,
Obserwuj
Świat

Bójka w parlamencie. "Na schodach widać było plamy krwi"

2 min. czytania
17.08.2024 07:46
Co najmniej dwoje deputowanych zostało poturbowanych w wyniku bójki, do której doszło w piątek w tureckim parlamencie podczas sesji poświęconej politykowi opozycji Canowi Atalayowi, odsiadującemu wyrok 18 lat więzienia. Na schodach do mównicy widać było plamy krwi.
|
|
fot. ADEM ALTAN / AFP

Can Atalay odsiaduje wyrok 18 lat pozbawienia wolności w związku z antyrządowymi protestami w 2013 roku. Polityka oskarżono o próbę przeprowadzenia zamachu stanu. Zarzuty postrzegane są przez wielu jako motywowane politycznie.

W ubiegłym roku, już podczas odbywania kary, polityk został wybrany do parlamentu z ramienia Partii Pracujących Turcji (TIP). Partie opozycyjne wzywają do jego uwolnienia i pozwolenia mu na pełnienie funkcji deputowanego. Piątkową sesję zwołano w związku z decyzją Sądu Konstytucyjnego, który uznał, że uchylenie parlamentarnego statusu Atalaya było nieważne.

Awantura na sesji parlamentu 

Ahmet Sik, przedstawiciel będącej w opozycji partii TIP, na mównicy parlamentarnej wystąpił z ostrą krytyką rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), nazywając ją "organizacją terrorystyczną". Polityk AKP podszedł do niego i zaczął go uderzać. Sesję przerwano w związku z rosnącym napięciem i wymianą ciosów.

Po ponad trzygodzinnej przerwie posiedzenie wznowiono - napisał Reuters. Sytuacja zaogniła się ponownie, w bójce uczestniczyło wielu deputowanych. Na białych schodach prowadzących do mównicy widać było plamy krwi.

Według serwisu Balkan Insight kilkoro parlamentarzystów z ugrupowań opozycyjnych zostało rannych. AP, która pisze o dwojgu poturbowanych, zaznacza, że bójki w parlamencie Turcji nie są niczym nadzwyczajnym.

W piątek organizacja Amnesty International zaapelowała o przywrócenie "wolności osobistej i bezpieczeństwa Atalaya, jak również jego prawa do bycia wybranym, które według Sądu Konstytucyjnego złamano".