Małopolska. Strażacy szykują się na kolejną intensywną noc. Ostrzeżenia dla turystów w Tatrach
Małopolscy strażacy szykują się na kolejną intensywną noc. Do mieszkańców województwa i przebywających tu turystów dotarł już alert RCB ostrzegający przed deszczem i burzami. Kolejny taki w ostatnich dniach. Według prognoz IMGW do godziny 1 w nocy może spaść w Małopolsce do 40 mm wody, spodziewany jest też grad.
- Mamy stopień drugi, jeżeli chodzi o burze z gradem. Apelujemy o ostrożność, o czujność - mówi nam Hubert Ciepły z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Przypomina, żeby w czasie burzy nie stawać pod drzewami ani nie parkować pod słupami energetycznymi. - Jeżeli ktoś prowadzi pojazd, prosimy zjechać na najbliższy parking, MOP, zwolnić. Jeżeli spacerujemy, to nie wchodzimy do parków, do lasu. Jeżeli jesteśmy w domach, pozamykajmy okna i drzwi, miejmy naładowany telefon i latarkę przy sobie. To są podstawowe rzeczy, o które apelujemy - podkreśla nasz rozmówca.
400 strażackich interwencji w ciągu weekendu w Małopolsce
Od piątku do poniedziałkowego poranka małopolscy strażacy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z ulewami i burzami około 400 razy. W sobotę najwięcej pracy mieli w powiecie nowotarskim. - Nad wsiami Ratułów i Ciche przeszła duża nawałnica, dużo było uszkodzeń w infrastrukturze drogowej. Naniosło tam sporo kamienia i błota na drogi, było dużo sprzątania, trzeba było udrażniać przepusty - relacjonuje Piotr Krygowski ze straży pożarnej w Nowym Targu. Teraz wszystkie drogi są przejezdne.
W niedzielę najgorzej było w powiecie krakowskim. W miejscowościach Michałowice, Zielonki i Wielka Wieś odnotowano 75 interwencji. - Głównie to było wypompowywanie wody z zalanych piwnic, ulic, udrażnianie studzienek kanalizacyjnych, udrażnianie przepustów - mówi nam Hubert Ciepły. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W tej chwili wszystkie drogi w Małopolsce są przejezdne, nie ma niedostępnych tras. Jednak służby ostrzegają, że pogoda znów ma być dynamiczna, więc trzeba przygotować się na ewentualne utrudnienia.
Niebezpieczne burze możliwe też w Tatrach
Ostrzeżenie przed silnymi burzami obowiązuje także w Tatrach, do środy. TOPR apeluje, by zrezygnować z wycieczek górskich. Jak czytamy w komunikacie TPN, po ulewach stan wód w potokach i jeziorach jest podwyższony, mogą występować lokalne podtopienia szlaków. Dotyczy to między innymi szlaku wokół Morskiego Oka.
- Aktualnie szlaki nigdzie nie są - z powodu uszkodzeń po ulewach - zamknięte - mówi nam Ewa Holek-Krzysztof z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ostrzega jednak, że na szlakach jest bardzo mokro i bardzo ślisko. - Trzeba mieć to na uwadze, wybierając się w góry - podkreśla.
Zdecydowanie lepiej zrezygnować w najbliższych dniach z wyjścia w wyższe partie Tatr. Zapowiadane są codziennie burze, a wtedy szczególnie niebezpieczne jest przebywanie na graniach, na szlakach wyposażonych w łańcuchy i klamry oraz w okolicach potoków. Warto na bieżąco śledzić aplikacje pogodowe i obserwować to co się dzieje.
Pogoda w Tatrach Wysokich. 'Góry mogą być śmiertelnie niebezpieczne'