,
Obserwuj
Polska

Polskie drogi coraz bezpieczniejsze. "Zginęło najmniej osób w historii"

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
06.03.2026 18:20

- Na przejściach dla pieszych w 2025 roku zginęło najmniej osób w historii. To były 93 osoby. W 2024 roku na przejściach bez sygnalizacji zginęło 114 osób - powiedział Krzysztof Woźniak, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, prowadzący w TOK FM audycję "Skołowani".

Polskie drogi coraz bezpieczniejsze. "Zginęło najmniej osób w historii"
Polskie drogi coraz bezpieczniejsze. "Zginęło najmniej osób w historii"
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile wypadków drogowych odnotowano w 2025 roku?
  • O ile zmniejszyła się liczba osób zabitych na drogach?
  • Z czego wynika poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym w Polsce?

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, sytuacja w Polsce się poprawiła. Tak wynika z danych za miniony rok, które opublikowała niedawno policja.

Odnotowano 20925 wypadków drogowych, co oznacza spadek o 594 zdarzenia w porównaniu z rokiem 2024. Jeszcze bardziej znaczący, bo o 236, jest spadek liczby osób zabitych - z 1896 w 2024 roku do 1660 w 2025 roku. Zmniejszyła się również (o 192) liczba rannych. Nieznacznie wzrosła natomiast liczba kolizji drogowych - do 391811 w 2025 roku (wzrost o 1231).

- Ten poprzedni rok był najbezpieczniejszym rokiem na drogach. Jest z czego się cieszyć, ale nie należy poprzestawać [na laurach] - skomentował w "TOK360" Krzysztof Woźniak, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, prowadzący w TOK FM audycję "Skołowani".

W rozmowie z Wojciechem Muzalem zwrócił uwagę na jeszcze jedną ważną informację. - Proszę sobie wyobrazić, że również na przejściach dla pieszych w 2025 roku zginęło najmniej osób w historii. To były 93 osoby. W 2024 roku na przejściach bez sygnalizacji zginęło 114 osób - podał Woźniak, powołując się na mapę Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, które działa przy Instytucie Transportu Samochodowego (mapę można znaleźć tu).

Skąd poprawa bezpieczeństwa?

Prowadzący audycję zastanawiał się, czy ta poprawa bezpieczeństwa to efekt wyższych mandatów. Według Woźniaka - to skutek wielu działań. Dziennikarz wymienił tu m.in. poprawę infrastruktury - nie tylko autostrad czy dróg ekspresowych, ale też dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych. - Oczywiście jest też kwestia edukacji. Jesteśmy coraz bardziej świadomi zagrożenia na drodze i bardzo dobrze. Poprawia się również ratownictwo i opieka postwypadkowa. To cztery najważniejsze filary, jeśli chodzi o zarządzanie ryzykiem na drodze - wskazał Krzysztof Woźniak.

Powołując się na doświadczenia innych państw, dziennikarz przewidywał, że utrzymać ten skok może być trudno. - Bo im jest bezpieczniej na drogach, im tych ofiar jest mniej, tym trudniej jest to dalej poprawiać. Wyczerpują się po prostu zasoby działań, które można szybko wprowadzać - powiedział.

W Radiu TOK FM w najbliższych dniach będziemy mówić wyjątkowo dużo o bezpieczeństwie w ruchu drogowym - to nasz temat weekendu. Zapraszamy do słuchania audycji i czytania tekstów, które będą poruszać wiele aspektów tego problemu.

Źródło: TOK FM