariusz Tomasz Kot i dodaje, że nie chodzi tylko o Polaków, którzy w ostatnich latach wyemigrowali z Polski. - My taką emigrację, z punktu widzenia notarialnego mamy od 200 lat - dodaje notariusz.