"Szloch, płacz i błaganie: Proszę mi pomóc". Kobiety pozbawione możliwości aborcji szukają ratunku

Nawet kilkadziesiąt pytań dziennie dostają ekspertki z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania rodziny w sprawie aborcji. Kobiety szukają ratunku, gdy dowiadują się o wadzie letalnej płodu.
Zobacz wideo

W październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję, zgodnie z którą usunął z polskiego systemu prawnego zapis, który dopuszczał przerwanie ciąży z powodów embriopatologicznych. W efekcie kobieta, która dowiaduje się, że płód ma ciężką wadę letalną i nie ma szans na przeżycie, ma związane ręce. Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny dostaje nawet po kilkanaście - kilkadziesiąt pytań dziennie w sprawie możliwości aborcji. Dzwonią i piszą m.in. kobiety, które mają już druzgocącą diagnozę i szukają ratunku. Bywa, że mówią wprost, iż takiej ciąży noszonej przez dziewięć miesięcy - nie przeżyją. 

Krystyna Kacpura ma dyżury pod telefonem zaufania Federacji. Rozmawia z kobietami niemal codziennie. Jak mówi, w tej chwili sytuacja jest bardzo trudna. - Kobiety nie są w stanie rozmawiać, nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Jest szloch, jest płacz i niejednokrotnie błaganie "Proszę mi pomóc" - opowiada pani Krystyna.

Pomagać próbują niektórzy psychiatrzy

Są lekarze, którzy już wypisali kobietom, u których wykryto wady letalne płodu, zaświadczenie, że powinny mieć przeprowadzoną aborcję ze względu na zagrożenie ich zdrowia psychicznego. Nie ma ich wielu, ale są. Psychiatra Aleksandra Krasowska miała już kilka takich pacjentek. Jak mówi, są w bardzo złym stanie psychicznym. - Spodziewam się tego, że prędzej czy później pojawią się kobiety z zespołem stresu pourazowego, z zaburzeniami depresyjnymi i zaburzeniami lękowymi. A to, czego się najbardziej boimy to to, że wcześniej czy później któraś z tych kobiet zginie w związku z zamachem samobójczym - mówi lekarka.

Jest zaświadczenie od psychiatry - co na to szpital?

Zna pacjentkę, która ma zaświadczenie od lekarza psychiatry o konieczności terminacji ciąży, ale jak dotąd - szpitale odmawiają jej przeprowadzenia zabiegu. - Są lekarze, którzy chcą pomóc, ale pojawia się lęk i strach. Nie do końca wiemy, jak poruszać się w tej nowej rzeczywistości - mówi Aleksandra Krasowska. Jak mówi, brakuje jednoznacznego stanowiska Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. - My też na takie stanowisko czekamy - przyznaje Krystyna Kacpura z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Swoje stanowisko wydało natomiast Polskie Towarzystwo Genetyki Człowieka. "Jako lekarze genetycy kliniczni i jako specjaliści laboratoryjnej genetyki medycznej, mający na co dzień kontakt z pacjentami z wadami i chorobami genetycznymi, uważamy, że jedynym i optymalnym rozwiązaniem jest pozostawienie decyzji kobiecie, w oparciu o postępowanie lekarskie i diagnostyczne, zgodne z naukową wiedzą oraz procedurami i standardami, podlegającymi fachowemu nadzorowi medycznemu" - piszą genetycy. "Stanowczo protestujemy przeciwko nazywaniu terminacji ciąży z powodu nieodwracalnych, ciężkich i nieuleczalnych wad płodu "aborcją eugeniczną" - dodają w swoim stanowisku.

Bagatelizujemy zdrowie psychiczne kobiety?

- To, że szpitale odmawiają pacjentce z zaświadczeniem, to sytuacja kuriozalna - pokazuje z jaką łatwością przychodzi nam bagatelizowanie i lekceważenie zdrowia psychicznego. Jesteśmy w stanie uznać, że zdrowie psychiczne nie jest czynnikiem wystarczająco poważnym do tego, aby uznać, że zagraża zdrowiu lub życiu - mówi dr Aleksandra Krasowska.

Zdaniem ginekolożki, dr Bożeny Jawień-Rościszewskiej, obecnie - po decyzji Trybunału Konstytucyjnego - mamy najgorszy czas dla kobiet. Bo z jednej strony lekarze się boją, że stracą pracę, kontrakt z NFZ-tem czy będą mieć do czynienia z prokuratorem; a z drugiej strony - nie ma jeszcze wypracowanych choćby tymczasowych, przejściowych rozwiązań. Pozostaje aborcja za granicą, na co nie wszystkie kobiety chcą i mogą się zdecydować.

Pani doktor ma nadzieję, że pójdziemy w tym kierunku, w którym poszła wcześniej Hiszpania. Chodzi właśnie o zaświadczenia od psychiatrów, że donoszenie ciąży może być zagrożeniem dla zdrowia psychicznego kobiety, która może nawet targnąć się na własne życie. - Z tego korzystali Hiszpanie, setkami tysięcy - naciągając prawo, ale stojąc za swoimi pacjentkami, pomagając im - mówi dr Jawień- Rościszewska.

DOSTĘP PREMIUM