Polska może się cieszyć, że jest sojusznikiem USA? Nie do końca. "Współpraca ma charakter transakcyjny"
Jak zmienia się rola USA na świecie? - Jesteśmy świadkami transformacji tego, co nazywaliśmy Pax Americana - hegemonii amerykańskiej po 1989 roku do selektywnego zaangażowania - mówił Eugeniusz Smolar.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co oznaczają ostatnie decyzje USA ws. Wenezueli, Grenlandii czy Iranu?
- Jaka jest obecnie rola Stanów Zjednoczonych w światowej polityce?
- Jak, zdaniem Eugeniusza Smolara, powinna się w tym kontekście zachować Polska i Europa?
W środę w Waszyngtonie ma odbyć się spotkanie między amerykańskim wiceprezydentem i sekretarzem stanu, a szefami dyplomacji Danii i Grenlandii. Temat to Grenlandia w kontekście wypowiedzi Donalda Trumpa, który chciałby przyłączenia wyspy do USA.
- Niedawno amerykańskie wojsko porwało wenezuelskiego prezydenta, teraz Trump zapowiada reakcję na tłumienie protestów w Iranie. Czy zmienia się rola USA na świecie? - dopytywał swojego gościa prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Głogowski.
- Ona jest formułowana przede wszystkim przez pryzmat rywalizacji z Chinami - militarnej, gospodarczej, technologicznej, walki o dostęp do surowców i zapewnienie swobody żeglugi w rejonie Morza Południowochińskiego - odparł Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Jak dodał, to także kwestia Rosji. - W Waszyngtonie bardzo poważnie rozpatruje się możliwość użycia przez Rosję broni nuklearnej w Ukrainie. Mówi się nawet o tym, że Rosja w ciągu kilku lat byłaby gotowa do dokonania ataku na jedno z państw NATO, mówimy o jednym z państw bałtyckich. Konsekwencje szantażu nuklearnego są znacznie poważniej traktowane w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie Zachodniej niż na przykład w Polsce. Już nie mówiąc o Ukrainie, która traktuje sytuację jako bezwyjściową - zaznaczył Smolar w "Poranku TOK FM".
USA tracą pozycję hegemona na świeci
Gość Macieja Głogowskiego oceniał, że USA wobec rosnącej potęgi Chin uświadomiły sobie, że "tracą hegemoniczną pozycję na świecie". - Dążą do umocnienia siebie w hemisferze zachodniej, dążą do utrzymania pokoju, ale również do stworzenia nowego modelu współpracy z Chinami i Rosją. Te sejsmiczne zmiany sprawiają, że jesteśmy świadkami transformacji tego, co nazywaliśmy Pax Americana - hegemonii amerykańskiej po 1989 roku - do selektywnego zaangażowania. To jest wniosek, który należy wyciągnąć z tej sytuacji - stwierdził.
Jak to odbije się na Polsce? - Cieszymy się, że Stany Zjednoczone przychylnie traktują Polskę, podkreślając zdolność do zbrojenia się i obrony swoich interesów. Ale to wszystko wpisuje się w nowy model współpracy, który ma charakter bardziej selektywny i transakcyjny. Sojusznicy są na tyle dobrzy, na ile będą realizowali globalną politykę Stanów Zjednoczonych z innymi mocarstwami. W naszym wypadku z Rosją - podkreślił Smolar.
- Musimy brać pod uwagę, że Trump będzie unikał konfliktu z dwoma największymi mocarstwami na świecie i podporządkowywał interesy swoich sojuszników realizacji interesów Stanów Zjednoczonych. On z pozycji siły powiada: nie będziecie wchodzić w mój ogródek. Wszystko inne będzie tym celom podporządkowane. My powinniśmy wyciągać z tego wnioski i wpisać naszą europejską i polską politykę bezpieczeństwa w ramy, które są obecnie stwarzane w Waszyngtonie - dodał gość TOK FM.
Źródło: TOK FM/ Fot. Mandel NGAN / AFP/ East News