Rząd wyciąga rękę do naukowców? Kulasek w TOK FM: Powstaje zespół
Powołujemy zespół do spraw rozwoju nauki - poinformował w TOK FM minister nauki i szkolnictw wyższego Marcin Kulasek. W skład zespołu, który ma szukać dodatkowych pieniędzy na naukę, wejdą szefowie resortów nauki, finansów, obrony i cyfryzacji oraz instytucje reprezentujące naukowców.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są cele powołania rządowego zespołu ds. rozwoju nauki?
- Kto wejdzie w skład zespołu ds. nauki?
- Dlaczego rząd zdecydował się na powołanie nowego zespołu ds. nauki?
- Jesteśmy na finalizacji powołania zespołu do spraw rozwoju nauki. Przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego są po "długich rozmowach" z ministrem finansów i premierem - przekazał w "Poranku TOK FM" szef resortu nauki Marcin Kulasek.
W zespole, któremu ma przewodniczyć premier Donald Tusk, ma pracować czterech ministrów: minister nauki i szkolnictwa wyższego, minister finansów Andrzej Domański, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Na uwagę prowadzącego "Poranek TOK FM" Jacka Żakowskiego, że może być to też następca któregoś z tych ministrów, Kulasek odparł: "Śpieszmy się kochać ministrów, tak szybko odchodzą. Wszystko w rękach pana premiera".
Oprócz ministrów w zespole mają zasiadać też przedstawiciele Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Akademii Nauk i Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
- Będziemy pracować nad tym, żeby jeszcze usprawnić proces zdobywania pieniędzy na naukę i szkolnictwo wyższe - zapowiedział Kulasek.
Powołanie zespołu to odpowiedź rządu na protest naukowców pod Sejmem, który odbywał się w środę pod hasłem "3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski". Jeszcze przed protestem minister Kulasek zapowiedział, że "w ciągu najbliższych pięciu lat chcemy osiągnąć 2 proc. PKB na naukę".
Na pytanie Jacka Żakowskiego, czy czytał przygotowany przez PiS projekt "ratujący polską naukę", Kulasek odparł, że tak. - Szkoda, że nie ratowali polskiej nauki, jak rządzili przez osiem lat - dodał minister, oceniając, że postulat 3 proc. PKB na naukę jest populistyczny, a obecne niskie pensje w nauce to efekt wieloletnich zaniedbań.
Źródło: TOK FM