Przyszli z ładunkiem wybuchowym na Marsz Równości. Dostali rok więzienia i... wyszli z aresztu

Małżonkowie odpowiadali m.in. za przygotowanie i posiadanie ładunków wybuchowych. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to do 8 lat więzienia. Dostali rok, w ramach dobrowolnego poddania się karze. Sąd jednocześnie wypuścił ich z aresztu.
Zobacz wideo

Na ławie oskarżonych zasiadała 20-letnia Karolina S. i jej 26-letni mąż. Oboje przynieśli własnoręcznie wykonany ładunek wybuchowy na Marsz Równości, który przeszedł ulicami Lublina 28 września 2019 roku. Zostali zatrzymani jeszcze przed wyruszeniem marszu. 

Karolina S. skończyła jedynie gimnazjum, jej mąż ma wykształcenie zawodowe i pracę, w której zarabiał zdecydowanie powyżej płacy minimalnej. Oboje są kibicami drużyny piłkarskiej Motor Lublin, chodzą na mecze. On zeznawał też w śledztwie, że uznaje jedynie tradycyjne wartości, w tym hasło "chłopak dziewczyna - normalna rodzina". - Mam na koszulce krzyż celtycki. Oznacza to, że jestem za Polakami, za rodziną. Mam żonę i rodzinę normalną, żona ma też dzieci z poprzedniego związku (2- i 3-latka - przyp. red.). Żona ma ograniczone prawa rodzicielskie, razem walczymy o te dzieci - mówił w trakcie śledztwa.

To on skonstruował ładunki wybuchowe, które - zgodnie z tym, co ustaliła prokuratura - mogły zagrozić życiu i zdrowiu wielu osób. Zrobił je m.in. z petard. Mogły wybuchnąć w każdej chwili. Miał je w kieszeni oraz w plecaku, który trzymała żona. O tym, jak zrobić ładunki, przeczytał w internecie. - Wcześniej sprawdziłem, czy to nie jest zbyt groźne. To jest bezpieczne. Po prostu wytwarza to większy huk - mówił w prokuraturze. Żona zeznała, że mężczyzna na co dzień interesował się petardami, czasami nazywała go pirotechnikiem.

W trakcie przesłuchań zapewniali, że nie mieli zamiaru nikogo skrzywdzić; mężczyzna mówił, że chciał jedynie, by było głośno. Podkreślał, że nie zamierzał rzucać ładunkami w policję. Dlaczego? - Nie miałem zamiaru rzucać w policjantów, bo oni też są przeciwni takim marszom - mówił w trakcie przesłuchań.

Małżonkowie odpowiadali przed sądem nie za próbę zamachu terrorystycznego, ale za przygotowanie i posiadanie ładunków. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to do 8 lat więzienia. Dostali jednak tylko rok. O taką karę wnioskowali ich obrońcy w ramach dobrowolnego poddania się karze i na taką karę przystał prokurator. Sąd ostatecznie też się na nią zgodził - uwzględnił dotychczasową niekaralność oskarżonych i to, że przyznali się do winy (choć dziewczyna przez długi czas się nie przyznawała). - Sąd uznał, że taki wymiar kary będzie wystarczający dla spełnienia celów - mówił sędzia Marcin Czapski.

Sąd zgodził się jednocześnie z wnioskami obrony, uchylając małżonkom areszt. Na uprawomocnienie się wyroku mają czekać na wolności.

"Wyrok jest skandaliczny"

- Dzisiejszy wyrok uważam za skandaliczny - mówi Bartosz Staszewski, organizator Marszu Równości w Lublinie. - Rok pozbawienia wolności to kara, która grozi m.in. za niepłacenie alimentów. A w tym przypadku mamy do czynienia z parą, która planowała zabić czy skrzywdzić uczestników pokojowego zgromadzenia, jakim był Marsz Równości w Lublinie - dodaje nasz rozmówca. - Przerażające, że tak niskie wyroki zapadają w tak poważnych sprawach, o tak ważnym znaczeniu społecznym. Przestępstwa homofoniczne powinny być priorytetem państwa. Powinny być, a nie są - dodaje Staszewski.

