Ziobro komentuje klęskę Orbana. Mówi o "okienku czasowym"
Peter Magyar, którego partia zwyciężyła w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, zapowiadał wcześniej, że pierwszego dnia po utworzeniu rządu dokona ekstradycji objętych azylem politycznym Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS skomentował wynik głosowania.
Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana przegrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech. Może liczyć na 55 mandatów w parlamencie w 199-osobowym parlamencie - wynika ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 procent głosów.
Opozycyjna partia Petera Magyara, TISZA, będzie mogła zająć w parlamencie 138 miejsc. To daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica - Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać sześć miejsc.
W niedzielę ważyły się nie tylko losy Węgrów, ale też byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości oraz jego zastępcy Marcina Romanowskiego. Politycy Ci otrzymali od rządu premiera Orbana azyl polityczny i ochronę międzynarodową. Według węgierskiego rządu grożą w Polsce grożą im prześladowania polityczne. Polska prokuratura zarzuca obu politykom popełnienie szeregu przestępstw w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Peter Magayr w lutym zapowiedział: "Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA (osoby te) nadal będą na Węgrzech, dokonamy ekstradycji pierwszego dnia".
Ziobro komentuje wynik wyborów na Węgrzech
Ziobro odniósł się do wyników węgierskich wyborów w niedzielę w Telewizji Republika.
Jak powiedział, "to na pewno bardzo, bardzo ważne wybory nie tylko dla Węgrów, ale dla całej Europy". - Można powiedzieć mozaiki politycznej zachodniego świata. Nie przypadkiem tak bardzo angażuje się w te wybory prezydent USA Donald Trump, prezydent Vance, który dopiero co wizytował Węgry - kontynuował.
Zdaniem byłego szefa resortu sprawiedliwości "Unia Europejska tak bardzo angażuje się w te wybory, tak bardzo atakuje premiera Orbana, tak bardzo wspiera Mayara, (...) ponieważ chce wykorzystać nieobecność silnego premiera konserwatywnego państwa w roku 2026 po to, by właśnie w tym okienku czasowym, gdy nie będzie innego rządu, poza rządem węgierskim, który zawetowałby zmiany ustrojowe Europy o fundamentalnym znaczeniu, przeforsować te zmiany w ramach nowego budżetu siedmioletniego".
- Jeżeli uda im się obalić premiera Orbana, w 2026 roku zamierzają wprowadzić mechanizm, który w przyszłości może uderzyć w Polskę z trzy razy większą siłą niż SAFE, o który walczyliśmy, by nie wszedł w życie - stwierdził.
Europoseł PiS Jacek Ozdoba, który przyjechał w niedzielę na Węgry, by poprzeć Orbana, pytany przez o wypowiedzi Magyara na temat wydalenia Ziobry, ocenił, Magyar ma "dziś inne problemy na głowie". - Chociażby uzależnienie Węgier od Federacji Rosyjskiej. Nie da się po prostu tego wyłączyć, więc niech Magyar zajmie się tym, co dotyczy Węgrów i bezpieczeństwa większości Europy, a nie wpisuje się w obsesyjne podejście, jak pan Tusk - powiedział.
Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy "w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności".
Ziobro i Romanowski uciekną do USA?
- Słyszałam taką informację od osoby wpływowej, która rozmawiała z politykami Tiszy, że Ziobro z Romanowskim szykują się do ucieczki do Stanów Zjednoczonych - powiedziała. Po tym jak unieważnione zostały im polskie paszporty, węgierski rząd miał im wydać paszporty uchodźcze.
Źródło: PAP, TV Republika, tokfm.pl