,
Obserwuj
Świat

Skromna defilada w Moskwie "wysoce symboliczna". "Wśród Rosjan nastroje dalekie od świątecznych"

tokfm.pl
6 min. czytania
10.05.2026 09:38

W autorskim przeglądzie prasy Aleksandra Karasińska podsumowuje najważniejsze wydarzenia kończącego się tygodnia. 

Władimir Putin w czasie defilady 9 maja w Moskwie
Władimir Putin w czasie defilady 9 maja w Moskwie
fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News

Prowadząca "Poranek TOK FM" Aleksandra Karasińska autorski przegląd prasy zaczęła od francuskiego dziennika "Le Monde". "Wszyscy jesteśmy Kanadyjczykami” - pisze w felietonie Sylvie Kauffmann. W obliczu wstrząsów i zmiany globalnego porządku dwa wydarzenia na początku maja - z dala od cieśniny Ormuz - definiują potencjalnie decydujący moment dla Europy. To tradycyjna parada z okazji zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami - wyjątkowo bez udziału sprzętu wojskowego. Tymczasem 4 maja w Erywaniu Kanada i Armenia zostały włączone do europejskiej orbity.

Zmniejszenie parady na Placu Czerwonym do skromnej wersji ma charakter wysoce symboliczny. Pokazuje trudności, z jakimi boryka się armia rosyjska w wojnie z Ukrainą, i -poziom oporu Ukraińców, którzy są teraz w stanie odpowiedzieć na rosyjską agresję - nawet w Moskwie.  Kauffmann przypomina, że w poniedziałek ukraiński dron przebił rosyjską obronę przeciwlotniczą i zniszczył dwa piętra moskiewskiego wieżowca. Wśród Rosjan - poirytowanych blokadami internetu - nastroje są dalekie od świątecznych. 

W wojnie trwającej już piąty rok nikt nie odważyłby się nazwać tego punktem zwrotnym. Jednak morale w Kijowie wyraźnie się poprawiło po wyniszczającej zimie, kiedy Ukraińcy musieli znosić bombardowania, bez ogrzewania i prądu. Nie tylko przetrwali, ale ich armia zdołała nawet nieznacznie odeprzeć najeźdźcę. Siły rosyjskie utknęły na froncie w strefie śmierci, gdzie, według zachodnich szacunków, drony i roboty zabijają i ranią miesięcznie od 30 do 35 tys. Rosjan. Kolejną ulgą dla Kijowa jest upadek Viktora Orbana, co odblokowało unijną pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro.

Waszyngton stracił zainteresowanie

Stany Zjednoczone zajęte są konfliktem szalejącym na Bliskim Wschodzie, więc Waszyngton stracił zainteresowanie Ukrainą. Amerykańskie wysiłki dyplomatyczne utknęły w martwym punkcie; ostatnia rozmowa telefoniczna między prezydentem USA a Putinem, która trwała 1,5 godz., nie przyniosła wznowienia negocjacji. Dziennikarka "Le Monde" przypomniała, że była to już 12. rozmowa telefoniczna z Putinem, odkąd Trump znów został prezydentem.

Jednocześnie francuski dziennik przypomina, że dziś to Europejczycy - bez pomocy USA - ponoszą cały ciężar pomocy dla Ukrainy. "To ich wojna" - pisze felietonistka. Wojna z Iranem natomiast nie jest ich wojną – co jasno dali do zrozumienia, a Trump każe im za to płacić. Europejscy przywódcy, w tym włoska premierka Giorgia Meloni i kanclerz Niemiec Friedrich Merz, musieli mierzyć się z gniewem Trumpa. 

Redakcja poleca

"Znacznie ważniejsze niż wycofanie 5 tys. żołnierzy amerykańskich ze starego kontynentu, było porzucenie planu rozmieszczenia w Niemczech nowego batalionu wyposażonego w amerykańskie pociski manewrujące. Miało to, jeszcze decyzją Joe Bidena wzmocnić europejski potencjał do odstraszania Rosji.Perspektywa chaotycznego, a nie wynegocjowanego i zorganizowanego wycofania się Amerykanów, staje się realna" - pisze francuska dziennikarka - "W Europie czuje się pilną potrzebę zwarcia szeregów, zjednoczenia wokół Kijowa, przyspieszenia zbrojeń i skończenia z zależnością. W obliczu Trumpa i Putina, wojna na Ukrainie działa jak katalizator suwerenności Europy".

