,
Obserwuj
Świat

Gaza krwawi. Ambasador Palestyny w TOK FM: Trump jest mistrzem odwracania uwagi

3 min. czytania
30.01.2026 11:17

- Według planu Trumpa miało już dojść do drugiego etapu: otwarte przejście graniczne. To się nie stało na razie. Początek odbudowy - to też się nie stało. Wypuszczenie potrzebnych towarów żywnościowych - też się nie stało - mówił o sytuacji w Strefie Gazy ambasador Palestyny w Polsce Mahmoud Khalifa.

Mahmoud Khalifa

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda obecnie sytuacja w Strefie Gazy?
  • Co z planem Trumpa i odbudową zniszczeń?
  • Czego ambasador Palestyny oczekuje od Polski?

Mimo niemal codziennych izraelskich ataków w Strefie Gazy, USA ogłosiły już rozpoczęcie drugiej fazy porozumienia i naciskają na jej szybkie wdrożenie. Umowa zakłada przejęcie władzy nad Strefą Gazy przez palestyński samorząd (NCAG), kontrolowany przez stworzoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa Radę Pokoju. Drugi etap ma obejmować również rozbrojenie Hamasu, stopniowe wycofanie się wojsk izraelskich, które wciąż kontrolują ponad połowę Strefy Gazy oraz wkroczenie na ten obszar międzynarodowych sił stabilizacyjnych.

Hamas już ogłosił, że godzi się na przekazanie władzy. W pozostającym pod międzynarodową kontrolą samorządzie nie ma być przedstawicieli tej grupy. Według izraelskiego wojska w rzeczywistości Hamas tylko teoretycznie odda władzę, faktycznie utrzymując kontrolę nad Strefą Gazy - napisał w czwartek portal Times of Israel. Zaznaczono, że zastąpienie członków Hamasu, zajmujących kluczowe pozycje w administracji i policji, może zająć ponad rok.

 - Sytuacja jest kompletnie nie do zrozumienia. Prezydent Trump jest mistrzem odwracania uwagi - skomentował w "Poranku TOK FM" Mahmoud Khalifa, ambasador Palestyny w Polsce.

Jak dodawał, prezydent Autonomii Palestyńskiej prosił o zwołanie międzynarodowej konferencji pokojowej na rzecz rozwiązania konfliktu. - Nagle mamy Radę Pokoju, która jest całkowicie mianowana, dyktowana regulaminami przez prezydenta Trumpa. Bez udziału Rady Bezpieczeństwa ani społeczności międzynarodowej. Nie możemy mówić, że ta Rada Pokoju satysfakcjonuje Palestyńczyków - podkreślił ambasador. Tym bardziej, podkreślił, że Autonomia Palestyńska nie została do niej zaproszona.

- Przyjmujecie do wiadomości, bo nie ma innego ratunku? - dopytywał Jacek Żakowski.

- Nie ma innego udziału międzynarodowego. Najważniejszym priorytetem było dla nas zatrzymanie tego, co się działo w Strefie Gazy - odparł Khalifa. Jak dodał, to się udało, choć nie do końca. - Wojsko izraelskie bez przerwy bombarduje w Strefie Gazy. Dzisiaj rano zamordowano trzy osoby, cywilów. Izrael na podstawie planu Trumpa blokuje otwarcie jedynego przejścia granicznego pomiędzy Egiptem a Strefą Gazy - zaznaczył.

"Systemu międzynarodowego nie ma, Trump nie nadzoruje"

W Strefie Gazy mieszka wciąż prawie 2 mln osób - na obszarze połowy jej terytorium (ok. 180 km kwadratowych). To niemal tyle, ile liczy Bydgoszcz.

- Według planu Trumpa miało już dojść do drugiego etapu: otwarte przejście graniczne. To się na razie nie stało. Początek odbudowy - to gteż się nie stało. Wypuszczenie potrzebnych towarów żywnościowych - też się nie stało. Mowa była o sześciu tysiącach ciężarówek dziennie. Izrael na razie wypuszcza prawie dwieście dziennie. Fanatycy rządu izraelskiego prosili Netnajahu, żeby ograniczyć to do stu dwudziestu - zwrócił także uwagę Mahmoud Khalifa. 

Dlaczego plan amerykańskiego prezydenta nie wszedł w życie? - Czy Netanjahu i Izrael słucha w stu procentach Trumpa? Netanjahu i obecny rząd słucha sam siebie. Oni doszli do takiego stanu, że uważają, że wszystko im wolno. Systemu międzynarodowego nie ma, Trump nie nadzoruje. Mimo że prawie obok Strefy Gazy są oddziały wojska amerykańskiego - podkreślił. 

Dopytywany, czego oczekuje od Polski, odpowiedział krótko: "Bardzo dużo i bardzo mało". - Całkowite wsparcie dla systemu międzynarodowego. Polska wspiera różne rezolucje dotyczące sprawy palestyńskiej, ale wymagamy poszanowania prawa międzynarodowego - stwierdził na koniec ambasador.

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca