"Strefa wolna od LGBT" na znaku drogowym. Projekt artystyczny, którego "dosłowność ma otrzeźwić"
Bartosz Staszewski chce odwiedzić 37 gmin w całej Polsce. W każdej w nich znalazł mieszkające tam osoby LGBT, które fotografuje na tle specjalnej tablicy, którą zawiesza przy wjeździe do miasta - tuż pod znakiem z nazwą miejscowości. Mamy więc np. "Świdnik", a pod nim - napis na żółtym tle: "Strefa wolna od LGBT".
- Mam nadzieję, że ta dosłowność otrzeźwi zarówno samorządowców, jak i niektórych mieszkańców. Te uchwały są, a ja nie robię nic innego ponad to, że je nazywam i pokazuję - mówi Bartosz Staszewski.
"Strefy wolne od LGBT" i prawdziwe twarze
Autor do swojego projektu zaprasza konkretne osoby LGBT, z konkretnych miejscowości. - Chcemy pokazać, że nie jesteśmy potworami, że nie jesteśmy abstrakcyjnym bytem, jak chcieliby nas widzieć radni. To są ludzie z krwi i kości, którzy mieszkają w tych miejscowościach i chcieliby tam normalnie żyć - mówi pan Bartosz.
Zdjęcia będą systematycznie zamieszczane na portalach społecznościowych. - Wydaje mi się, że to niezwykle ważny moment w naszej historii, w walce o równość i równouprawnienie, kiedy takie uchwały już istnieją. Dlatego trzeba zrobić zdjęcia, pokazać ludzi i udokumentować to w ramach projektu artystycznego - dodaje pomysłodawca. Co istotne, tabliczki są zawieszane do zdjęć, nie zostają na stałe.
W całej Polsce uchwał anty-LGBT jest już ponad 80, przyjętych przez rady gmin, powiatów i sejmiki wojewódzkie. Kilka już zostało zaskarżonych do sądów administracyjnych przez Rzecznika Praw Obywatelskich.
Dodatkowo, Kampania Przeciw Homofonii, wspólnie z aktywistami, rozesłała listy do radnych w całej Polsce, zwracając ich uwagę na rezolucję Parlamentu Europejskiego sprzeciwiającą się strefom wolnym od LGBT. "Z uwagi na fakt członkostwa Polski w Unii Europejskiej i związanymi z tym obowiązkami spoczywającymi m.in. na przedstawicielach władz lokalnych wskazujemy na konieczność uchylenia przez Państwa jednostkę samorządową
- Parlament w swojej rezolucji wskazał m.in., że te uchwały są niezgodne z prawem europejskim oraz że jest to zagrożenie pod względem finansowym dla Polski ze względu na to, że jedną z podstawowych zasad dla krajów członkowskich jest zada niedyskryminacji. A te uchwały łamią tę zasadę. I wysłaliśmy te uchwały po to, żeby poinformować polskie samorządy, że taka rezolucja została przyjęta i wzywa do bardzo konkretnych działań - mówi Mirka Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofonii.
Do gmin, które mają już uchwały anty-LGBT, trafiły listy z apelem o ich uchylenie, a do gmin, które ich nie mają, o ich niepodejmowanie.