Małgorzata Mura
Dziennikarka
Małgorzata Mura, wydawczyni Radia Złote Przeboje
Z wykształcenia jestem magistrem politologii o specjalizacji dziennikarskiej, ale najważniejsze w tym zawodzie są doświadczenia z realnej pracy. Zaczynałam od współpracy z lokalnymi gazetami na Śląsku, a pierwszym radiem było katowickie Radio eM. To właśnie słowo mówione - czyli radio - jest moją dziennikarską specjalizacją. Przeszłam wszystkie radiowe stopnie wtajemniczenia: od sond ulicznych, konferencji prasowych, przez wywiady z gośćmi w studiu, prowadzenie programów, aż po przygotowywanie serwisów informacyjnych.
Rozmowy z ciekawymi ludźmi i informowanie słuchaczy o ważnych wydarzeniach z regionu - tym się zajmuję od wielu lat w stacjach Radia Złote Przeboje.
Współpraca z TOK FM to przede wszystkim współpraca z portalem, gdzie mam szansę zgłębić interesujące mnie tematy i zająć się też słowem pisanym. Naturalnie wychodzą mi tematy związane z moimi prywatnymi zainteresowaniami, czyli górami. Chętnie pisze o ciekawych miejscach i interesujących zjawiskach na szlakach, próbując dodać trochę przydatnych informacji, ale też edukować, by zachować piękno przyrody dla przyszłych turystów.
Uważam, że współczesne technologie mogą pomóc, ale nie zastąpią pracy prawdziwych dziennikarzy, a sztuczna inteligencja nigdy nie opisze naszego świata tak jak człowiek.
Kontakt: malgorzata.mura@radioagora.pl
W Baranowicach - dzielnicy Żor na Śląsku - trwa renowacja zabytkowego pałacu. Zrujnowany budynek został odkupiony przez miasto. W czasie prac okazało się, że kryje w sobie niejedną tajemnicę. Miejsce to po renowacji ma stać się nowym i ważnym punktem na mapie kulturalnej i turystycznej Śląska.
Mieszkają w namiocie bez prądu i dostępu do telefonu. Uczą się rozpalać ogniska, organizować biwaki i lepić ogrodzenia. - Obozowe życie jest tak wypełnione zajęciami, że czasem dzieci nie mają czasu zadzwonić do rodziców - śmieje się Justyna Blukacz, komendantka hufca ZHP w Nowym Sączu.
Dla dwóch meżczyzn i kobiety nocna przejażdżka hulajnogami elektrycznymi po Kielcach skończyła się mandatami, i to w wysokości 2500 zł każdy. Dwoje z nich okazało się pijanych, a przy takich wynikach z alkomatu funkcjonariusze nie mieli wyjścia.