Będzie ekshumacja zwłok zamordowanych w Wołyniu? "Nie dostrzegam problemu"
Zdaniem Pawło Klimkina, byłego szefa ukraińskiej dyplomacji, Polska i Ukraina potrzebują siebie wzajemnie. Potrzebna jest jednak zmiana podejścia do historii. - Powinniśmy przestać obwiniać siebie wzajemnie. Chodzi o zdrowy rozsądek w zrozumieniu naszej wspólnej historii. Możemy się w tym różnić, to nie stanowi problemu. Musimy jednak zrozumieć, że nie możemy skupiać się na tym, kto jest czego winny na różnych etapach naszej historii.
Podczas rozmowy z Pawło Klimkinem, byłym szefem ukraińskiego MSZ, Michał Kujawski zapytał go w TOK FM o relacje z Polską. - Wielu w Warszawie uważa, że osiągnięcie porozumienia z Kijowem jest trudne. Rozmowy są wyzwaniem, a strona ukraińska nie ustępuje ani nie zgadza się na kompromisy - mówił dziennikarz. Jak przyznał jego gość, on sam jest jednak optymistą. Klimkin uważa, że oba państwa prowadzą grę polegającą na kompromisach i wzajemnych ustępstwach. - Powinniśmy spojrzeć na to szerzej, z wysoka, jak na grę strategiczną. Uważam, że nasze relacje w przyszłości i w Europie mają znaczenie kluczowe - mówił. Dyplomata odniósł się także do sprawy Wołynia i kwestii ekshumacji zwłok ofiar.
Odsłonięto pomnik, który 'epatuje wyłącznie drastycznymi scenami'. 'Może komuś na tym zależy?'
Dojdzie do ekshumacji zwłok ofiar Wołynia?
Jak mówił Kujawski, sprawa Wołynia wymyka się w Polsce spod kontroli, a opinia publiczna domaga się przeprowadzenia ekshumacji i upamiętnienia ofiar. Wzbudza to frustrację i negatywnie wpływa na nastroje społeczne pod kątem wspierania Ukrainy. - Nie dostrzegam żadnego problemu z przeprowadzeniem ekshumacji i upamiętieniem - odpowiedział mu Klimkin. - Musimy na to spojrzeć nie jak na słaby punkt, jak teraz, ale z perspektywy silnej, która nie ma być skierowana przeciwko naszym polskim przyjaciołom i partnerom. Powinniśmy powiedzieć, że chodzi o naszą historię, a nie o to jak upamiętniamy ludzi. Musimy upamiętnić wszystkich. Nie chodzi też o nałożone restrykcje. Rozważmy to pod fundamentalnie innym kątem. O to mi chodzi i wielokrotnie mówiłem o tym publicznie. Zaczyna to być coraz lepiej odbierane również tutaj w Ukrainie. Musimy zmienić sposób naszego podejścia do historii - mówił.
Jak przypomniał Kujawski, zdaniem wielu osób, ekshumacje są blokowane przez biuro prezydenta. Pawło Klimkin nie jest jednak co do tego przekonany. Jego zdaniem jest to raczej kwestia mentalności oblężonej twierdzy oraz części ukraińskich polityków, którzy twierdzą, że musimy rozmawiać z Polską przez pryzmat wymiany i handlowania - My coś zrobimy, Polska da coś w zamian. Takie podejście jest fundamentalnie nieprawidłowe. Musimy zamknąć w końcu tę stronę książki i zacząć spoglądać na nasze relacje w fundamentalnie inny sposób, w tym też na historię - mówił dyplomata, który przyznał, że martwią go napięcia na linii Polska-Ukraina.
- Jeśli spojrzymy na rosyjskie sondaże, widać kto w nich jest wrogiem i wobec kogo kierowana jest największa nienawiść. Nie są to państwa bałtyckie - to Polska i Ukraina. Rosjanie postrzegają nasze narody jako te, które nie mają wykształconej państwowości. Chodzi o nas, chodzi o naszą wspólną kulturę i przeszłość. Niestety rozgrywamy naszą historię w sposób korzystny dla Rosjan, a nie taki, który mógłby rozbroić ich narrację. Musimy to odwrócić - zaapelował były minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Posłuchaj całej rozmowy: