,
Obserwuj
Świat

Czy Budapeszt oderwie się od Kremla? "Pojawia się przestrzeń na polską grę"

2 min. czytania
13.04.2026 16:22

Węgry są mocno uzależnione od rosyjskiej energii - nie tylko ropy i gazu, ale także elektrycznej. Ale nie tylko. - Pekin inwestował bardzo duże pieniądze, jeżeli chodzi o węgierski przemysł, z kolei Viktor Orban często grał na chińską melodię w negocjacjach z Unią Europejską, był swego rodzaju wysłannikiem Pekinu - mówił Jakub Wiech.

Peter Magyar
Peter Magyar
fot. ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News

Węgry są uzależnione od Rosji pod względem energetycznym. Czy zmiana władzy sprawi, że oderwą się od Kremla? - Ostatnie szesnaście lat rządów Viktora Orbána to było gruntowne umacnianie związku między gospodarką węgierską a rosyjską na płaszczyźnie dostaw energii i to nie tylko dostaw w rozumieniu gazu czy ropy, ale też dostaw energii elektrycznej - mówił w "TOK 360" Jakub Wiech z podcastu Elektryfikacja.

- Węgry są cały czas bardzo głęboko uzależnione od surowców pochodzenia rosyjskiego i Rosjanie odpowiadają za około dziewięćdziesiąt procent dostaw ropy i gazu. Orban pozwolił, by do węgierskiej gospodarki weszli Rosjanie z elektrownią jądrową - dodał. Za rosyjskie pieniądze i z wykorzystaniem tamtejszej technologii rozbudowywana jest bowiem elektrownia jądrowa Paks (jedyna na Węgrzech, odpowiada za ponad połowę krajowej energii elektrycznej).

- Patrząc z perspektywy Warszawy pojawia się przestrzeń, jeżeli chodzi o dostawy surowców, na pewną polską grę - powiedział gość Filipa Kekusza.

Jak wyjaśnił, po wyborach Węgry mają się uaktywnić w sprawie otwartej procedury open season na planowany w Polsce terminal do odbioru LNG. - Potencjalni klienci mają złożyć oferty zainteresowania na dostawy gazu przez tę jednostkę. Z tego co słyszałem, Węgry mają takie zainteresowanie wyrazić. To byłby pozytywny sygnał dla Polski, jeżeli chodzi o budowę infrastruktury, ale też dla Europy, jeżeli chodzi o usuwanie rosyjskich surowców z rynku unijnego - dodał.

Innym aktorem ważnym w "teatrze węgierskiej energetyki" są Chiny. - Mają doskonałe relacje z Viktorem Orbanem, zadbały o to, żeby w ostatnich latach ulokować nad Dunajem duże moce produkcyjne, na przykład jeżeli chodzi o samochody elektryczne czy baterie do tych pojazdów. To transakcja między Budapesztem a Pekinem, gdzie Pekin inwestował bardzo duże pieniądze, jeżeli chodzi o węgierski przemysł, z kolei Viktor Orban często grał na chińską melodię w negocjacjach z Unią Europejską, był swego rodzaju wysłannikiem Pekinu, jeżeli chodzi o niektóre decyzje podejmowane na przykład w energetyce - zaznaczył Wiech.

Źródło: TOK FM