,
Obserwuj
Polska

Jeden urząd i trzynaście wniosków. Co z uznaniem małżeństw jednopłciowych?

7 min. czytania
16.04.2026 16:00

Sprawdziliśmy, czy są pary jednopłciowe które już po wyroku TSUE i NSA złożyły wnioski o transkrypcję ich dokumentów i jak podchodzą do nich poszczególne urzędy. Wysłaliśmy pytania do ponad 20 większych i mniejszych miast w Polsce, w tym do tych, w których rządzi Lewica, która w pełni popiera transkrypcję. Z odpowiedzi wynika, że na razie nie ma żadnych konkretnych działań.

To kolejny raz, kiedy rządzący dobitnie pokazują swoją pogardę dla praw społeczności LGBTI - pisze Amnesty International Polska
To kolejny raz, kiedy rządzący dobitnie pokazują swoją pogardę dla praw społeczności LGBTI - pisze Amnesty International Polska
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co mówią wyroki TSUE i NSA?
  • Co dzieje się z wnioskami o transkrypcję, które wpłynęły do USC w Warszawie?
  • Jak do sprawy podchodzą urzędy w innych miastach w Polsce? 

Urzędy Stanu Cywilnego nie dokonują transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, które pobrały się za granicą - mimo, że w wyroku z 25 listopada 2025 roku TSUE orzekł, że Polska nie może tego odmówić, jeśli związek zawarto legalnie w innym państwie Unii Europejskiej. TSUE wskazał wprost, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci, nawet jeśli prawo danego państwa nie uznaje tego typu związków. Trybunał wyjaśnił, że odmowa uznania aktu ślubu narusza swobodę przemieszczania się, prawo do życia rodzinnego i zakaz dyskryminacji.

Jednocześnie 20 marca 2026 roku w sprawie wypowiedział się też Naczelny Sąd Administracyjny. O ile wyrok TSUE jest "systemowy" i mówi o konkretnych działaniach, które musi podjąć Polska, o tyle orzeczenie NSA odnosi się jedynie do jednej sprawy - dwóch mężczyzn, którzy pobrali się w Niemczech. NSA nakazał transkrypcję aktu małżeństwa. Podkreślił, że argumentem przeciwko transkrypcji nie może być fakt, że państwo polskie nie przygotowało odpowiednich systemów informatycznych i we właściwych rubrykach nie da się wpisać jako małżonków osób tej samej płci. Według NSA przeszkoda techniczna nie może zamykać małżonkom prawa do uzyskania tego, co się im należy. 

Jak pisaliśmy pod koniec marca, sytuacja jest patowa również dlatego, że nie ma zgody MSWiA na rozporządzenie, które zostało przygotowane w Ministerstwie Cyfryzacji, a które miało umożliwić transkrypcję. Dodatkowo do rozporządzenia zgłoszono szereg krytycznych uwag - do tego stopnia, że nawet ministra do spraw równości Katarzyna Kotula powiedziała nam, że jest tym mocno zaniepokojona. Bo z przesłanych uwag wynika, że aby móc dokonywać transkrypcji zagranicznych aktów ślubu, trzeba zmienić ustawę (a nie rozporządzenie). A na zmianę ustawy nie zgodzi się prezydent Karol Nawrocki. 

W co grają rządzący?

Jak pisaliśmy wcześniej, społeczność osób LGBT jest przekonana, że wyrok w sprawie, w której wypowiedział się NSA, zostanie wykonany. Ale na tym się skończy. Co z pozostałymi procesami w podobnych sprawach? Sąd w Gorzowie Wielkopolskim właśnie uznał, że Krzysztof i Jakub, którzy pobrali się w Niemczech, są małżeństwem. Podobne rozstrzygnięcie zapadło w Olsztynie. Sąd nakazał przetłumaczenie niemieckiego aktu małżeństwa dwóch mężczyzn i wprowadzenie go do rejestru stanu cywilnego w Polsce.

W kolejce na rozstrzygnięcie czekają kolejne sprawy, w kolejnych sądach w Polsce - m.in. sprawa Joli i Alicji, które pobrały się na portugalskiej Maderze. Wyrok ma zapaść przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Lublinie w przyszłym tygodniu i prawdopodobnie będzie taki jak ten z Gorzowa czy Olsztyna. "Rząd, który miał praworządność na wszystkich sztandarach, postanawia utrudnić ludziom życie. Świadomie je komplikować, wymagając, by każda para oddzielnie szła do sądu i się z państwem polskim sądziła" - pisze w mediach społecznościowych Jola Prochowicz. 

Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie i trzynaście wniosków 

Proces w sądzie - jak ten w Gorzowie czy Lublinie - jest możliwy dopiero po przejściu całej procedury administracyjnej w Urzędzie Stanu Cywilnego (USC). Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, czy są pary, które już po wyroku TSUE i NSA złożyły w urzędach wnioski o transkrypcję ich dokumentów. W jednym z USC w Warszawie - już po wyrokach - wpłynęło 13 wniosków o uznanie małżeństw zawartych za granicą. Ale na razie leżą i czekają.

"Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 marca 2026 roku zobowiązał Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji jednego aktu małżeństwa w terminie 30 dni od zwrotu akt administracyjnych. Akta sprawy nie wpłynęły do chwili obecnej do Urzędu Stanu Cywilnego" - przekazało nam biuro prasowe Urzędu Miasta. Jak usłyszeliśmy, po ogłoszeniu wyroku kierownik USC wystąpił do organów nadzoru o wskazanie, w jaki sposób wykonać wyrok NSA. "Ze względu na specyfikę działania USC, niezbędne są uzgodnienia z właściwymi ministerstwami i urzędem wojewódzkim" - wskazał warszawski ratusz. Na razie uzgodnienia do niczego nie doprowadziły, a 20 kwietnia (czyli czas, który wyznaczył urzędnikom NSA) zbliża się nieubłaganie. 

Z kolei we Wrocławiu po wyroku TSUE do Urzędu Stanu Cywilnego wpłynęły cztery wnioski o transkrypcję i są obecnie procedowane zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. - Nie ma przeszkód prawnych do transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. Działania kierowników USC blokują jednak przeszkody natury technicznej związane z ograniczeniami aplikacji Rejestr Stanu Cywilnego. Wrocławski USC oczekuje na finalizację procesu legislacyjnego dotyczącego zmiany właściwego rozporządzenia, które pozwoli ministrowi cyfryzacji na wprowadzenie do aplikacji właściwego wzoru aktu małżeństwa oraz odpisu zupełnego i skróconego aktu małżeństwa, a kierownikom USC - dostarczy narzędzi do realizacji wniosków o transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci - przekazała TOK FM Justyna Rządeczko z biura prasowego Urzędu Miasta. 

Inne urzędy stanu cywilnego też nie wychodzą przed szereg

Wysłaliśmy pytania do ponad 20 większych i mniejszych miast w Polsce, w tym do tych, w których rządzi Lewica, która w pełni popiera transkrypcję i domaga się wykonania wyroku TSUE. Ale również tutaj - na razie - nie ma żadnych konkretnych działań, a odpowiedzi są typowo asekuracyjne. 

Dla przykładu, w Częstochowie nie wpłynęły jeszcze - po wyrokach - żadne nowe wnioski o transkrypcję. Co będzie, jeśli wpłyną? "W takim przypadku decyzje muszą być podejmowane w oparciu o obowiązujące prawo, aktualne orzecznictwo oraz indywidualny stan faktyczny danej sprawy. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego ma istotne znaczenie dla praktyki stosowania prawa, każdorazowo wymaga jednak analizy w kontekście konkretnej sprawy oraz obowiązujących regulacji krajowych. Organy administracji publicznej są zobowiązane do uwzględniania prawomocnych orzeczeń sądów w indywidualnych postępowaniach, przy jednoczesnym działaniu w granicach przepisów prawa. Żeby umożliwić zarejestrowanie aktu małżeństwa dla osób tej samej płci potrzebne są zmiany w systemie informatycznym oraz zaktualizowanie wzorów druków aktów małżeństwa. Może to nastąpić poprzez nowelizację obowiązującego w tym zakresie rządowego rozporządzenia" - przekazał nam Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Częstochowie. 

Podobne głosy słychać w Słupsku. "Sprawa wyroku NSA dotyczy tej jednej konkretnej pary, bez przeniesienia automatyzmu działania na inne wnioski/przypadki. Oczekujemy na wytyczne i wskazania co do realizacji, bądź nie, transkrypcji aktów małżeństwa pary jednopłciowej" - napisała nam Monika Rapacewicz z Urzędu Miasta. Jak dodała, po wyrokach TSUE i NSA wpłynął jeden wniosek o transkrypcję. "Nie został rozpatrzony pozytywnie ponieważ nie ma przepisów prawnych, które pozwalają na realizację takiego wniosku. Urząd Stanu Cywilnego w Słupsku na bieżąco monitoruje tę sprawę, ponieważ tak dla klarowności działania systemu w Polsce, jak dla obywateli, a przede wszystkim dla nich, ważne jest, by było jasne jak urzędy mają postępować" - dodała rzeczniczka urzędu. 

