Papież Franciszek w Egipcie. To będzie jego najtrudniejsza pielgrzymka
W Egipcie należy do kościoła koptyjskiego zaledwie niecałe 10 proc. społeczeństwa (90 procent to muzułmanie). To 8 mln ludzi. To wyznaniowo najstarsza grupa mieszkańców kraju. Aż do inwazji arabskiej i wprowadzenia islamu w VII wieku Koptowie byli dominującą grupą w Egipcie. I do dziś uważają się za prawdziwych Egipcjan.
Zgrzyty współczesne
Przez wieki obydwie grupy wyznaniowe, koptyjska i islamska, żyły ze sobą w większości bezkonfliktowo. W najbliższych nam czasach konflikty na tle religijnym istniały już za prezydentury Mubaraka.
Po okresie „Arabskiej Wiosny” nasiliły się. Obecna polityczna sytuacja nad Nilem, degrengolada tzw. Państwa Islamskiego, szukającego za swoje porażki odwetu, i strukturalnie słabość intelektualna niekonfrontacyjnego islamu, tworzą na Bliskim Wchodzie silne napięcia między chrześcijanami a muzułmanami.
Giną ludzie
W Egipcie tylko ostatnio w serii zamachów zginęło podczas nabożeństw w kościołach 75 chrześcijan. Z północnego Synaju po morderstwach członków ISIS prawie wszystkie rodziny chrześcijańskie uciekły do delty Nilu. W południowej części Synaju w okresie Wielkanocy fundamentalni islamiści zaatakowali posterunek policji tuż przy słynnym, najstarszym w świecie chrześcijańskim klasztorze św. Katarzyny, postawionym tam, gdzie Bóg objawił się Mojżeszowi.
Nie tylko w Egipcie sytuacja chrześcijan jest dramatyczna. W Syrii, gdzie toczy się wojna domowa, w Iraku, mniejszości religijne też zostały przepędzone ze swoich osiedli.
Niełatwa wizyta
Dlatego dwudniowa wizyta w Egipcie, w piątek i sobotę, jest politycznie jedną najtrudniejszych pielgrzymek papieża Franciszka. Odbywa się pod hasłem „Papież pokoju w Egipcie pokoju”.
Takie przynajmniej plakaty zdobią ulice Kairu. Duchem pokoju emanuje papieska ręka wyciągnięta do muzułmanów, tej niefundamentalistycznej części. Temu służy wizyta w Al-Azhar, najsłynniejszym uniwersytecie sunnickim.
Na konferencji pokojowej przewidziane są przemówienia wielkiego imama uniwersytetu Al-Azhar, Ahmeda Mohammeda al-Tayyeba, papieża i patriarchy Konstantynopola Bartolomeusza I. To trzecia z kolei wspólna podróż Franciszka i honorowego zwierzchnika prawosławia. Razem z Bartolomeuszem byli oni w maju 2014 roku z Izraelu i Palestynie, a w kwietniu przed rokiem na greckiej wyspie Lesbos. Pomimo tego papieska wizyta raczej niewiele zmieni w relacjach między muzułmanami a chrześcijanami.
Dialog na szczytach nie przełoży się automatycznie na usunięcie silnych uprzedzeń muzułmanów do chrześcijan, które ci pierwsi niemal łopatą mają wkładane do głowy w szkołach państwowych. Miernie wykształceni imamowie podczas swoich kazań w meczetach ciskają obelgi na innowierców. A mało który muzułmanin odważy się zanegować te tyrady.
Kim są koptowie
Papież Franciszek przybywa też do braterskiego kościoła koptyjskiego, który powstał zaraz po narodzinach chrześcijaństwa w I wieku. Wyodrębnił się on z chrześcijańskiego kościoła wschodniego (bizantyjskiego), zanim jeszcze doszło do podziału między kościołami zachodnim i wschodnim w 1054 roku.
Na jego czele stoi rezydujący w Kairze patriarcha Aleksandrii, jednej z czterech wczesnochrześcijańskich stolic. Stąd przysługuje mu godność papieża, jakkolwiek to rzymski papież rości sobie prawo do rozciągnięcia swojej jurysdykcji na cały powszechny kościół katolicki.
Zwierzchnikowi Kościoła Koptyjskiego, inaczej niż Biskupowi Rzymu, nie przysługuje też dogmat o niemylności w zakresie wiary. A w obrębie samego kościoła koptyjskiego władza zwierzchnia patriarchy Aleksandrii postrzegana jest bardziej spirytualnie niż hierarchicznie.
Głowa kościoła koptyjskiego wybierana jest na bardzo specyficznym konklawe. Uczestniczą w nim wszyscy biskupi. Ich zgromadzenie wybiera trzech kandydatów. Ale przyszłego papieża koptyjskiego losuje się spośród tej trójki. Małe dziecko z zawiązanymi oczami wyciąga jedną z trzech kopert zawierające imiona kandydatów. W ten sposób unika się politycznych nacisków, „kampanii wyborczej”, pozostawiając sporo przypadkowi, pod którym rozumie się interwencję boską. Spotkanie z papieżem koptyjskim ma oczywiście wymiar ekumeniczny. Nie brakuje w Watykanie zwolenników zawarcia ściślejszego związku z apostolskim kościołem, ale na przeszkodzie stoi na razie akurat absolutny prymat rzymskiego papieża. Sens wizyty Franciszka polega raczej na demonstracyjnym wsparciu ciemiężonych przez islamistów wschodnich chrześcijan. Brak do tej pory takiego gestu wykorzystywali wewnętrzni przeciwnicy Franciszka, niejako w kontrze do silnego wsparcia przez niego uchodźców z krajów Afryki.
Franciszek będzie drugim papieżem, który odwiedzi Egipt. Jako pierwszy przybył nad Nil Jan Paweł II. W 2000 roku z Góry Synaj wezwał wszystkie religie do respektowania pokoju.