Ksiądz Dymer odwołany z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego. W tle oskarżenia o pedofilię

Z funkcji dyrektora szczecińskiego Instytutu Medycznego w Szczecinie odwołany został ksiądz Andrzej Dymer. Jak czytamy w kwartalniku "Więź", decyzję podjął arcybiskup Andrzej Dzięg po spotkaniu z mężczyzną, którego ks. Dymer przed laty wykorzystywał seksualnie. Wobec arcybiskupa również toczy się kościelne dochodzenie w sprawie możliwych zaniedbań.
Zobacz wideo

Ks. Andrzej Dymer z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie został odwołany wczoraj. Jak podaje "Więź", decyzję w tej sprawie abp Andrzej Dzięga podjął podczas spotkania z mężczyzną wykorzystanym seksualnie przed laty przez ks. Dymera. "Dla arcybiskupa, który jest metropolitą szczecińsko-kamieńskim od 12 lat, było to pierwsze osobiste spotkanie z jakąkolwiek osobą skrzywdzoną przez duchownego, któremu wcześniej powierzył poważne zadania w imieniu archidiecezji" - czytamy na łamach kwartalnika. 

Funkcję dyrektora ks. Dymer objął 11 lat temu. Jak jednak czytamy dalej, o tym, że duchowny wykorzystuje seksualnie małoletnich, władze archidiecezji wiedziały już w 1995 roku. "Abp Dzięga zapowiedział przedwczoraj swojemu rozmówcy, że następnego dnia odwoła ks. Dymera z Karny proces kanoniczny rozpoczął się jednak dopiero w roku 2004. W kwietniu 2008 r. kościelny trybunał uznał winę ks. Dymera". Treść wyroku przez wiele lat pozostawała poufna, nie znali jej nawet pokrzywdzeni, ujawnił ją dopiero w listopadzie 2020 r. Zbigniew Nosowski - podaje "Więź". 

Jak ustalił kwartalnik, oskarżony złożył apelację od wyroku pierwszej instancji, a ostatecznego werdyktu wciąż nie ma. Z polecenia Watykanu od 2008 roku za przebieg procesu drugiej instancji w sprawie ks. Dymera odpowiada archidiecezja Gdańska. Jednak "Więź" ujawniła, że ówczesny metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, pomimo polecenia Watykanu, przez ponad 9 lat nie wydał dekretu nakazującego wszcząć proces sądowy w drugiej instancji. Zrobił to dopiero 31 grudnia 2017 r.

"Ksiądz, który ma powiązania ze wszystkimi politykami"

O sprawie ks. Dymera mówiła w 2019 roku na antenie TOK FM posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Stwierdziła wówczas, że "mamy takiego swojego Jankowskiego teraz, w naszych czasach". - To jest ksiądz Dymer ze Szczecina, który ma powiązania ze wszystkimi politykami, od prawa po Platformę Obywatelską, a który robi rzeczy niewyobrażalne, jeśli chodzi o przestępstwa seksualne - mówiła.  - Jest cały czas kryty przez władzę, przez polityków, przez biznesmenów ze Szczecina. Musimy o tym mówić - zaznaczała. 

Szokujące metody działania duchownego opisywał również Radosław Gruca w książce "Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ który ją kryje". "Ksiądz Andrzej od pierwszych lat liceum często klepał chłopców po pośladkach. Przytulał ich i całował. Na wycieczkach lubił znienacka urządzać przegląd pryszniców. Najczęściej wtedy, gdy chłopcy się kąpali" - czytamy we fragmentach książki. 

DOSTĘP PREMIUM