Zdaniem Kauffmann kluczowe pytanie brzmi: "Czy Europa jest w stanie sprostać wyzwaniu porzucenia przez USA?".  Nasz kontynent ma teraz nowego, żarliwego zwolennika: premiera Kanady Marka Carneya. Mając do wyboru z jednej strony Trumpa i Putina, a z drugiej Zełenskiego i Europę, Carney wybrał Europę.

- Walka Ukrainy jest naszą walką - powiedział na szczycie w Erywaniu. - Ich sprawa – wolność, demokracja, suwerenność – jest naszą sprawą. Jestem głęboko przekonany, że porządek międzynarodowy zostanie odbudowany dzięki Europie - mówił Kanadyjczyk. "Oznacza to plan przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej, jedności i ogromnej determinacji. Ale słuchając Carneya, Wszyscy jesteśmy Kanadyjczykami" - podsumowuje w "Le Monde" Sylvie Kaufmann.

Redakcja poleca

W "Financial Times": UE przygotowuje się do "potencjalnych" rozmów z Władimirem Putinem, twierdzi António Costa. Przewodniczący Rady Europejskiej twierdzi, że Unia ma poparcie Kijowa w staraniach o negocjacje z prezydentem Rosji.

"Financial Times" cytuje Costę, który powiedział: "Rozmawiam z 27 przywódcami państw Unii, aby znaleźć najlepszy sposób na zorganizowanie się i określenie, co musimy skutecznie omówić z Rosją, gdy nadejdzie odpowiedni moment". Wielu europejskich przywódców obawia się, że rozmowy pokojowe między USA, Rosją i Ukrainą mające na celu zakończenie trwającej ponad cztery lata wojny przyniosły niewielkie postępy i odsunęły Unię na boczny tor, do sytuacji, w której Europa musiałaby zaakceptować porozumienie, z którym się nie zgadza. Costa dodał, że Bruksela "uniknie [zakłócania] procesu prowadzonego przez prezydenta Trumpa" i przyznał, że z Kremla nie nadeszła żadna prośba, by Putin spotkał się z jakimkolwiek przedstawicielem bloku.

Rosja. Tajna szkoła dla hakerów

W "Le Monde" także o Uniwersytecie Baumana w Moskwie. Jak czytamy w reportażu, uczelnia to także tajna szkoła kształcąca rosyjskich hakerów. Artykuł autorstwa Lucasa Minisiniego to efekt śledztwa zespołu zajmującego się dochodzeniami w "Le Monde", "Der Spiegel", "The Insider", "The Guardian", Delfi i VSquare. Jak wynika z około 2000 dokumentów uzyskanych przez dziennikarzy, prestiżowy Moskiewski Państwowy Uniwersytet Techniczny im. Baumana od lat dyskretnie szkolił rosyjskich oficerów wywiadu wojskowego.

Na przykład: 25-letni student inżynierii Danił Porszyn plasujący się w czołówce studentów, grający w drużynie piłkarskiej, nie był jedynie wzorowym uczniem. Podczas studiów Porszyn nie tylko uczęszczał na zajęcia z "kryptografii" czy "bezpieczeństwa sieci komputerowych". Nauczył się również "łamać hasła", "tworzyć wirusy", a nawet "hakować serwery". Pochodzący z Irkucka mężczyzna po ukończeniu studiów w 2024 roku potajemnie dołączył do jednostki GRU, czyli rosyjskiego wywiadu wojskowego. Znana jako Fancy Bear lub APT28, grupa rosyjskich hakerów jest w np. oskarżona o włamanie się do francuskiego kanału telewizyjnego TV5 Monde w 2015 roku w celu nadawania propagandy dżihadystycznej; albo o kradzież e-maili zespołu Emmanuela Macrona, gdy ten był kandydatem na prezydenta na początku 2017 roku; a ostatnio o atakowanie instytucji zaangażowanych w organizację ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Jak pisze "Le Monde",  moskiewski uniwersytet ma tajną sekcję "Wydział Numer 4". Szkoli on rosyjskich agentów wywiadu wojskowego w ramach trzech odrębnych programów: "Zatrudnienie i ochrona przed atakami informatycznymi i technicznymi siłami i środkami", "Ochrona technologii informatycznych" oraz, co najważniejsze - specjalizacja 934 znana jako "Specjalna Służba Wywiadowcza". Dokumenty uzyskane przez dziennikarzy zawierają szczegóły struktury organizacyjnej tego tajnego wydziału, jego planów nauczania, wraz z listami studentów i nauczycieli – i oferują wgląd w - tu cytat: "militaryzację edukacji w obliczu wojny hybrydowej".

