"Znany warszawski adwokat" zawieszony. "Wszyscy są równi wobec prawa"
Pan mecenas zostanie zawieszony, to wynika wprost z ustawy. Równolegle będzie toczyło się postępowanie dyscyplinarne - tak szef Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati mówił w TOK FM o sprawie 48-letniego adwokata, którego policja zatrzymała ws. fałszywych alarmów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie konsekwencje prawne grożą zatrzymanemu adwokatowi?
- Dlaczego prawnik został zawieszony w wykonywaniu zawodu?
- Co znaleziono podczas przeszukania mieszkania i samochodu adwokata?
- Dlaczego Trybunał Stanu jest obecnie sparaliżowany?
- Adwokat zatrzymany w sprawie fałszywych alarmów nie pełni żadnych funkcji w samorządzie adwokackim - zapewnił w "Poranku TOK FM" mec. Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, członek Trybunału Stanu.
Jak wyjaśnił rozmówca Dominiki Wielowieyskiej, decyzja o zawieszeniu mecenasa wynika to z ustawy Prawo o adwokaturze. - Z chwilą zastosowania tymczasowego aresztowania nie ma innej możliwości, jak zawiesić adwokata w wykonywaniu zawodu - mówił mec. Rosati. Równolegle - dodał szef Naczelnej Rady Adwokackiej - będzie się toczyło postępowanie dyscyplinarne.
- Wszyscy są równi wobec prawa - podkreślił gość "Poranka TOK FM".
"Znany warszawski adwokat" został zatrzymany w weekend w sprawie fałszywych alarmów. Poinformował o tym szef MSWiA Marcin Kierwiński. Policja przekazała, że w samochodzie należącym do zatrzymanego 48-latka odkryto amunicję i 10 pocisków artyleryjskich, a w mieszkaniu laptopy, pendrivy, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, a także różnego rodzaju broń i amunicja. Podczas przeszukania policjanci znaleźli też prawa jazdy, dowody osobiste, karty pobytu należące do innych osób.
Mężczyźnie grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. 48-latek został aresztowany na trzy miesiące. Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska w rozmowie z PAP poinformowała, że "Wniosek o zawieszenie w czynnościach adwokata zatrzymanego ws. fałszywych alarmów będzie rozpoznawany w najbliższym czasie".
Trybunał Stanu sparaliżowany
Prezydent Karol Nawrocki wskazał I prezesa Sądu Najwyższego - Zbigniewa Kapińskiego. Mec. Przemysław Rosati w TOK FM stwierdził, że oczekuje, iż nowy szef SN będzie "postępował zgodnie z prawem". - Jeżeli chodzi o Trybunał Stanu, to przede wszystkim do pilnego zwołania jest zgromadzenie członków TS, by rozstrzygnąć przedstawione zagadnienia prawne - ocenił członek Trybunału Stanu. Związane jest to z tym, że obecnie wszystkie postępowania, które trafiają do TS, obarczone są ryzykiem tzw. bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Wynika to - jak wyjaśnił mec. Rosati - z wadliwego wprowadzenia zasad wyznaczania składów orzekających przez poprzednią I prezes SN, Małgorzatę Manowską.
Dominika Wielowieyska dopytywała, czy Trybunał Stanu jest zarządzany w taki sposób, by być sparaliżowany. - Tak jest, to bardzo dobre słowo - zgodził się gość TOK FM.
Co zaś z Krajową Radą Sądownictwa? Dlaczego środowisko Zbigniewa Ziobry usiłuje zablokować działania nowej KRS? Czy w KRS dojdzie do "epokowego wydarzenia"? Zobacz transmisję "Poranka TOK FM":
Źródło: TOK FM