Dlaczego Zełeński milczy o sprawie UPA? "Dajmy trochę czasu"
Zdaniem europosła Andrzeja Halickiego potrzebne jest uspokojenie emocji między Polską i Ukrainą. Pytany w "Poranku TOK FM" o brak reakcji Kijowa na polskie protesty ws. nadania imienia jednostce imienia "Bohaterów UPA", mówił, że "bardzo istotne" będzie spotkanie w Gdańsku, w którym ma wziąć udział prezydent Wołodymyr Zełenski.
Unia Europejska otworzyła pierwszy tzw. klaster negocjacyjny z Ukrainą. Nastąpiło to cztery lata od momentu nadania temu krajowi przez UE statusu kandydata, a dwa - od rozpoczęcia rozmów akcesyjnych. Podobna procedura dotyczy też Mołdawii.
- Wszystkim nam zależy, żeby Ukraina była w gronie państw europejskich, ale w interesie Ukrainy jest również to, żeby ten proces miał charakter merytoryczny oparty o standardy i procedry - mówił w "Poranku TOK FM" europoseł Andrzej Halicki, pytany o to, dlaczego Polska odrzuciła pomysł tzw. szybkiej ścieżki wejścia Ukrainy do UE. Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej stwierdził, że mamy do czynienia ze spekulacjami, jeśli chodzi o sprzeciw wobec szybkiego wejścia Ukrainy do Unii.
- Nawet sama Ukraina nie chce takiej procedury (...). To nie jest tylko decyzja dotycząca Ukrainy, ale też przypomnijmy Mołdawia. Mamy bardzo zaawansowany proces z Czarnogórą, jest jeszcze kilka państw Bałkanów Zachodnich, który w też negocjują - wymieniał Halicki.
- Słuchając pańskich wypowiedzi, mam wrażenie, że tak po cichu Polska blokuje szybką ścieżkę, tylko nie za bardzo pan chce do tego przyznać. Mówię szczerze o moich odczuciach - oceniła prowadząca "Poranek TOK FM".
- Nie, naprawdę bądź zgodni z faktami. Mamy otwarcie procesu akcesyjnego to dobra informacja, bo wszystkim nam zależy, żeby Ukraina wśród państw europejskich była (...). W interesie Ukrainy jest to, żeby ten proces miał charakter merytoryczny, oparty o standardy - powtórzył europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Decyzja Zełenskiego wywołała oburzenie w Polsce
Dominika Wielowieyska pytała też swojego rozmówcę, czy podpisuje się pod hasłem, że "Ukraina z UPA na sztandarach nie wejdzie do Unii Europejskiej".
- To jest nawet rezolucję, którą przyjmowaliśmy (w Parlamencie Europejskim). Nie ma pochwały dla tych, którzy wzorem do naśladowania być nie mogą. Mamy tutaj do czynienia z ludobójstwem, z historią, która powinna być opisana faktograficznie. Budujmy przyszłość w oparciu o dobry reset - stwierdził gość "Poranka TOK FM".
Pytany o brak reakcji ze strony Wołodymyra Zełenskiego po oburzeniu, jakie wywołała w Polsce jego decyzja ws. nadania imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek, Halicki mówił: "Dajmy trochę czasu".
- Myślę, że wszyscy z niepokojem obserwują ten proces eskalacji napięcia. Więc potrzebny jest proces dokładnie odwrotny: uspokojenia i niepodsycania tych najgorszych, złych emocji. Wydaje mi się, że bardzo istotne będzie spotkanie, które będzie miało miejsce w Polsce dotyczący jakości i odbudowę Ukrainy po wojnie - ocenił Andrzej Halicki. Konferencja, w której ma wziąć udział Wołodymyr Zełenski, odbędzie się w Gdańsku.
Źródło: TOK FM