Niektórzy z absolwentów uniwersytetu zostali wcieleni do brygad rosyjskiej machiny wojskowej, takich jak Jednostka 744-55, lepiej znana jako Piaskowy Robak ub Niedźwiedź Voodoo. Amerykańskie i europejskie prokuratury oskarżają ją o zorganizowanie kilku operacji destabilizacyjnych w czasie wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku, a także cyberataków na ukraińską infrastrukturę elektroenergetyczną w 2022 roku i na Polskę w grudniu ubiegłego roku 2025 roku.

Wg francuskiego dziennika przyszli agenci uczą się też "psychologii eksperymentalnej" do tego, aby stworzyć kampanię propagandową. "Stwórz film do mediów społecznościowych, wykorzystując manipulację, aby weprzeć lub obalić 'gorący temat'” - głosi jeden z programów nauczania, nauka "wojny informacyjnej". Kolejnym ciekawym odkryciem dziennikarzy jest fakt, że w obecnym roczniku uczniów-hakerów, którzy ukończą studia w przyszłym roku, jeden ze studentów - specjalizujący się w "kontrwywiadzie" już przeszedł zmianę tożsamości. Iwan Makarow, który w kwietniu 2023 roku, oficjalnie przyjął imię i nazwisko Mark Fisher i prawdopodobnie może zostać wysłany na Zachód pod fałszywym nazwiskiem jako tajny agent.

Redakcja poleca

Uwaga na ekstremalne zjawiska

W "Financial Times" o naukowcach, którzy informują, że "w nadchodzących miesiącach ocieplenie mórz doprowadzi do ekstremalnych zjawisk pogodowych". Temperatury mórz na świecie osiągnęły w kwietniu drugi najwyższy poziom w historii, co wzbudziło obawy naukowców, że zbliża się cykl ocieplenia El Niño, który z kolei może zwiększyć ekstremalne zjawiska pogodowe.

Unijny program Copernicus Climate Change Service odnotował rekordowe temperatury powierzchni mórz w dużej części tropikalnego Pacyfiku, co ma oznaczać "wyraźny sygnał utrzymującego się globalnego ocieplenia". Michael Meredith oceanograf z Cambridge powiedział w "FT": "Wydaje się, że w równikowym Pacyfiku narasta dużo ciepła, z dużymi falami upałów morskich i ryzykiem uszkodzenia ekosystemów. Wiemy, że El Niño generalnie podwyższają temperatury, więc jeśli nadchodzące zjawisko będzie tak poważne, jak się obawiamy, czeka nas piekielna przejażdżka". "System klimatyczny jest złożony, a prognozy nie są obietnicami – ale myślę, że nadchodzące miesiące i rok 2027 najprawdopodobniej przyniosą serię ponurych historii środowiskowych" - stwierdził naukowiec. 

W "FT" czytamy także: "Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że nowe modele sztucznej inteligencji mogą spowodować 'systemowy' wstrząs dla całego sektora finansowego". Przedstawiciele IMF twierdzą, że trzeba się już przygotowywać na wypadek "nieuniknionych" naruszeń cyberbezpieczeństwa instytucji finansowych, spowodowanych przez AI. Ostrzeżenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazuje, jak bardzo regulatorzy są zaniepokojeni możliwością, że model Claude Mythos firmy Anthropic i inne modele AI opracowane przez amerykańskie firmy mogą zagrozić światowemu systemowi bankowemu.

"Zaawansowane modele AI mogą radykalnie skrócić czas i koszty potrzebne do znalezienia i wykorzystania luk w zabezpieczeniach, w powszechnie używanych systemach" – napisali urzędnicy IFW w czwartek. Jak podaje "FT": "Oprogramowanie finansowe jest 'trudniejsze do zaatakowania niż infrastruktura open source', jednak 'prawdopodobnie szybko ulegnie erozji w miarę rozwoju modeli AI'".

W "New York Times": "Pentagon opublikował wczoraj dane o UFO. Ale ponieważ na stronie, która prezentuje te dane, są tylko niewyraźne zdjęcia – np. skupisko kropek. To nie będę państwu marnować czasu omówieniem, choć prezydent Trump napisał na swojej platformie: Podczas gdy poprzednie administracje nie były transparentne w tej sprawie, dzięki nowym dokumentom i filmom ludzie mogą sami zdecydować: 'CO DO DIABŁA SIĘ DZIEJE?'”. Jeśli to nie desperacka próba odwrócenia uwagi od katastrofalnej wojny z Iranem, to nie wiem, co to jest.

Źródło: TOK FM