Lempart w TOK FM: Przez RODO nie wiem, jak wygląda mój prześladowca
Jak relacjonowała w TOK FM Marta Lempart, przez przepisy o ochronie danych osobowych nie wie, jak wygląda jej prześladowca. A mężczyzna ma sądowy zakaz zbliżania się do aktywistki Strajku Kobiet. - Przepisy RODO stały się wytrychem, to łatwe wyjście, żeby nie trzeba było za dużo robić - mówiła Lempart w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Mężczyzna, który mógł planować zamach na Martę Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, został skazany m.in. za groźby karalne. Ma sądowy zakaz zbliżania się do kobiety. Problem w tym, że sama Marta Lempart nie wie, jak on wygląda.
-- Nie znam wizerunku niedoszłego zamachowca, który ma postawione zarzuty. I został skazany między innymi za groźby karalne wobec mnie - mówiła w "Poranku TOK FM". - To jest kwestia systemowa. Nie pozwalają na to przepisy o ochronie danych osobowych, To się powinno zmienić - oceniła w "Poranku TOK FM".
- Nie ma procedury przekazywania tego rodzaju informacji w systemie - dodała gościni TOK FM. - Pomyślmy o takich sytuacjach, że sprawca siedzi bardzo długo w więzieniu, wychodzi po 10-15 latach i ofiara może go nie rozpoznać - mówiła w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Aktywistka stwierdziła, że przepisy RODO stały się "wytrychem", to często "łatwe wyjście, żeby nie trzeba było za dużo robić". - Zakończyłbym apelem do prokuratora generalnego: panie ministrze, prosta sprawa. Może minister Żurek będzie w stanie tego małego potworka RODO jakoś opanować - stwierdził dziennikarz.
Źródło: TOK FM