,
Obserwuj
Polityka

PiS składa wniosek o wotum nieufności dla szefowej MZ. "Ta pani chciałaby prywatyzacji służby zdrowia"

MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
07.04.2026 12:51

Ministra zdrowia znalazła się na celowniku Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce wotum nieufności dla Jolanty Sobierańskiej-Grendy. PiS złożył wniosek w tej sprawie. 

Przemysław Czarnek przed Ministerstwem Zdrowia
Przemysław Czarnek przed Ministerstwem Zdrowia
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego PiS złożył wniosek o wotum nieufności dla minister zdrowia?
  • Jakie zmiany w finansowaniu badań profilaktycznych skrytykował Przemysław Czarnek?
  • Co planuje rząd w zakresie reformy publicznej ochrony zdrowia?

"To, co się dzieje w ochronie zdrowia, to jeden wielki dramat" - komentował przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak, ogłaszając na platformie X, że KP PiS złożył wniosek o wotum nieufności dla ministry zdrowia. Według opozycji Jolanta Sobierańska-Grenda musi odejść. "Koniec z nieudolnością w służbie zdrowia"; "STOP zapaści w szpitalach i przychodniach" - czytamy we wpisie KP PiS.

Z kolei dziś przed gmachem Ministerstwa Zdrowia pojawił się poseł Przemysław Czarnek. Według pisowskiego kandydata na premiera, działania MZ w zakresie ograniczenia finansowania - a więc, zdaniem opozycji, i dostępności - niektórych badań profilaktycznych to "najlepszy przykład na to, co się dzieje w rządzie Donalda Tuska".

- Pani Sobierańska-Grenda jest przykładem na to, jak można demolować jedną z najważniejszych płaszczyzn działania tego państwa, ochronę zdrowia. To jest ta pani, której marzeniem jest likwidacja 30 proc. szpitali. To jest ta pani, której marzeniem byłoby, żeby każdy płacił fakturę u lekarza, a później refundował ją sobie w NFZ, jeśli by się udało. Czyli to jest ta pani, która chciałaby prywatyzacji służby zdrowia - mówił Czarnek.

Polityk PiS przypomniał, że rok 2026 został ogłoszony rokiem profilaktyki, jednak - jak zaznaczył polityk - w tym samym czasie podjęto decyzję o ograniczeniu finansowania badań profilaktycznych. Jako przykład wskazał, że środki na badania takie jak kolonoskopia i gastroskopia zostały zmniejszone do 60 proc., natomiast na diagnostykę obrazową do 50 proc.

Ministra zdrowia zostanie na stanowisku?

Szefowa sejmowej komisji zdrowia Marta Golbik (KO) w rozmowie z PAP oceniła, że wniosek jest elementem wewnętrznej kampanii Przemysława Czarnka i zapewniła, że koalicja rządząca obroni szefową resortu zdrowia.

Adrian Witczak z Koalicji Obywatelskiej, członek sejmowej komisji zdrowia, zapewnił, że przegląd systemu diagnostyki nie wpłynie na pacjentów. - Chodzi o to, aby nie wykonywać tych badań nadmiarowo - mówił polityk, tłumacząc, że rząd musi stać na straży pieniędzy publicznych.

Redakcja poleca

Wniosek o odwołanie ministry zdrowia - z uwagi na arytmetykę sejmową - zapewne upadnie - tłumaczył reporter TOK FM Maciej Kluczka. Premier Donald Tusk pod koniec marca zapewniał, że nie przewiduje dymisji minister Sobierańskiej-Grendy. - Ma ona moje pełne zaufanie w procesie wdrażania tych trudnych, ale niezbędnych reform, które mają ustabilizować finanse publicznej służby zdrowia - podkreślał wówczas premier.

Nie tylko PiS chce, by Sobierańska-Grenda odeszła ze stanowiska. Jeszcze przed Wielkanocą wniosek o dymisję ministry zdrowia zapowiedziała partia Razem. - Nie ma zgody na to, żeby działania ograniczające dostęp do ochrony zdrowia były realizowane przez rząd - mówiła posłanka Marcelina Zawisza, krytykując pomysły dotyczące wprowadzenia limitów na diagnostykę. Politycy Razem nie dysponują jednak w Sejmie liczbą głosów potrzebnych do złożenia takiego wniosku.

Źródło: TOK FM, X, PAP