,
Obserwuj
Polska

Drony czy meteory? Policja i straż kończą poszukiwania obiektów latających w różnych częściach kraju

PAP, MSZ-M
1 min. czytania
07.11.2025 09:45

Policja i straż pożarna kończą poszukiwania obiektu latającego, który według świadków miał spaść w okolicach autostrady A4 w gminie Kąty Wrocławskie. Do tej pory służby nic nie znalazły i nie potwierdziły, że mogło dojść do takiego zdarzenia. Zjawiska mogły być związane z naturalnym rojem meteorów Południowe Taurydy

policja, zdjęcie ilustracyjne
policja, zdjęcie ilustracyjne
fot. Jacek Boron/REPORTER

Policja szukła obiektu latającego

Zgłoszenie o obiekcie, który spadł z nieba w okolicach autostrady A4, dotarło do dolnośląskiej policji wczoraj późnym wieczorem. Incydent zgłosił jeden z kierowców. Jak poinformował komisarz Przemysław Ratajczyk z biura prasowego dolnośląskiej policji, że straż pożarna i policja zaczęły poszukiwania przed północą w okolicach Kątów Wrocławskich.

- Nie potwierdzono, że doszło do takiego zjawiska, ani nic nie znaleziono - zaznaczył kom. Ratajczyk. Podobne zgłoszenie policja otrzymała od mieszkańca powiatu kłodzkiego oraz Magnic (pow. wrocławski). Tam również podjęto poszukiwania, ale na razie nic nie znaleziono.

Komisarz Ratajczyk podkreślił, że policja reaguje na każde takie zgłoszenie i zawsze informacje te są weryfikowane. - Podejmujemy też poszukiwania po takich zgłoszeniach - dodał policjant. 

Przed godz. 10 służby kończyły poszukiwania. Rzecznik wojewody dolnośląskiego Tomasz Jankowski powiedział, że wiele wskazuje na to, iż obserwowane zjawiska mogły być związane z naturalnym rojem meteorów Południowe Taurydy, którego maksimum przypada właśnie teraz.

- Wszystkie sygnały zostały dokładnie sprawdzone przez straż pożarną i policję, z wykorzystaniem m.in. dronów termowizyjnych. Nie ujawniono żadnych obiektów ani śladów upadku. W powiecie kłodzkim służby kończą już działania sprawdzające, które do tej pory niczego nie potwierdziły - dodał Jankowski.

Źródło: PAP