,
Obserwuj
Wielkopolskie

Bełchatów czy Konin? W Wielkopolsce wrze po słowach premiera Tuska

2 min. czytania
31.10.2025 17:17

Zaczęło się od kilku słów premiera rzuconych na spotkaniu z wyborcami. - Jeśli zapadnie decyzja o drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej, to Bełchatów jest na pierwszym miejscu tej listy - powiedział Donald Tusk. W Wielkopolsce zawrzało, bo na energetykę atomową liczy też Konin.

Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są argumenty Konina w rywalizacji z Bełchatowem o elektrownię?
  • Dlaczego koncern KHNP zrezygnował z projektu w Koninie?
  • Kiedy może rozpocząć się budowa pierwszej elektrowni atomowej w Polsce?

Budowa pierwszej elektrowni jeszcze się nie zaczęła, budowa drugiej nie jest przesądzona, ale słowa premiera z połowy października i tak wywołały burzę. Urząd marszałkowski zwołał konferencję prasową w Warszawie. - Argumenty są po naszej stronie: mamy urządzenia wyprowadzenia mocy, linie przesyłowe, energetyków i kadry. Również wszelkie pozytywne badania - przekonywał prezydent Konina Piotr Korytkowski (KO).

Pożar usiłował gasić jego partyjny kolega, poseł Jarosław Urbaniak. - To spotkanie było w Piotrkowie Trybunalskim. Jeśli ktoś miał kłopoty z geografią w szkole, to warto spojrzeć do Google Maps. Z centrum Piotrkowa do centrum Bełchatowa jest 29 kilometrów. Na sali byli ludzie z Bełchatowa - tłumaczył wypowiedź premiera na antenie Radia Poznań, sugerując, że szef rządu mógł mieć na myśli listę alfabetyczną.

Czy i gdzie powstanie druga elektrownia?

W Koninie - podobnie jak w Bełchatowie - działa elektrownia konwencjonalna i kończy się wydobycie zasilającego ją węgla brunatnego. Elektrownia atomowa byłaby dla regionu szansą, ale jej budowa nie zacznie się w tej dekadzie. - Myślimy w perspektywie 5, 10, 20 lat - zapewnia członek zarządu województwa wielkopolskiego Jacek Bogusławski (KO). Samorząd w przyszłym roku spodziewa się decyzji o tym, czy i gdzie powstanie druga elektrownia.

Urząd marszałkowski przekonuje, że Konin góruje nad Bełchatowem pod względem warunków hydrologicznych (elektrownia wymaga olbrzymich mas wody do chłodzenia reaktora), a także sejsmicznych (kluczowa kwestia z punktu widzenia bezpieczeństwa zakładu). Na liście miejscowości, które liczą się w wyścigu o atom, są także Kozienice na Mazowszu i Połaniec w województwie świętokrzyskim.

Latem z budowy elektrowni jądrowej w Koninie zrezygnował koncern KHNP, który miał stawiać reaktory wspólnie ze spółką ZE PAK, należącą do jednego z najbogatszych Polaków - Zygmunta Solorza. Koreańska firma wycofała się z naszego kraju najprawdopodobniej w wyniku sporu prawnego z koncernem Westinghouse, który zaangażował się w budowę pierwszej elektrowni na Pomorzu.

W tym miesiącu rząd podjął decyzję o przejęciu od ZE PAK udziałów w spółce-córce, odpowiedzialnej za projekt elektrowni w Wielkopolsce. To oznacza, że jeśli Konin zyska atom, to tylko za sprawą Skarbu Państwa. - Cieszę się, że Polska Grupa Energetyczna ma całość udziałów, będzie decydowała. Ostateczna koncepcja finansowania elektrowni zależy od rządu - komentuje Jacek Bogusławski.

Budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej w Choczewie ma się zacząć za 3 lata. Termin możliwego rozpoczęcia budowy drugiej nie jest znany.

Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco! Quiz o ważnych i ciekawych wydarzeniach minionego tygodnia

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/13 Pieniądze były i nie ma. Na początku tygodnia część klientów Santander Bank Polska straciła swoje środki. Zgłosiło się blisko 200 poszkodowanych. Sprawą zajęła się policja. Pamiętasz, pod jaką nazwą Santander Bank Polska działał wcześniej?

    Źródło: TOK FM