Groźny pożar lasu pod Warszawą. Czy to było podpalenie?
Płonie 100 hektrów lasu w powiecie wołomińskim. W akcji gaszenia biorą strażacy z kilku województw. Jaka jest przyczyną groźnego pożaru?
Wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański poinformował w "Poranku Radia TOK FM", że blisko 1000 osób bierze udział w gaszeniu pożaru w powiecie wołomińskim na Mazowszu.
Płonie 100 hektarów lasu. Mamy do czynienia z pożarem wierzchołkowym, który szybko się rozprzestrzenia. Czy wiadomo. co jest przyczyną groźnego pożaru?
Były rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak powiedział, że powiedział w "Pierwszym programie", że w tej chwili nikt nie podjąłby się dyskusji i mówienia, co może być przyczyną". Dodał też, że w Polsce "na 10 pożarów, do których dochodzi w lasach, dziewięć powoduje człowiek". - To najsłabsze ogniowo w systemie bezpieczeństwa - powiedział gość TOK FM.
Tymczasem nadleśniczy z nadleśnictwa w Mińsku Mazowieckim Piotr Serafin - w rozmowie z reporterem TOK FM - przyznał, że przyczyną wybuchu pożaru mogło być podpalenie.
- Nasza kamera leśna wychwyciła jeden dym, natomiast samolot, który nadleciał i dokonał pierwszego zrzutu (wody) - z tego, co usłyszałem - twierdził, że przed frontem pożaru było kolejne zarzewie ognia, które się szybko rozprzestrzeniło. To może być powód tego, że możemy sądzić, że to było podpalenie - stwierdził.
W czwartek wieczorem z powodu zagrożenia ewakuowano mieszkańców dwóch miejscowości.
Źródło: TOK FM