Nowy podatek na horyzoncie? "Minister zainteresowany projektem"
- Najważniejsze z tego, co chcemy to, by po 37 latach od przemiany ustrojowej uznano, że polska ochrona zdrowia i polscy pacjenci zasługują na taki procent PKB, jak w krajach Unii Europejskiej albo w krajach OECD. W krajach Unii Europejskiej to prawie 10 proc., a w krajach OECD to ok. 9 proc. - mówił w TOK FM były wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny.
- Klub Lewicy spotkał się z ministrem finansów ws. propozycji nowego podatku zdrowotnego;
- Jak mówił w TOK FM senator Lewicy Wojciech Konieczny, to "było dobre spotkanie dla obu stron";
- Jakie szczegółowe rozwiązania wchodzą w grę?
We wtorek odbyło się posiedzeniu klubu Lewicy, na którym dyskutowano m.in. pomysł nowego podatku zdrowotnego. W posiedzeniu uczestniczyli minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Według senatora Lewicy Wojciecha Koniecznego, to "było dobre spotkanie dla obu stron - i dla ministra, i dla lewicy".
- Ja bym nawet zaryzykował stwierdzenie, oczywiście może dzisiaj to brzmi na wyrost i zbyt dumnie, dobre też dla pacjentów. A to dlatego, że po raz pierwszy partia polityczna, ugrupowanie, klub, zaprezentowało plan finansowania ochrony zdrowia - dodał w TOK FM były wiceminister zdrowia i wiceprzewodniczący senackiej komisji zdrowia.
Nowy podatek na horyzoncie? "Minister zainteresowany projektem"
Propozycja Lewicy zakłada wprowadzenie podatku zdrowotnego zamiast składki zdrowotnej, który miałby wynosić 12 proc. Kwota wolna od podatku wynosiłaby 30 tys. zł. Wiadomo też, że środki na leczenie mają pochodzić także z podatku "tłuszczowego" i akcyzy na alkohol. Zdaniem polityków Lewicy, dla 90 proc. społeczeństwa oznaczałoby to "największą obniżkę obciążeń zdrowotnych od lat".
- Najważniejsze z tego, co chcemy to, by po 37 latach od przemiany ustrojowej uznano, że polska ochrona zdrowia i polscy pacjenci zasługują na taki procent PKB, jak w krajach Unii Europejskiej albo w krajach OECD. W krajach Unii Europejskiej to prawie 10 proc., a w krajach OECD to ok. 9 proc. - podkreślił gość "Poranka TOK FM".
Wskazał przy tym, że projekt zakłada "w ciągu kilku lat zwiększenie finansowania ochrony zdrowia o 127 mld zł". - Wtedy dorównujemy w nakładach na pacjenta do takich krajów jak Czechy czy Szwecja - dopowiedział Konieczny. Zastrzegł też, że "realna poprawa może nastąpić w ciągu sześciu lat od rozpoczęcia całego procesu".
Dopytywany przez prowadzącego audycję Macieja Głogowskiego o poparcie dla tego pomysłu, wskazał, że przeciwni temu będą "bardzo prawicowi posłowie, którzy są przeciwni w ogóle podatkom, w tym temu, że powinniśmy płacić za zdrowie, za szkoły i np. za studia.
- A jaka była deklaracja ministra finansów? - dopytywał prowadzący.
- Że jest zainteresowany tym projektem. Zadawał nam pytania, na tyle szczegółowe, że odpowiemy na piśmie. Ale mamy odpowiedzi na te pytania - odpowiedział senator Wojciech Konieczny.
Lewica forsuje pomysł wprowadzenia podatku zdrowotnego od 2024 r.; przygotowała wówczas założenia do projektu ustawy, które przekazała do Ministerstwa Finansów. Z dokumentów, do których dotarła wtedy PAP, wynikało, że - zgodnie z argumentacją Lewicy - rezygnacja z instytucji składki zdrowotnej wpłynie na "zmniejszenie państwowych kosztów administracyjnych oraz zniesienie obecnie obowiązującego potrącenia kosztów poboru i ewidencjonowania składek na ubezpieczenie zdrowotne przez ZUS w wysokości 0,2 proc. kwoty tej części składek, które zostały przekazane do centrali".
Źródło: TOK FM, PAP