Mariusz Kopeć, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Poznaniu przekazał z kolei TOK FM, że u nich nie wpłynął na razie żaden wniosek. Jednocześnie jednak dodał: "Uznawanie małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie w innych krajach UE i ich wpisywanie do polskiego Rejestru Stanu Cywilnego nie jest możliwe w obecnym stanie prawnym. Aby było to możliwe, niezbędne jest dostosowanie przepisów prawa krajowego". Wskazał również, że "zgodnie z art. 87 Konstytucji RP wyroki sądów nie stanowią wiążącego źródła prawa w polskim systemie prawnym". Czyli mówiąc inaczej, nie ma precedensów. 

Na to samo zwrócili nam uwagę urzędnicy z Kielc. "Jak wiadomo w polskim prawie, w polskim orzecznictwie nie stosuje się zasady precedensów, ponieważ polski system prawny oparty jest na prawie stanowionym. Oznacza to, że sądy nie mają obowiązku orzekania zgodnie z wcześniejszymi wyrokami w podobnych sprawach. (...) Oznaczałoby to, że do każdej sprawy dotyczącej transkrypcji małżeństwa osób tej samej płci zawartego poza granicami RP należy podchodzić indywidualnie i być może w każdym przypadku to sąd będzie rozstrzygał czy taki dokument można odnotować w rejestrach stanu cywilnego" - napisał w udzielonej nam odpowiedzi Piotr Molas z Urzędu Miasta Kielce. 

"Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało projekt rozporządzenia zmieniającego wzór formularza, na którym proponuje rubryki "małżonek pierwszy" i "małżonek drugi". Aktualnie oczekujemy na wprowadzenie zmian technicznych lub systemowych umożliwiających jednostkom samorządu terytorialnego stosowanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa zawartych przez osoby tej samej płci" - to z kolei odpowiedź z Będzina, gdzie również na razie nie ma wniosków o transkrypcję. "Organy administracji publicznej są związane obowiązującymi przepisami prawa i nie posiadają kompetencji do ich modyfikowania ani interpretowania w sposób wykraczający poza aktualny stan prawny. Wyłączną kompetencję w zakresie zmiany obowiązujących regulacji posiada ustawodawca" - przekazał TOK FM Łukasz Dytko, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Będzinie. 

Są też takie urzędy, które generalnie nie chcą się w tym temacie wypowiadać. "Urząd nie zajmuje stanowiska wobec kwestii o charakterze teoretycznym" - to odpowiedź z Ostrowa. "Oczekujemy na przedstawienie przez ministra właściwego do spraw informatyzacji rozwiązania formalno-technicznego umożliwiającego taki wpis" - wskazują urzędnicy z Lublina.

Do sprawy odniosło się Amnesty International Polska, komentując doniesienia, że polski rząd nie wykona wyroku TSUE, natomiast wykonywane będą poszczególne wyroki polskich sądów (czyli na dziś - wyrok NSA i rozstrzygnięcie sądu w Gorzowie). "Polski rząd zachowuje się jak nieuczciwy sprzedawca, który wiedząc, że cała partia produktu jest wadliwa, zamiast ją wymienić, zmusza klientów do skomplikowanych procesów reklamacyjnych. Z rażącą ignorancją wobec wiążącej wykładni dokonanej przez TSUE, chce zmusić pary jednopłciowe do wytaczania indywidualnych procesów i wieloletniego oczekiwania na decyzję o rejestracji, która zgodnie z orzeczeniem już im się należy. To kolejny raz, kiedy rządzący dobitnie pokazują swoją pogardę dla praw społeczności LGBTI, dokonują skandalicznej relatywizacji stosowania prawa unijnego i kompromitują" - wskazuje Amnesty International. 

Będzie protest w Warszawie

Przedstawiciele społeczności LGBT z Warszawy szykują manifestację pod hasłem "Żądamy realizacji wyroku TSUE". Ma się odbyć 25 kwietnia o godz. 14.00 przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. "Działania rządu to ignorowanie europejskich i polskich sądów, to działanie przeciwko praworządności i obietnicom oraz hasła z którymi koalicja 15 X wygrała wybory. Minister Kierwiński oraz Berek robią wszystko aby nie wykonać wyroku TSUSE i nie przyznać nam praw wynikających z traktatów unijnych. Nie możemy stać bezczynnie" - piszą organizatorzy protestu. To m.in. aktywista Bart Staszewski, ten sam, który za rządów PiS skutecznie walczył z dyskryminującymi strefami antyLGBT, nagłaśniając temat w całej Europie. 

Źródło: TOK FM