"Putinowi brakuje pieniędzy". Czy dyktator zdecyduje się na kolejną wojnę?
Anna Łabuszewska mówiła w TOK FM, że w Rosji narasta kryzys. - Jest poczucie zagrożenia. Nasila się walka poszczególnych klanów, grup interesów, które otaczają Putina - powiedziała gościni audycji "Zapytam inaczej". Czy Władimir Putin zdecyduje się na rozpętanie kolejnej wojny?
Rosyjscy oligarchowie proszą Władimira Putina o broń do obrony swoich zakładów pracy przed ukraińskimi dronami. Jesteśmy świadkami, że rosyjski system zaczyna się kruszyć od środka? - Narasta fala kryzysu, to widać po innych symptomach. Putinowi brakuje pieniędzy na wojnę - mówiła w "Zapytam inaczej" Anna Łabuszewska, autorka bloga "17 mgnień Rosji".
- Układ z oligarchami jest w dwie strony. Niedawno Putin zwrócił się do nich o pomoc finansową - stwierdziła gościni Anny Piekutowskiej. Teraz zaś przyszła "zwrotka". - Nasilają się ataki armii ukraińskiej już nie tylko w rejonach przygranicznych. Rośnie niepokój wśród fabrykantów rosyjskich, że ich zakłady nie są bezpieczne - dodała. Dla rosyjskiej obrony priorytetem jest ochrona rezydencji Putina i Moskwy. Nie wystarcza więc sił na inne cele, które są atakowane przez Ukrainę.
Co się dzieje w Rosji?
- Nowe jest to, że jest poczucie zagrożenia. I coraz krótsza kołderka ochraniająca. Trzeba to albo sztukować, albo eliminować słabe ogniwa. Nasila się walka poszczególnych klanów, grup interesów, które otaczają Putina, o to, żeby nie zostać na lodzie. Wyciągnąć dla siebie kasztany z ognia, chcą nie tylko przetrwać, ale mieć z tego dywidendę - opisywała gościni Anny Piekutowskiej.
- Kiedy jest krótsza kołderka, mniej zasobów do podziału, tym bardziej jest konsolidacja wewnątrz, żeby ochronić się, wyeliminować tych, którzy są niepewni albo którzy są słabsi, których można się pozbyć, wyrzucić balast z balonu i lecieć dalej - stwierdziła Łabuszewska.
Putin chowa głowę w piasek
Czy sam Putin boi się ukraińskich dronów? - Kiedy coś negatywnego się dzieje, to on się wycofuje. Pokazuje się w propagandowym ujęciu tylko wtedy, kiedy ma sukces. Może się odbiorcom kojarzyć tylko z sukcesem - wyjaśniała Łabuszewska.
Skoro ataki ukraińskich dronów są tak dotkliwe, a postępów na froncie nie ma, to pojawia się pytanie, jaki plan ma rosyjski dyktator.
- Jeżeli Putinowi brakuje potrzebnej mu perły w koronie, czyli zwycięstwa nad Ukrainą, to może uciec się do tego, żeby wywołać kolejną wojnę. Są rozpatrywane takie scenariusze. Bardzo uważnie trzeba się przyglądać, jak będą wyglądać posunięcia Putina - podsumowała blogerka.
Źródło: TOK FM