W jego ocenie, za "homofobicznym jadem", z którym mamy obecnie do czynienia, stoją politycy i organizacje skrajnie prawicowe. - To oni cały czas mówią o nas jako o wrogu publicznym, który chce zniszczyć katolicką rodzinę, szczują na nas, mówią o nas jako o tęczowej zarazie - tłumaczy Bartosz Staszewski.

- Zaskakujące jest, że prokuratura była wobec sprawców tak pobłażliwa i nie powiązała przedstawionych zarzutów z przestępstwem o charakterze terrorystycznym, czyli takim czynem, który jest popełniony w celu poważnego zastraszenia wielu osób. Istotą sprawy nie wydaje się przecież samo posiadanie, wyrobienie, przetworzenie, gromadzenie materiałów wybuchowych, a ich posiadanie i chęć użycia wobec grupy ludzi. Nie wyobrażam sobie innego celu takiego postępowania, jak zastraszenie osób LGBT+ w Polsce - mówi Emilia Barabasz, adwokatka. - Państwo polskie powinno jednoznacznie wskazać, że było to przygotowanie lub usiłowanie popełnienia czynu terrorystycznego, nazwać rzecz po imieniu - dodaje.

W jej ocenie kara wydaje się być dość łagodna. - Jako osoba LGBT+ muszę powiedzieć, że sposób, w jaki nasze państwo poradziło sobie z tą sprawą już po ujęciu sprawców, jest bardzo rozczarowujący. Zastanawiam się, czy podobnie zachowałby się wymiar sprawiedliwości, gdyby takie zdarzenie miało miejsce nie na Marszu Równości, tylko innym legalnym zgromadzeniu. Państwo demokratyczne powinno otaczać mniejszości ochroną. Tymczasem takie zakończenie sprawy można w moim mniemaniu rozpatrywać w kategoriach wręcz przyzwolenia na przemoc wobec osób LGBT+. Bo jeżeli próba ataku terrorystycznego na Marszu Równości to tylko posiadanie materiałów wybuchowych, to czym jest pobicie geja? Albo znieważenie lesbijki? - pyta Emilia Barabasz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (33)
Przyszli z ładunkiem wybuchowym na Marsz Równości. Dostali rok więzienia i... wyszli z aresztu
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 31 razy 23

    " jestem za Polakami, za rodziną. Mam żonę i rodzinę normalną, żona ma też dzieci z poprzedniego związku (2- i 3-latka - przyp. red.). Żona ma ograniczone prawa rodzicielskie, "- wspaniali młodzi ludzie, modelowa rodzina spod znaku 500+, chyba zostali potraktowani na zasadzie "za czynienie dobra nie karzemy"...

  • true_lysander

    Oceniono 26 razy 20

    20latka mająca 2 oraz 3latka z poprzedniego małżeństwa, idealny materiał na nową żonę . Są się siebie nawzajem warci.

  • lukaszmluki

    Oceniono 14 razy 12

    "Normalna rodzina" - czyli 2 przyglupów po rozwodzie.

  • nutka7.17

    Oceniono 11 razy 11

    Dwa rozmnażające się ograniczone tłuki zaczynem kolejnego jeszcze bardziej debilnego pokolenia RP.

  • timtimtim

    Oceniono 13 razy 9

    Katoliccy terroryści w katolibanie są bezkarni.

  • bling.bling

    Oceniono 12 razy 8

    "Nie miałem zamiaru rzucać w policjantów, bo oni też są przeciwni takim marszom " Czyli można domniemywać że zamierzał rzucać w tych co są za "takimi marszami"?

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 7 razy 7

    Sąd już ziobrowy tak orzekł, to ważne w tej info.

  • wmr2000

    Oceniono 9 razy 7

    Gdyby byli Arabami to też by tyle dostali?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX