Duda w TV Trwam mówił o "lewacko-liberalnych prądach". "Pierwsze, by blokować możliwość wypowiadania się"
Prezydent krytykuje nowelizację ustawy o mowie nienawiści
W środę prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla Telewizji Trwam był pytany o przyjętą ostatnio w parlamencie tzw. ustawę o mowie nienawiści. Nowelizacja Kodeksu karnego rozszerza katalog przesłanek przestępstw motywowanych uprzedzeniami o niepełnosprawność, wiek, płeć i orientację seksualną.
- Przede wszystkim to jest bardzo charakterystyczne, że te właśnie lewacko-lewicowo-liberalne prądy, które tak głośno krzyczą o tolerancji i tak głośno krzyczą o różnorodności, że należy ją dopuszczać wszędzie, są pierwsze do tego, żeby blokować możliwość wypowiadania się - podkreślił Duda.
- Są pierwsze do tego, żeby racjonować język, do tego, żeby go definiować w sposób ścisły tylko tak, jak oni sobie go życzą, a jednocześnie karać za każde odstępstwo od - ich zdaniem - jedynej właściwej poprawności politycznej w języku i prawidłowości jedynej politycznej w języku. Otóż nic bardziej mylnego, nigdy się z tym nie zgadzam - powiedział Andrzej Duda. Podkreślił, że ustawa to 'ograniczenie nie tylko wolności słowa w ogromnym stopniu', ale także próba 'wepchnięcia nas w ten liberalno-lewicowy profil posługiwania się jakąś nowomową'.
W co gra Duda? Szacki o 'nieoficjalnym spotkaniu'. 'Prezydent tylko się uśmiechnął'
Duda o Unii Europejskiej: "ogromna niby wspólnota"
W rozmowie przywołano stosunek Jana Pawła II dotyczący obecności Polski w Unii Europejskiej. Duda podkreślił, że papież "przede wszystkim był demokratą, a jeżeli był prawdziwym demokratą, to był również zwolennikiem zasady, która nazywana jest przez prawników zasadą pomocniczości, czy też subsydiarności".
- To znaczy, że jak najwięcej kompetencji jednak powinno być jak najbliżej zwykłego obywatela, a to na pewno nie oznacza przenoszenia kompetencji z państw narodowych na wielką, ogromną niby wspólnotę, jaką ma być Unia Europejska. A w istocie nie na żadną wspólnotę, tylko na instytucje europejskie, których liderów będą wybierały najmocniejsze państwa członkowskie różnymi swoimi koteriami, bardzo niejasnymi od strony prawnej. Więc tu oczywiście, że nie i na to nie można się zgodzić absolutnie. Państwa narodowe muszą być po pierwsze zachowane, Unia powinna być Unią Państw Narodowych - oświadczył Duda.
Prezydent podkreślił, że "wszystkie tradycje kulturowe, tożsamościowe w państwach narodowych powinny być szanowane i uznane właśnie w ramach tej różnorodności, o której oni mówią, a której w tym wypadku oni próbują absolutnie zaprzeczać". Przypomniał słowa Jana Pawła II, kiedy "nas wysyłał tak naprawdę do Unii Europejskiej" i mówił, że "to my powinniśmy tam iść z naszymi wartościami".
Ustawa o mowie nienawiści znowelizowana
Zgodnie z obowiązującymi przepisami katalog przesłanek przestępstw motywowanych nienawiścią obejmuje przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznaniową i bezwyznaniowość. Sejm przyjmując nowelę na początku marca dodał jeszcze wiek, płeć, niepełnosprawność i orientację seksualną. Ustawa rozszerza odpowiedzialność karną przez zastąpienie zwrotu: "z powodu jej przynależności" pojęciem "w związku z przynależnością", co spowoduje, że odpowiedzialność karna za wyżej wymienione przestępstwa będzie możliwa także wówczas, gdy pokrzywdzony nie będzie obdarzony cechą, która wywołała zachowanie sprawcy.
Przestępstwa motywowane tymi uprzedzeniami będą podlegać karze pozbawienia wolności.
Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało propozycję nowelizacji, w jej uzasadnieniu napisało, że zmiana "zapewni pełniejszą realizację konstytucyjnego zakazu dyskryminacji ze względu na jakąkolwiek przyczynę, a także realizację międzynarodowych zaleceń w zakresie standardu ochrony przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści". Ustawa miałaby wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia.
Posłuchaj: