Tusk uderzył w Nawrockiego. Jest odpowiedź prezydenta: Do dzieła
Prezydent Karol Nawrocki i lider Konfederacji Sławomir Mentzen ostro zareagowali na wpis premiera Donalda Tuska. W tle znalazło się zawetowanie tzw. ustawy łańcuchowej. "Chciałbym też, żeby symboliczny 'łańcuch' ściągnięto w końcu Panu Premierowi - wspieram, jak mogę" - napisał prezydent.
Tusk uderzył w Nawrockiego, prezydent odpowiedział. "Do dzieła"
"Kochają psy i Polskę. Na łańcuchu. PiS, Nawrocki, Konfederacja" - napisał premier Donald Tusk na portalu X w poniedziałek. W ten sposób skomentował zawetowanie przez prezydenta nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawy łańcuchowej, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi.
Na reakcję prezydenta Karola Nawrockiego nie trzeba było długo czekać.
"Panie Premierze, psy z łańcuchów uwolnimy - w Sejmie leży projekt mojej ustawy. Do dzieła" - napisał także na platformie X.
"Chciałbym też, żeby symboliczny 'łańcuch' ściągnięto w końcu Panu Premierowi - wspieram, jak mogę, ale bez dobrej woli Pana Premiera może się nie udać. A o mojej miłości do Polski proszę się uprzejmie nie wypowiadać - nie wypada Panu Premierowi. Miłego dnia" - dodał prezydent.
Wywołany do tablicy, wpisem premiera, poczuł się także lider Konfederacji Sławomir Mentzen.
"Teraz, żeby przykryć swoją nieudolność, będzie Pan codziennie kłamał o ruskich kryptowalutach i psach na łańcuchach?" - napisał polityk i w ten sposób nawiązał do "kryptoaferty" nagłośnionej przez premiera.
Przypomnijmy, że rząd we wtorek zajmie się projektem ustawy o rynku kryptoaktywów - wynika z porządku obrad Rady Ministrów. Złożenie nowego projektu do Sejmu zapowiedział w piątek premier Donald Tusk po tym, jak posłowie nie odrzucili prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów.
Ustawa łańcuchowa - o co w niej chodzi?
Prezydent Nawrocki podkreślił w kontekście tzw. ustawy łańcuchowej, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to - według niego - ustawa była źle napisana i tworzy nowe problemy. W tym kontekście mówił o określanych w niej normach dotyczących kojców. Tego samego dnia do Sejmu trafił prezydencki projekt, który zakłada zakazanie trzymania zwierząt domowych na uwięzi.
W środę marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział głosowanie w sprawie prezydenckiego weta do tzw. ustawy łańcuchowej, ponieważ - jak dodał - w opinii koalicji rządowej decyzja prezydenta jest absolutnie niezrozumiała.
Obecnie obowiązujące przepisy zakazują trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała, lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi - nie może być krótsza niż 3 metry.
Zawetowane przepisy wprowadzały definicję kojca - miejsca, gdzie utrzymuje się psa na ograniczonej przestrzeni poza lokalem mieszkalnym i z którego nieuwiązany pies nie może samodzielnie wyjść, znajdującego się na ogrodzonym lub nieogrodzonym terenie.
Nowelizacja zakładała również wyłączenie od zakazu trzymania psów na uwięzi - jedynie poza miejscem stałego bytowania psa. Możliwe byłoby m.in. prowadzenie na smyczy lub uwiązanie psa na czas spaceru, transportu czy też krótkotrwale w określonych warunkach wskazanych przez właściciela - w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia (np. na czas zakupów).
Weto oznacza w praktyce wniosek prezydenta o ponowne rozpatrzenie przez posłów danej ustawy. Sejm może odrzucić weto prezydenta, uchwalając ustawę ponownie większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów - w maksymalnym wariancie przy założeniu, że w głosowaniu wezmą udział wszyscy posłowie, oznacza to konieczność zebrania 276 głosów, by odrzucić weto.
Źródło: TOK FM, PAP